Opinie na temat kremu Chanel CC
Recenzje 31
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 3
Napisanych recenzji: 466
1 / 5
10 listopada 2023, o 07:39
Nie kupi ponownie
Używa produktu od: miesiąc
Wykorzystała: kilka próbek
Kupiony w: Otrzymałam w prezencie
Nie dla stosujących retinol
Bardzo rozczarował mnie ten krem .
Po Chanel spodziewałam się znacznie więcej jak i po tym ze to nie miał być podkład a krem cc.
Zacznę od tego ze konsystencja jest w porządku choc ciut gumowa .
Rozprowadza się dosyć ciężko palcami ale nic innego nie sprawdza się z moim przypadku .
Wklepany palcami poprawia te smugi które zostają na buzi podczas aplikacji - minus nr 1
Kolor o dziwo tutaj kolor się sprawdził jak w żadnym innym produkcie Chanel. Miałam 30 i ten był w porządku .
Efekt na buzi jest niestety taki sobie. Po pierwsze cc trzeba przypudrowac a i tak czuć jego lepkość cały czas na twarzy . W miejscach które są bardziej tluste wyglada lepiej niż tam gdzie jest bardIej sucho .
Podkreśla każda absolutnie każda suchość na buzi i wchodzi w zmarszczki i pory.
Nie zauważyłam żeby wygladzal - generalnie za każdym razem jak zrobiłam nim makijaz nie mogłam się doczekać żeby go zmyć !
Stosuje regularnie retinol - łagodny - i nie zauważyłam złuszczania skory chociaż wiadomo dni są różne - tutaj cc podkreśla absolutnie wszytkie suche miejsca o to tak paskudnie ze rozwarstwia się w tych miejscach i nie kryje ich w ogóle .
Zaznaczam ze mam nowa wersje (2023) i nie wiem Jak się spisywała poprzednia ale ta jest beznadziejna.
Dodanych produktów: 71
Napisanych recenzji: 170
5 / 5 HIT!
25 października 2023, o 13:09
Krem CC a krem BB - czym się różnią?
Kremy BB zrobiły „karierę” światową choć wypromowały je kilka lat temu Koreanki. Czym jest krem BB? Blemish Balm (lub jak niektórzy twierdzą Beauty Balm) został stworzony nie w Azji lecz w Niemczech, przez lekarzy dermatologów i medycyny estetycznej jako sposób na maskowanie skóry po inwazyjnych zabiegach z użyciem lasera czy kwasów. Jego zadanie miało opierać się na dwóch podstawowych filarach: ochrony nagiej, pozbawionej zewnętrznej warstwy naskórka skóry przed promieniowaniem UV oraz maskowania jej kolorytu, jak robią podkłady. A przy tym miały być one lżejsze niż znane do tamtej pory podkłady.
I rzeczywiście wiele osób chwali kremy BB właśnie za lekkość, niezapychanie porów i bardziej naturalny wygląd skóry niż ten po zastosowaniu podkładu. Ilość możliwości jakie zapewniają kremy BB na nawilżaniu, zabezpieczaniu przed promieniowaniem i malowaniu skóry się nie kończy. Natomiast są to zwykle bardziej nowoczesne wersje kosmetyku, o którym dawniej się mówiło krem koloryzujący. Wiele osób sięga po nie zamiast podkładu i bardzo chwali sobie efekt, jaki dają.
Natomiast CC jest następcą kremów BB, który idzie o krok dalej. CC oznacza Color Correcting, czyli poprawę kolorytu, która nie ogranicza się do samego wyrównania cery pigmentami. Zwykle, choć nie zawsze, kremy CC zawierają: wyższą ochronę przeciwsłoneczną, kolorowe pigmenty maskujące pewne niedoskonałości, specjalne formuły pielęgnacyjne nastawione na głębsze wyrównanie kolorytu – nie tylko z zewnątrz. Można więc o nich powiedzieć, że w porównaniu z kremami BB są bardziej wyspecjalizowane w pielęgnacji skóry i naprawy jej kolorytu.
RADA EKSPERTA
Kremy CC podobnie jak BB, to połączenie kremu pielęgnującego i podkładu. W przypadku CC w składzie jest również korektor, dzięki któremu świetnie koryguje niedoskonałości cery takie jak naczynka, lekkie przebarwienia, szarą ziemistość skóry, lekkie formy trądziku. Krem CC jest to „zdrowa” wersja fluidu z pielęgnacją, ochroną przeciwsłoneczną SPF i nie zapychającą porów formułą. Uwielbiają je kobiety i dziewczyny, które preferują naturalny, rozświetlony i wygładzony wygląd cery - tak zwany „makeup no makeup”. Kiedy krem CC dobrze dobrany do koloru i rodzaju cery, wygląda bardzo naturalnie, więc polecam go też mężczyznom
TEST kremu korygującego Chanel CC Cream Super Active Complete Correction SPF50
Z moich obserwacji wynika, że nie każda kobieta jest ekspertką w pielęgnacji, co ma wpływ na niewłaściwy dobór kosmetyków lub niepoprawnej ich aplikacji. Zauważyłam również, że łatwo przesadzić z pielęgnacją i ”obciążyć” skórę… Serum, krem, filtr przeciwsłoneczny, a może jeszcze na to podkład i puder? Cała mieszanka różnorodnych substancji w nadmiarowej ilości (i czy kompatybilnych ze sobą?), mogące skutecznie utrudnić pracę skórze zamiast jej pomóc.
Jeśli miałyście już styczność z artykułami naukowymi dotyczącymi skuteczności formuł kosmetycznych, to być może zauważyłyście, że często pojawia się w nich pojęcie synergii, jako połączenia składników w celu efektywniejszego działania, aniżeli byłyby one zastosowane osobno. Bywa, że te same składniki w mniejszym stężeniu, ale połączone razem w jednej formule, działają na skórę efektywniej.
Pragnę Was przekonać, a szczególnie osoby sceptycznie odnoszące się do kosmetyków wielofunkcyjnych, że w niektórych przypadkach, te mogą sprawdzać się lepiej aniżeli nakładanie tych kosmetyków jeden po drugim. Jednocześnie nie neguję techniki warstwowego nakładania pielęgnacji (co niekiedy może być najlepszym sposobem osiągnięcia celu), natomiast warto zachować otwarty umysł i próbować nowych rzeczy.
U nas zapłacisz kartą