Jaki krem pod oczy wybrać?

Revolution Skincare Boost Nourishing Avocado 15ml, cena ok. 60 zł

Znalezienie kremu, który pomaga utrzymać nawilżenie skóry nie należy do najłatwiejszych zadań. W szczególności zimą, kiedy zmiany temperatur pomiędzy lodowatym powietrzem na zewnątrz a rozgrzanymi pomieszczeniami mogą siać na skórze prawdziwe spustoszenie. Krem pod oczy od Revolution Skincare jest bogaty w odżywczy olej z awokado, który delikatnie nawilża. Na szczególną uwagę w tym kosmetyku oprócz oleju z awokado jest masło Shea. Jest to naturalny składnik, który stanowi źródło wielu cennych witamin i minerałów.

Główne zalety kremu Revolution Skincare Boost Nourishing Avocado:

  • Mocno nawilża suchą i skłonną do podrażnień skórę wokół oczu
  • Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry pod oczami
  • Można go używać zarówno na dzień, jak i na noc
  • Produkt wegański

Zobacz oferty

Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl

Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl

Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl

Recenzje 10

  • Od najwyższej oceny
  • Od najniższej oceny
  • Sortowanie domyślne
  • Od najstarszych

Dodanych produktów: 28

Napisanych recenzji: 331

2 / 5

21 stycznia 2020, o 20:47

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Kupiony w: Inna drogeria

Zapychacz

Krem na noc ma bogatą, kremową konsystencję. Mineralny zapach przywołuje wakacje nad morzem. Zapewnia regeneracje przez noc. Moja odwodniona cera zrobiła się bardziej miękka i elastyczna. Mniej czerwona i ściągnięta.
Używałam razem z kremem na dzień. Po dwóch tygodniach na policzkach pojawiły się ropne podskórne krosty, do dziś nie do ruszenia "( Fakt używałam w tamtym czasie parę razy myjki do twarzy, ale przypiszę jej raczej kaszkę na czole. Odstawiłam oba kremy i przestały się pojawiać pryszcze.

ZALETY: zapach
efekt komfortu na buzi

WADY: cena
wysyp niedoskonałości

Dodanych produktów: 3

Napisanych recenzji: 33

5 / 5 HIT!

12 maja 2019, o 09:21

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Drogeria internetowa

Kompletna rewelacja

Napisałam już recenzję kremu na dzień z tej samej serii, nietaktem byłoby pominąć krem nocny, tym bardziej, że nie wiem, który z nich zrobił mi "to" z twarzą. Wyglądam jak. nie ja.
Ale od początku. W wieku 43 wiosen doznałam "olśnienia", że być może dobre geny nie wystarczą i należałoby zadbać o siebie bardziej regularnie, a nie jak skóra ciągnie i po prostu się domaga, wrzucić jej cokolwiek, aby kremowate było i nie pachniało jak Nivea (tego zapachu nie trawię). Po przetestowaniu kilku kremów (zaczęłam od półki najwyższej, a patrząc na coraz większą dziurę w kieszeni jechałam w dół) w każdym coś mi nie pasowało. Z reguły kremy skóra po prostu "spijała" z policzków, a w strefie T lśniły sobie jak po nałożeniu, nienaruszone. Żeby położyć jakikolwiek podkład, musiałam ścierać krem z twarzy, inaczej wszystko spływało. Przecież nakładanie kremu, aby później go ścierać jest działaniem cokolwiek dziwacznym, żeby nie powiedzieć, że idiotycznym. Zaznaczam, że szybko nauczyłam się, żeby na policzki kłaść więcej kremu, na nieszczęsną strefę T mniej, ale nic to nie dało. Na kremy dr Eris trafiłam przypadkiem, na makeup.pl była dobra promocja, a ja akurat po kilku niepowodzeniach z EL. Stwierdziłam, że jak mam ponieść kolejną porażkę na polu pielęgnacji twarzy, to niech ona przynajmniej kosztuje mniej. Jakież było moje zdziwienie, gdy krem dzienny został równomiernie wchłonięty (szczegóły w recenzji) i makijaż trzymał się na nim jak rzep psiego ogona, a po nocy obudziłam się z bardzo dziwnym uczuciem na twarzy. To było w końcu dobre nawilżenie i odprężenie skóry. Trafiłam na to, czego szukałam. Krem na noc z serii Algorithm jest genialny. Jego konsystencja jest dużo gęstsza niż kremu dziennego, nuta zapachowa pozostaje ta sama (w mojej ocenie śliczna, delikatna i zachęcająca do stosowania), na pierwszy rzut oka widać, że krem jest dużo bardziej treściwy. Po nałożeniu pozostawia troszkę tłustej warstwy, która dość szybko się wchłania (u mnie ok.20-30 minut), a efekty działania rano czuć i widać. Oba kremy w komplecie zrobiły mi z twarzą coś niesamowitego. Cera jest gładka i jędrna, nie daje żadnych oznak "głodu lub pragnienia", a ja wyglądam jak swoja młodsza siostra, której nie mam (to znaczy już mam, ale tylko w lustrze). Nie dowierzałam w działanie przeciwzmarszczkowe "z zewnątrz" a jednak. Oczywiście zmarszczki nie zniknęły w cudowny sposób, ale naprawdę mniej je widać. Myślałam, że to tylko zasługa dodatków poprawiających optycznie wygląd cery, ale jako naukowiec wymyśliłam swój autorski test (hihi) i przejechałam palcem z góry do dołu czoła, a nie mogąc uwierzyć jeszcze raz, z dołu do góry z tym samym efektem. Zmarszczki są po prostu płytsze. Nie poznikały, rzecz oczywista, ale samo spłycenie ich oraz dokarmienie i trafione (w końcu) nawilżenie skóry wokół odmłodziły mnie o dobre 5 lat. Dodam jeszcze, że oba kremy można stosować pod oczy, u mnie tam też się sprawdziły, a pieniądze zostały w kieszeni. Nie da się ich niestety nałożyć jak mojej "tajnej broni" - sztyftu Embrolysse w trakcie dnia, nie psując makijażu, ale nie traktuję tego jako minus, tylko coś normalnego.
Podsumowując, polecam krem z całego serca, zwłaszcza w komplecie z dziennym wszystkim Paniom 40+, które jeszcze "swojego" kremu nie odnalazły, lub po prostu chcą zmienić. I dziękuję naukowcom z instytutu dr Eris, odwalili kawał dobrej roboty. I jeszcze jedno. kupuję serum z tej serii i w kościach czuję, że jeszcze podbije działanie kremów. Choć go jeszcze nie mam, już się na nie cieszę.

