Oceny Bielenda CC Body Perfector - Piękno w Każdym Kropelce
AGNIESZKA:
Lada moment wybieram się na wesele. Ponieważ będzie to czerwiec, mam zamiar nie zakładać rajstop. Chcę jednak, by skóra na nogach wyglądała na ujednoliconą, właśnie tak jak w rajstopach. Tym chętniej przetestowałam dwa produkty, które – według informacji producentów – mają zapewnić podobny efekt.
Z natury jestem bladziochem. Moje nogi w wersji saute są białe jak ściana (przynajmniej na początku lata, gdy nie zdążyły ich jeszcze dosięgnąć promienie słońca). Kosmetyki mają więc im przede wszystkim zapewnić naturalny kolor delikatnej opalenizny i ukryć wszelkie niedoskonałości, takie jak pajączki czy przebarwienia. Jak się spisały testowane produkty?
Przed użyciem obu wykonałam peeling nóg.
BIELENDA:
Krem mieści się w tubce o pojemności 175 ml. Dostępny jest w jednym kolorze. By wydobyć produkt, trzeba odkręcić nakrętkę (znacznie bardziej praktyczne byłoby zamknięcie z klapką, o pompce nie wspominając). Konsystencję produktu określam jako średnio gęstą. Sama aplikacja jest prosta, krem nakłada się jak balsam do ciała, trzeba go dokładnie rozetrzeć by nie pozostawić ciemniejszych smug. Nie wymaga to jednak wiele czasu ani umiejętności. Efekt? Gładkie, lekko opalone nogi z efektem glow (krem zawiera dość duże błyszczące drobinki, prawie niewidoczne w sztucznym świetle, w słońcu nadają skórze blasku). Krem nie ukrył wszystkich niedoskonałości na moich nogach, ale efekt oceniam jako zadowalający. Plus za piękny zapach i niezły skład (bez parabenów, sztucznych barwników, oleju parafinowego i PEG) i działanie pielęgnujące! Niestety trzeba chwilę odczekać przed założeniem ubrań, ponieważ krem brudzi. Schodzi ze skóry przy pierwszej kąpieli.
AIRBRUSH LEGS SALLY HANSEN:
Najlepsze balsamy BB i kremy CC do ciała zdaniem redakcji
Bielenda CC Cream Body Perfector – multifunkcyjny krem-fluid korygujący do ciała 10w1
Dostępny na: hebe.pl, notino.pl
Multifunkcyjny krem-fluid CC 10 w 1 to kosmetyk, który łączy właściwości kryjące korektora do ciała i pielęgnacyjne balsamu. Maskuje niedoskonałości (pajączki, siniaki, blizny), a przy tym optymalnie nawilża. Dodatkowo zawiera ekstrakt z orzecha włoskiego o właściwościach brązujących, dzięki czemu daje efekt natychmiastowej opalenizny. Filtr SPF 6 chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UV, a wodoodporna formuła sprawia, że jest idealny na plażę lub basen. Rozświetlające mikropigmenty odbijają światło i błyskawicznie dodają skórze satynowego blasku. Plusem jest lekka, nietłusta konsystencja, co sprawia, że krem szybko się wchłania. Warto odnotować, że jest bezpieczny dla skóry wrażliwej.
Pojemność: 175 ml
Eveline Brazilian Body CC – korygujący krem do ciała
Dostępny na: ezebra.pl, cocolita.pl
Pojemność: 175 ml
Silcare Quin Fluid BB Body Shine Medium – Balsam upiększający do ciała
Dostępny między innymi na: ezebra.pl, horex.pl, smyk.com
Pojemność: 200 ml.
Farmona Sun Balance Mus-fluid do Ciała – BB Jasna Karnacja
Dostępny na: sklep.farmona.pl, horex.pl
To pielęgnacyjny mus-fluid do ciała, który niezwykle łatwo się rozprowadza i dostosowuje do tonacji skóry. Optycznie wyszczupla nogi, maskując niedoskonałości takie jak siniaki, pajączki czy zaczerwienienia. Sprawia to, że ciało wygląda zdrowo i naturalnie. Mus zawiera w swoim składzie:
KLAUDIA:
Do tego testu podchodziłam z dużym entuzjazmem – rajstopy w kremie/sprayu – super! W moich wyobrażeniach była to świetna, letnia alternatywa dla tradycyjnych rajstop, które w żadnym wypadku nie sprawdzają się podczas upałów. Z wielkimi oczekiwaniami przystąpiłam do testów i… jakież było moje rozczarowanie!
