Cetaphil krem pod oczy - Tajemnica Promiennej Skóry
First Aid Beauty Skin Lab Retinol Eye Cream
Jeśli chcesz rozświetlić skórę i wygładzić drobne linie wokół oczu, First Aid to najlepszy krem pod oczy dla Ciebie! Za jego pomocą przywrócisz swojej skórze młodzieńczy wygląd.
Stosowanie retinolu na delikatnych miejscach twarzy może wydawać się przerażające, jednak nie ma żadnego powodu do obaw! Powolne uwalnianie retinolu sprawia, że można go bezpiecznie aplikować na skórę wokół oczu. Za sprawą kwasu hialuronowego utrzymasz wilgoć w skórze pod oczami oraz wygładzsz i uelastycznisz ją na wielu poziomach. Kremy pod oczy z dodatkiem kofeiny (takie jak ten) pomagają zmniejszyć opuchliznę i cienie wokół oczu.
Ten krem pod oczy to prawdziwa petarda!
Główne zalety First Aid Beauty Eye Cream:
- Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry, nawet wrażliwej
- Rozjaśnia cienie wokół oczu i zmniejsza widoczność zmarszczek wokół oczu
- Krem estowany alergologicznie
- Nie zawiera parabenów, ftalanów, talku, siarczanów, sztucznych aromatów, barwników i alkoholu
Odbudowujący krem pod oczy z ceramidami
Odbudowujący krem pod oczy CeraVe to apteczny kosmetyk doskonale znany Wizażankom. Ma aż 331 recenzji i bardzo wysoką ocenę 4,5/5. Jego zadaniem jest przede wszystkim wzmocnienie naturalnej bariery ochronnej skóry, za co odpowiadają zawarte w nim ceramidy i olej ze słodkich migdałów. Krem również intensywnie nawilża za sprawą kwasu hialuronowego i soku aloesowego, a witamina E zapewnia mu działanie przeciwstarzeniowe. Jest to również świetny krem na worki pod oczami i cienie, zawiera bowiem szereg wyciągów roślinnych, które pobudzają mikrokrążenie i wzmacniają naczynka. Są to m.in. wyciąg ze złocienia, ekstrakt z algi czerwonej i brunatnej.
Krem CeraVe Wizażanki opisują jako produkt o dość gęstej i treściwej konsystencji, jednak dobrze się wchłania i nie roluje pod makijażem. Jest bezzapachowy, nie powoduje podrażnień ani alergii. Świetnie nawilża, wygładza, zmniejsza cienie pod oczami.
(…) Z całego serca polecam! Krem ma przyjemną konsystencję, łatwo się rozprowadza, zredukował moje lekkie cienie pod oczami, dobrze nawilża i nie podrażnia tej delikatnej skóry przy oczach. Ma bardzo dobry skład, wygodną formę i ładne opakowanie
Emulsja micelarna
Dzięki budowie micelarnej, Cetaphil EM Do mycia jest delikatny a jednocześnie skutecznie oczyszcza skórę. Dzieje się tak dlatego, że substancja myjąca jest w nim zamknięta w miceli i uwalnia się jej tylko tyle ile potrzeba do oczyszczenia skóry, przez co nie uszkadza płaszcza lipidowego – naturalnej bariery ochronnej skóry. Zapewnia skórze uczucie elastyczności i świeżości.
Nie zawiera mydła ani innych drażniących substancji.
Jest szczególnie polecany w przypadku:
– skóry suchej
– skóry wrażliwej
– skóry z trądzikiem młodzieńczym i różowatym
– skóry przed i po zabiegach dermatologicznych
– demakijażu twarzy i okolic oczuMoże być również stosowany u dzieci od pierwszego dnia życia .
Emulsji można używać na 2 sposoby – z wodą lub bez. Kosmetyk nie pachnie, więc jego nakładanie na skórę jest nieco dziwne dla mnie jako osoby, która zwraca uwagę na zapachy kosmetyków. Prawidłowym sformułowaniem byłoby stwierdzenie, że nie zawiera aromatów, ale pewien zapach posiada. Jest on właściwie nijaki, dla mnie niezbyt przyjemny, ale też nie drażniący.
Emulsja jest przezroczystobiała, lejąca się i nietłusta. Dobrze i przyjemnie się rozprowadza na skórze, a oczyszcza delikatnie i w wystarczającym stopniu. Sprawdza się i jako wieczorne, i jako poranne myjadło. Sprawdziło się w czasie kuracji, nie spowodowało u mnie podrażnień czy jakichś wysypów. Spójrzmy jednak na skład, czy emulsja od tej strony wydaje się dostosowana do pielęgnacji uwrażliwionego naskórka.
Analiza składu
Aqua/Water, Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Butylparaben, Methylparaben, Propylparaben, Sodium Lauryl Sulfate , Stearyl Alcohol
Skład jest krótki, co ułatwia jego rozszyfrowanie:
Cetyl Alcohol i Stearyl Alcohol – emulgatory i emolienty tworzące na skórze ochronną warstwę i zabezpieczające przed odparowywaniem wody z naskórka.
Propylene Glycol – substancja ułatwiająca przenikanie innych składników w głąb skóry ( substancji aktywnych i szkodliwych) oraz lekko konserwująca. Może podrażniać i alergizować.
Buthyl-, Methyl- i Propylparaben – od producenta:
To rzeczywiście jednej z najlepiej przebadanych konserwantów. Wg. artykułów naukowych, które przeczytałam, wykazują lekkie działanie estrogenne (naśladują działanie hormonu) oraz mogą podrażniać, szczególnie wrażliwą i uszkodzoną skórę. Unikałabym ich unikać w kosmetykach dla dzieci małych dzieci (Butylparaben z dłuższą cząsteczką), ale u dorosłych i przy nienaruszonej skórze nie powinny sprawiać problemów.
Sodium Lauryl Sulfate – silna substancja myjąca, SLS. Drażniąca dla skóry i niewskazana w codziennej pielęgnacji. Substancji myjących NIE powinno się pozostawiać na skórze, bo mogą jej szkodzić, więc pomysł niespłukiwania kosmetyku jest wg. mnie nietrafiony. Jest tu w bardzo niskim stężeniu (około 1 %), bo występuje już po konserwantach, więc mimo wszystko jej działanie nie powinno być mocne.
O ile emulsja nieźle sprawdziła się na mojej skórze, nie zrobiła jej żadnej krzywdy, to skład wcale nie wygląda aż tak kolorowo. Producent zapewnia w opisie, że kosmetyk nie zawiera substancji drażniących, co mija się z prawdą. Oceniając po składzie, moim zdaniem lepiej nie używać go na u wrażliwionej czy uszkodzonej skórze lub u szczególnie wrażliwych DZIECI – tak jak jest polecany.
U nas zapłacisz kartą