Biocura - Doskonały krem do twarzy dla zdrowej i promiennej skóry
Krem koloryzujący do twarzy zamiast podkładu od Dr. Jart+
Dr. Jart+, Cicapair Tiger Grass Color Correcting to z pozoru zwykły krem na naczynka, o charakterystycznym dla tego typu produktów zielonym kolorze. Jednak w kontakcie ze skórą kosmetyk zmienia swój kolor na beżowy i dostosowuje się do skóry, skutecznie maskując jej niedoskonałości.
Zawarty w nim ekstrakt z trawy tygrysiej wzmacnia skórę i zapobiega pękaniu naczynek. Wzbogacony został także o wysoki filtr UV - SPF 30. Krem skutecznie nawilża, ale ma lekką, niezapychającą konsystencję. Za 50 ml kremu koloryzującego Dr. Jart musimy zapłacić 169 zł. Wizażanki przekonują jednak, że jest to krem zdecydowanie wart swojej ceny.
To jest dobry krem maskujący zaczerwienienia. Możecie go traktować jak krem typu BB. Jest bardzo wydajny. Ma też bardzo odpowiadający mi, ziołowy zapach. Raczej słabo nawilża więc polecam pod niego jakiś inny krem lub serum. Minus jest taki, że trochę brudzi. Także uważajcie na kaptury, czapki, koszule itp. Ogólnie polecam
Ten nocny krem-maska do twarzy z witaminą C i niacynamidem daje „flash effect” i rozjaśnia skórę jak zabieg u kosmetyczki. Kosztuje 10 zł i jest tarczą na przebarwienia
Nocny krem-maska do twarzy działa jak napinająco-rozjaśniający zabieg u kosmetyczki i przywraca cerze równowagę. Wysoka zawartość drogocennych substancji, które kocha skóra sucha, dojrzała i z przebarwieniami, zapewnia wysoką skuteczność i daje "flash effect", czyli maksymalnie ujednolicenie kolorytu i uelastycznienie.
Ten nocny krem-maska do twarzy kosztuje tylko 10 zł, a działa lepiej, niż niejedne, wysokopółkowe i luksusowe produkty. Aplikacja cienkiej warstwy kosmetyku przed pójściem spać sprawi, że składniki odżywcze będą w stanie wniknąć w głąb skóry podczas nocnego cyklu regeneracyjnego. Posiadaczki cer tłustych i mieszanych mogą stosować produkt jako skoncentrowaną maskę, spłukując nadmiar formuły po ok. 20 minutach.
Składniki kremu potencjalnie komedogenne – dla jakiej cery są korzystne?
Komedogenność, w terminologii substancji kosmetycznych, oznacza te związki aktywne lub pomocnicze, z którymi wiąże się wyższe prawdopodobieństwo zalegania w porach skóry. Substancje komedogenne blokują ujścia gruczołów łojowych, przez co w skórze może (ale nie musi!) gromadzić się łój wraz z zanieczyszczeniami. U osób ze skórą tłustą i trądzikową, zwiększa to ryzyko tworzenia się zaskórników, wyprysków czy stanów zapalnych.
Jednak w przypadku cery suchej, zwłaszcza atopowej, związki komedogenne zwykle są niezbędne. Skóra bardzo wysuszona, poza nawilżeniem powinna być odpowiednio natłuszczona. Krem pozostawiający na niej barierę ochronną hamuje przeznaskórkową utratę wody i dodatkowo zabezpiecza przed działaniem czynników zewnętrznych.
Do najczęściej stosowanych w kosmetykach substancji komedogennych zalicza się m.in.:
- oleje, np. z awokado, arganowy, migdałowy, kokosowy,
- masło kakaowe, masło shea,
- kwasy tłuszczowe i ich pochodne,
- silikony,
- lanolina, wazelina, parafina.
Podsumowując, substancje, które potencjalnie zapychają pory, teoretycznie powinny być tymi, których unikają posiadacze cery tłustej i trądzikowej, ale zwykle okazują się pomocnicze przy skórze suchej czy atopowej. Niemniej jednak, ważna jest także użyta ilość i indywidualna reakcja skóry po zastosowaniu kremu. Z tego względu, krem niekomedogenny może okazać się pomocny także u osób z suchą cerą, natomiast krem komedogenny może wspierać kondycję cery tłustej i mieszanej.
U nas zapłacisz kartą