Make Me Bio Face Care Krem pod Oczy

Krem pod oczy polskiej marki Make Me Bio to dobry wybór dla osób z cerą dojrzałą i wrażliwą. Sprawdźmy co znajduje się w składzie.

Skład tego kosmetyku jest naprawdę bardzo bogaty. Znajdziemy w nim takie składniki aktywne jak kwas hialuronowy i olejek arganowy. To jednak nie jest koniec ponieważ lista drogocennych składników zawartych w kosmetyku jest znacznie dłuższa. Na szczególną uwagę zasługują m.in olejek z nasion słonecznika INCI:Helianthus annuus (sunflower) seed oil, który działa natłuszczająco, odżywczo i łagodząco. Następnie znajdziemy w składzie oliwę z oliwek INCI: Olea europaea fruit oil dzięki której proces starzenia się skóry pod oczami jest wolniejszy, a zmarszczki są wygładzone.

Główne zalety kremu od Make Me Bio:

  • Odpowiedni krem pod oczy dla skóry dojrzałej z delikatnymi zmarszczkami
  • W składzie znajdziemy aktywne, naturalne olejki i ekstrakty
  • Krem działa nawilżająco, regenerująco i chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi.
  • Produkt polski

The Ordinary Natural Moisturising Factors HA to krem, którego skład składa się z naturalnych czynników nawilżających występujących w skórze, między innymi aminokwasów, kwasów tłuszczowych, mocznika, ceramidów, kwasu hialuronowego.

Czytaj dalej...

Przeciwzmarszczkowy krem do twarzy SPF 50 NIVEA SUN to krem z filtrem o formule z koenzymem Q10, który zapobiega pojawieniu się zmarszczek i plam pigmentacyjnych spowodowanych promieniowaniem słonecznym.

Czytaj dalej...

Działanie pielęgnacyjne jest dobre jednak spodziewałam się mocniejszego efektu, brakło tu mi intensywnego nawilżenia, i działania napinająco - ujędrniającego, a przy mojej dojrzałej suchej cerze najbardziej mi na tym zależało.

Czytaj dalej...

Producenci najlepszych kosmetyków do opalania podają, do jakiego rodzaju skóry są one odpowiednie - matujący żel przeciwsłoneczny do cery tłustej, krem do twarzy z filtrem 50 do cery naczynkowej czy emulsja na słońce dedykowana skórze trądzikowej.

Czytaj dalej...