Aplikacja kremu Bielenda przebiegła dość szybko i bezboleśnie. Obawiałam się smug, które krem mógłby po sobie pozostawić, ale mój lęk był bezpodstawny. Konsystencja produktu przypomina balsam, dlatego łatwo udało się go nałożyć i rozprowadzić. A po nałożeniu moja skóra była przyjemna w dotyku, bardzo gładka i nawilżona. Krem jest lekki i nietłusty, dzięki czemu nie pozostawia nieprzyjemnego filmu na skórze. Co prawda trzeba chwilę odczekać przed nałożeniem ubrania, ponieważ może zostawić na nim ślady. Rzeczywiście zauważyłam delikatne wyrównanie kolorytu skóry, jednak widoczne siniaki, blizny i pajączki nie zostały pokryte nawet w najmniejszym stopniu, a przecież właśnie takiego działania oczekujemy po tego typu produkcie. Dla mnie dość dużym minusem jest również to, że produkt zawiera połyskujące drobinki.
Żaden produkt nie spełnił moich oczekiwań, ponieważ nie zakrywają one widocznych uszkodzeń, takich jak siniaki, blizny i pajączki, czyli nie spełniają swojej funkcji. Gdybym musiała wybrać, to zdecydowałabym się na spray Sally Hansen, mimo tego, że ma więcej minusów, niż plusów. Przeważyłoby to, że jego odcień bardziej mi odpowiada.
BASIA:
Airbrush Legs od Sally Hansen to instantowy make up dla nóg. Dość mocno kryje więc będzie dobry dla osób, które mają żylaki, blizny, pajączki czy siniaki. Jest jednak dość ciemny i lekko pomarańczowy więc nie nada się dla każdegu rodzaju karnacji. W zasadzie oprócz dobrego krycia nie widzę większych plusów. Produkt szybko zastyga i trzeba go bardzo równomiernie rozprowadzać, ponieważ tworzy zacieki i przebarwienia. Najbardziej uciążliwym aspektem jest jednak sama apliakcja sprayowa. Airbrush Leg należy koniecznie nakładać pod prysznicem lub w wannie inaczej pobrudzicie sobie ściany czy podłogę w łazience. U mnie nie obeszło się bez szorowania wanny detegentami, ponieważ sama woda nie spłucze wodoodpornej mgiełki.
Sally Hansen z USA stworzyła rajstopy w spray’u, ciekawy produkt ale nie dla mnie. Ewentualnie mogę go użyć latem jako SOS alternatywę dla rajstop jeśli będę miała siniaki, zadrapania lub ukąszenia od owadów ale tak poza tym się nie skuszę. Po kilku godzinach przesusza skórę i zaczyna swędzieć.
Bielenda Color Control, krem CC Body Perfector 10 w 1 to bardzo pozytywne zaskoczenie jako niewidzialne rajstopy, które działają trochę jak photoshop. Dają naturalny efekt lekkiej opalenizny z satynowym blaskiem. Nie wyglądają ciężko i matowo jak Airbrush Leg od Sally Hansen. Sama konsystencja produktu jest bardzo przyjemna poczawszy od perfumowanego zapachu po jedwabistą formułę. Łatwo się go nakłada, szybko wtapia się w skórę i nie tworzy zacieków. Kolor jest bardzo cielisty i daje efekt HD, sam produkt delikatnie maskuje niedoskonałości i nawilża. Nie jest mocno kryjący za to dyskretnie podkreśla muskulaturę mieśni i linię nóg. Najpiększniejszy jest jednak efekt glow-glitter. Krem zawiera bardzo dużo mikropigmentów rozświetlających. Latem będzie pięknie opalizował na skórze i mienił się w słońcu. Jeśli jednak ktoś nie lubi iluminacyjnego efektu to odradzam bo drobinki są dość duże. Podumowując gorąco polecam młodym dziewczynom i kobietom na lato, wieczorną imprezę czy wielkie wyjście ponieważ tworzy efekt WOW. Body Perfector od Bielendy może być świetnym dopłenieniem makijażu rozświetaljącego metodą strobing ponieważ można go aplikować na szyję, dekolt, ramiona i ręce.
U nas zapłacisz kartą