Ava ProRenew Krem Pod Oczy - Sekret Młodzieńczego Spojrzenia
Zalety i wady kremu pod oczy Opuncja i Aloes polskiej marki AVA
Polski krem pod oczy Opuncja i Aloes AVA to ulubieniec fanek pielęgnacji naturalnej. W porównywarce cenowej zdobył 60 opinii i ocenę 4,8/5 gwiazdek, a w drogerii Cocolita 5/5 gwiazdek. Jest to także kosmetyk, który zdobył złoty medal konsumentów w 2018 roku oraz posiada certyfikat Eco Cert. Dla niektórych osób wadą kremiku może być jego zapach, ponieważ jego skład jest bez dodatku perfum, możemy w nim wyczuć aromaty naturalne np. oliwy z oliwek. Nie jest to mój ulubiony zapach, bo podczas aplikacji kremu czuję się trochę jak zdrowa sałatka, na szczęście szybko się on ulatnia i nie męczy na skórze. Jeżeli potrzebujesz bardzo intensywnego nawilżenia skóry pod oczami, pod krem zastosuj serum, płynne płatki pod oczy w żelu, a jeżeli masz więcej czasu, to zastosuj kompres z hydrożelowych płatków pod oczy.
Zobacz także
Kremik jest bardzo wydajny wystarczył mi na ok 2,5 miesiąca. Ma bardzo lekką konsystencję, która szybko się wchłania i z łatwością się rozsmarowuje na skórze. Jest koloru lekko żółtawego ale podczas aplikacji tego nie widać, zapach dla mnie jest mało wyczuwalny, podczas użytkowania nie zauważyłam żadnych reakcji niepożądanych, łzawienia, szczypania czy podrażnień. Ciężko mam znaleźć dobry krem pod oczy który nie będzie się rolował, zależy mi też na mocnym nawilżeniu okolic oka oraz na działaniu przeciwzmarszczkowym. A już extra by było gdyby miał higieniczne opakowanie z pompką. I oto jest!
– napisała w KWC kama_m1, która po kilku miesiącach użytkowania kremu, ocenia go na 5/5 gwiazdek.
Recenzje 4
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 1707
Napisanych recenzji: 3052
3 / 5
10 lipca 2023, o 19:22
Nie kupi ponownie
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: jedno opakowanie
Kupiony w: Otrzymałam w prezencie
Działa dość delikatnie - sprawdzi się na początek przygody z kremami pod oczy
Ava nie jest marką po której produkty sięgam . W sumie nawet nie wiem czemu ale nie wydawali mi się nigdy szczególnie ciekawi . Ten krem dostałam w prezencie . Zużyłam go już jakiś czas temu i zbierałam się do tej recenzji jakbym chciała a nie mogła . Nie jest to w żadnym razie bubel ale ja jednak preferuje kremy pod oczy o bogatszej konsystencji i mocniej działającej formule . Ten krem jest na tyle delikatny w działaniu , że sprawdzi się jako pierwszy krem pod oczy albo jako produkt delikatnie napinający - jeśli ktoś akurat tego oczekuje to powinien być zadowolony .
Otrzymujemy go w szklanym opakowaniu z białą plastikową częścią co to robi nam za aplikator . Pompka działa bez zarzutu - Nie zacina się , nie zapycha i nie strzela produktem na lewo i prawo . Wizualnie dość ładnie się prezentuje - grafika z elementami fioletu jest estetyczna a jakość wykonania całego opakowania nie daje powodów do narzekań.
To krem ale dość lekki. Mimo iż nie borykam się przesuszoną skórą w okolicach powiek lubię mocno skoncentrowane kremy które zostawiają taką ochronną '' kołderkę '' pod oczami . Tutaj tego niestety nie ma . Barwa produktu to biel . Zapach bardzo delikatny i na mój nos kwiatowy chociaż aromat wietrzeje zanim jeszcze zdążę się dokładnie wczuć w zapach.
Kremów pod oczy używam tylko na noc więc nie wiem jak ten sprawdzi się pod oczy ale biorąc pod uwagę konsystencję nie powinien być problematyczny . Ja kremy zawsze wklepuje i tutaj jest to troszkę utrudnione - krem jest lekko śliski i lubi spływać oraz się rozjeżdżać więc początkowo wklepywałam go ale resztę musiałam już normalnie wcierać a tego nie lubię więc aplikacji nie zaliczam do szczególnie relaksacyjnych czy przyjemnych . Na plus na pewno to, że nie roluje się , nie grudkuje i oczy po nim nie łzawią.
Organiczny krem pod oczy z opuncją i wodą lawendową nawilżył i wygładził moje papierowe zmarszczki i spłycił kurze łapki
Moja skóra pod oczami jest cienka i sucha, a ten krem pod oczy to jej anioł stróż. Już od pierwszej aplikacji czuję, że jest zaopiekowana, a zmarszczki mniej widoczne.
Mam tendencję do obrzęków i 39 lat, a to znaczy, że moja skóra pod oczami stała się wiotka, rozciągnięta, przesuszona i podrażniona. Od miesiąca stosują polski organiczny krem pod oczy, który okazał się moim totalnym gamechangerem. Ukoił nawet podrażnienia posłoneczne.
U nas zapłacisz kartą