Cetaphil krem pod oczy - Tajemnica Promiennej Skóry
Analiza składu
Aqua, Glycerin, Petrolatum, Dicapryl Ether, Dimethicone, Glycerin Stearate, Prunus Amygdauls Dulcis Oil/Prunus, Amygdauls Dulcis (Sweet Almond) Oil, Cetyl Alcohol , PEG-30 Stearate, Acryltes/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer , Benzyl Alcohol , Dimethiconol , Disodium EDTA , Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Methylparaben, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Propylparaben, Sodium Hydroxide , Tocopherol, Tocopherol Acetate.
Nawilżanie i okluzja:
Glycerin – humektant o zdolnościach wnikania wgłąb naskórka. Nawilża, zmiękcza, łagodzi podrażnienia. U niektórych działa komedogennie.
Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer – humektant i regulator lepkości.
Tocopherol, Tocopherol Acetate – witamina E i jej pochodna. Wzmacniają barierę naskórka, a zatem zapobiegają wnikaniu szkodliwych substancji oraz odparowywaniu wody. Wzmacniają naczynia krwionośne oraz działają przeciwutleniająco.
Petrolatum – wazelina. Emolient tworzący warstwę okluzyjną otrzymywany z ropy. Odseparowuje skórę od czynników środowiska, chroni przed utratą wody, ale używana na dłuższą metę w wysokich stężeniach może prowadzić do przesuszenia.
[Więcej informacji o substancjach ropopochodnych – tutaj.]
Dicapryl Ether, Cetyl Alcohol, Glycerin Stearate – emolienty tworzące na skórze ochronną warstwę i zabezpieczające przed odparowywaniem wody z naskórka. Zmiękczają naskórek.
Dimethicone – od producenta:
Dimetikon należy do grupy tzw. emolientów suchych, chemicznie natomiast do grupy silikonów. Są to bardzo ważne składniki w kosmetykach odpowiedzialne za poczucie jedwabistości, gładkości i miękkości skóry. Tworzą one na powierzchni skóry nietłusty i niewidoczny film, który chroni skórę wymagającą (zastępując uszkodzony płaszcz lipidowy), ale nie utrudnia „oddychania”. Dlatego właśnie profesjonalne preparaty zawierające substancje z grupy silikonów w odpowiedniej kompozycji i stężeniu nie działają komedogennie, co zostało potwierdzone w badaniach klinicznych.
Pod lupą: Cetaphil, czyli pielęgnacja od dermatologa. Krem + emulsja – recenzja i analiza składu
Ostatniej zimy, kiedy przechodziłam kurację retinoidami, z zalecenia dermatologa kupiłam emulsję do mycia twarzy oraz nawilżający krem Cetaphil, które miały mi pomóc delikatnie pielęgnować skórę podrażnioną działaniem retinoidów. Biorę pod lupę skład i działanie tych 2 kosmetyków marki najczęściej polecanej przez dermatologów.
Producentem kosmetyków jest szwajcarska firma Galderma, skupiająca się na produktach dermatologicznych. Cetaphil jest jedną z ich linii produktów, przeznaczoną do pielęgnacji suchej, wrażliwej i zmienionej chorobowo skóry. Wszystkie kosmetyki z tej linii mają być hipoalergiczne, bezzapachowe oraz niekomedogenne.
W 2016 roku produkty z serii zostały wyróżnione nagrodą Perła Dermatologii Estetycznej, przyznawaną przez lekarzy dermatologów. Oba kosmetyki, które dalej opisuję zostały wyróżnione w kategorii Najlepszy dermokosmetyk do pielęgnacji skóry wrażliwej. Sprawdźmy zatem, czy pielęgnacja polecana przez dermatologów rzeczywiście przynosi tak pozytywne skutki.
- Pierwsze wrażenia
- Emulsja micelarna
- Analiza składu
- Lipoaktywny krem nawilżający
- Analiza składu
- Polecane powiązane treści
Emulsja micelarna
Dzięki budowie micelarnej, Cetaphil EM Do mycia jest delikatny a jednocześnie skutecznie oczyszcza skórę. Dzieje się tak dlatego, że substancja myjąca jest w nim zamknięta w miceli i uwalnia się jej tylko tyle ile potrzeba do oczyszczenia skóry, przez co nie uszkadza płaszcza lipidowego – naturalnej bariery ochronnej skóry. Zapewnia skórze uczucie elastyczności i świeżości.
Nie zawiera mydła ani innych drażniących substancji.
Jest szczególnie polecany w przypadku:
– skóry suchej
– skóry wrażliwej
– skóry z trądzikiem młodzieńczym i różowatym
– skóry przed i po zabiegach dermatologicznych
– demakijażu twarzy i okolic oczuMoże być również stosowany u dzieci od pierwszego dnia życia .
Emulsji można używać na 2 sposoby – z wodą lub bez. Kosmetyk nie pachnie, więc jego nakładanie na skórę jest nieco dziwne dla mnie jako osoby, która zwraca uwagę na zapachy kosmetyków. Prawidłowym sformułowaniem byłoby stwierdzenie, że nie zawiera aromatów, ale pewien zapach posiada. Jest on właściwie nijaki, dla mnie niezbyt przyjemny, ale też nie drażniący.
Emulsja jest przezroczystobiała, lejąca się i nietłusta. Dobrze i przyjemnie się rozprowadza na skórze, a oczyszcza delikatnie i w wystarczającym stopniu. Sprawdza się i jako wieczorne, i jako poranne myjadło. Sprawdziło się w czasie kuracji, nie spowodowało u mnie podrażnień czy jakichś wysypów. Spójrzmy jednak na skład, czy emulsja od tej strony wydaje się dostosowana do pielęgnacji uwrażliwionego naskórka.
U nas zapłacisz kartą