Cetaphil krem pod oczy - Tajemnica Promiennej Skóry
Wybór odpowiedniego kosmetyku pod oczy - na co zwrócić uwagę?
Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że każdy krem pod oczy będzie pełnić taką samą rolę. Nic bardziej mylnego! Półki sklepowe uginają się od różnych produktów, a każdy z nich oferuje inny efekt.
Najczęściej znajdziemy jednak kremy pod oczy o działaniu nawilżającym, regenerującym, przeciwzmarszczkowym i odżywczym. Należy jednak pamiętać, aby unikać spontanicznych zakupów kosmetyków tylko dlatego, że są w promocji albo poleciła je znana influencerka!
Aby uniknąć nieprzyjemnej niespodzianki w postaci wydania pieniędzy na produkt, który nie działa, zawsze przed zakupem kremu pod oczu zrób dokładny research na temat składników aktywnych, które znajdują się w produkcie.
Nasza lista 10 skutecznych kremów pod oczy znacznie ułatwi Ci to zadanie.
Analiza składu
Aqua, Glycerin, Petrolatum, Dicapryl Ether, Dimethicone, Glycerin Stearate, Prunus Amygdauls Dulcis Oil/Prunus, Amygdauls Dulcis (Sweet Almond) Oil, Cetyl Alcohol , PEG-30 Stearate, Acryltes/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer , Benzyl Alcohol , Dimethiconol , Disodium EDTA , Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Methylparaben, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Propylparaben, Sodium Hydroxide , Tocopherol, Tocopherol Acetate.
Nawilżanie i okluzja:
Glycerin – humektant o zdolnościach wnikania wgłąb naskórka. Nawilża, zmiękcza, łagodzi podrażnienia. U niektórych działa komedogennie.
Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer – humektant i regulator lepkości.
Tocopherol, Tocopherol Acetate – witamina E i jej pochodna. Wzmacniają barierę naskórka, a zatem zapobiegają wnikaniu szkodliwych substancji oraz odparowywaniu wody. Wzmacniają naczynia krwionośne oraz działają przeciwutleniająco.
Petrolatum – wazelina. Emolient tworzący warstwę okluzyjną otrzymywany z ropy. Odseparowuje skórę od czynników środowiska, chroni przed utratą wody, ale używana na dłuższą metę w wysokich stężeniach może prowadzić do przesuszenia.
[Więcej informacji o substancjach ropopochodnych – tutaj.]
Dicapryl Ether, Cetyl Alcohol, Glycerin Stearate – emolienty tworzące na skórze ochronną warstwę i zabezpieczające przed odparowywaniem wody z naskórka. Zmiękczają naskórek.
Dimethicone – od producenta:
Dimetikon należy do grupy tzw. emolientów suchych, chemicznie natomiast do grupy silikonów. Są to bardzo ważne składniki w kosmetykach odpowiedzialne za poczucie jedwabistości, gładkości i miękkości skóry. Tworzą one na powierzchni skóry nietłusty i niewidoczny film, który chroni skórę wymagającą (zastępując uszkodzony płaszcz lipidowy), ale nie utrudnia „oddychania”. Dlatego właśnie profesjonalne preparaty zawierające substancje z grupy silikonów w odpowiedniej kompozycji i stężeniu nie działają komedogennie, co zostało potwierdzone w badaniach klinicznych.
Analiza składu
Aqua/Water, Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Butylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Sodium Lauryl Sulfate , Stearyl Alcohol
Skład jest krótki, co ułatwia jego rozszyfrowanie:
Cetyl Alcohol i Stearyl Alcohol – emulgatory i emolienty tworzące na skórze ochronną warstwę i zabezpieczające przed odparowywaniem wody z naskórka.
Propylene Glycol – substancja ułatwiająca przenikanie innych składników w głąb skóry ( substancji aktywnych i szkodliwych) oraz lekko konserwująca. Może podrażniać i alergizować.
Buthyl-, Methyl- i Propylparaben – od producenta:
To rzeczywiście jednej z najlepiej przebadanych konserwantów. Wg. artykułów naukowych, które przeczytałam, wykazują lekkie działanie estrogenne (naśladują działanie hormonu) oraz mogą podrażniać, szczególnie wrażliwą i uszkodzoną skórę. Unikałabym ich unikać w kosmetykach dla dzieci małych dzieci (Butylparaben z dłuższą cząsteczką), ale u dorosłych i przy nienaruszonej skórze nie powinny sprawiać problemów.
Sodium Lauryl Sulfate – silna substancja myjąca, SLS. Drażniąca dla skóry i niewskazana w codziennej pielęgnacji. Substancji myjących NIE powinno się pozostawiać na skórze, bo mogą jej szkodzić, więc pomysł niespłukiwania kosmetyku jest wg. mnie nietrafiony. Jest tu w bardzo niskim stężeniu (około 1 %), bo występuje już po konserwantach, więc mimo wszystko jej działanie nie powinno być mocne.
O ile emulsja nieźle sprawdziła się na mojej skórze, nie zrobiła jej żadnej krzywdy, to skład wcale nie wygląda aż tak kolorowo. Producent zapewnia w opisie, że kosmetyk nie zawiera substancji drażniących, co mija się z prawdą. Oceniając po składzie, moim zdaniem lepiej nie używać go na u wrażliwionej czy uszkodzonej skórze lub u szczególnie wrażliwych DZIECI – tak jak jest polecany.
U nas zapłacisz kartą