Wyjątkowe rzesy magnetyczne - Gdzie je znaleźć?
Rzęsy magnetyczne z eyelinerem Ardell
Ardell, Magnetic Lash & Liner to rzęsy na pasku z magnetycznym eyelinerem, które przetestowała w jednym ze swoich filmów Red Lipstick Monster. W naszym KWC oceniła je także jedna Wizażanka.
Obie panie mają o tym produkcie podobne zdanie - rzęsy wcale nie są łatwe do przyklejenia, trudnością okazało się także narysowanie kreski dołączonym eyelinerem zamkniętym w słoiczku. Jest zbyt gęsty i rozmazuje się. Same rzęsy nie kleją się do wykonanej nim kreski, w szczególności w kącikach. Trzeba za nie zapłacić 59 zł.
Próbowałam dokleić rzęsy ale nie chciały się prawie w ogóle trzymać. Nie zraziłam się, zmyłam eyeliner i zrobiłam drugie podejście. Tym razem trochę sprawniej poszło mi rysowanie kreski, ale rzęsy nadal nie chciały się dobrze przykleić. Rzęsy przyklejają się tylko na środku a ich końce zawsze odstają od skóry i nie ma opcji, żeby je przykleić. Użyłam już naprawdę dużej ilości eyelinera a one nadal nie chciały się przykleić
Gdzie kupić rzęsy magnetyczne i ile kosztują?
Rzęsy dostępne są m.in. na Zalando, Allegro, Temu, w Action i drogeriach Rossmann. Kosztują około 15-60 zł. Cena uzależniona jest od producenta, a także czy jest dołączony do nich magnetyczny eyeliner.
Rzęsy magnetyczne NAM
fot. Rzęsy magnetyczne NAM, cena: 45,99 zł/materiały prasowe (dostępne w Rossmann)
Rzęsy magnetyczne z eyelinerem, Action
fot. Rzęsy magnetyczne z eyelinerem, Action, cena: 13,45 zł/materiały prasowe
Rzęsy magnetyczne Stay Mag, Melody Lashes
fot. Rzęsy magnetyczne Stay Mag, Melody Lashes, cena: 69 zł/materiały prasowe (dostępna na Zalando)
Treść artykułu została pierwotnie opublikowana 02.12.2019 r.
Krótka (a może jednak bardzo długa) historia sztucznych rzęs (dla ciekawskich)
Kto wymyślił sztuczne rzęsy? Oto jest pytanie. Krótka opowieść na temat sztucznych rzęs, które, jak się okazuje, mają długi staż w upiększaniu kobiet i na przestrzenie wieków ewoluowały nie tylko pod względem wyglądu, ale i sposobu wytwarzania, przyklejania, a przede wszystkim bezpieczeństwa stosowania.
Historia stylizacji rzęs sztucznymi włoskami to prawdziwa epopeja. Można by zacząć od starożytnych Egipcjan, którzy wprawdzie nie wynaleźli sztucznych rzęs, ale zgrabnie operowali kohlem, czyli miksturą do przyciemniania linii rzęs, która miała chronić oczy przed ostrym słońcem, kurzem i piaskiem. Kohl powstawał na bazie galeny (siarczku ołowiu) i malachitu (węglanu miedzi), połączonych zwierzęcym tłuszczem. Obecnie nadal spotykamy się z nazwą „kohl” przy kolorowych kredkach do makijażu oczu.
W starożytnym Rzymie długie i gęste rzęsy wynoszono wręcz na piedestał, bo były symbolem „moralnej czystości”. Krótkie i rzadkie rzęsy zaś mogły być oznaką życia w grzechu. Średniowiecze jak wiadomo to przewrót o 180 stopni i powrót do ascetycznych zachowań i jak najbardziej naturalnego wyglądu. Rezygnacja ze wszelkich uciech życia doczesnego przejawiała się również w szczególnym traktowaniu wyglądu zewnętrznego kobiet. Aby ukazać czystość i naturalną twarz, która była przecież boskim dziełem, posuwano się nawet do okrutnych zabiegów wyrywania sobie rzęs, golenia brwi, by jak najbardziej wyeksponować wysokie czoło, które było wyznacznikiem piękna.
Na przełomie XIX i XX wieku pojawiły się mrożące krew w żyłach metody przyszywania włosów z głowy do powiek(!), ale już pojawiły się pierwsze jaskółki zwiastujące sztuczne rzęsy, którym było coraz bliżej do tych, które znamy obecnie, ale jednak nadal daleko. Na rynku zadebiutowały sztuczne rzęsy umiejscowione na pasku z gazy lub jedwabiu.
U nas zapłacisz kartą