Wszystko, co powinieneś wiedzieć o kremie pod oczy Kiehl's dostępnym w Sephorze
Zobacz oferty
Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl
CREAMY EYE TREATMENT - krem z awokado
Krem dostępny jest w dwóch pojemnościach: 14 ml oraz 28 ml a jego cena to odpowiednio 135 PLN lub 204 PLN. Jakie było moje zdziwienie gdy w sklepie stacjonarnym zobaczyłam jak małym opakowaniem jest 14 ml. Ma to związek z tym, że marka Kiehl's swój bestseller sprzedaje w bardzo prostym, białym opakowaniu bez podwójnych denek oraz szkła sprawiającego wrażenie, że produktu jest po prostu więcej niż w rzeczywistości.
Zwykle kremy pod oczy sprzedawane są właśnie w takiej pojemności a ich opakowania są wielkości takiej samej jak kremu pod oczy z Kiehl's ale w pojemności 28 ml.
Opakowanie nie jest więc czymś niezwykłym. W białym, plastikowym słoiczku z naklejonymi na nim informacjami o samym produkcie, jego nazwie oraz sposobie aplikacji znajdziemy krem w kolorze zielonym. Nie jest to nic dziwnego biorąc pod uwagę, że ma on zawierać przecież ekstrakt z awokado.
Cudowny żelowy krem pod oczy według Dominiki - Hyaluron Ice Perfecta
Jeszcze rok temu nie przykładałam tak sporej uwagi do używania kremów pod oczy. Zauważyłam jednak, że korektor zaczął wchodzić w załamania, a makijaż nie wyglądał już tak korzystnie jak wcześniej. To był dla mnie sygnał, że pora zaopatrzyć się w produkt, który rozwiąże moją zmorę. Zmarszczki mimiczne nie są mi jeszcze bliskie, ale borykam się z cieniami pod oczami, które zauważalne po nieprzespanej nocy podobnie, jak opuchlizna. Szukałam więc produktu, który jednocześnie nawilży skórę pod oczami i zmniejszy opuchliznę.
Tak natrafiłam na żel pod oczy Hyaluron Ice Perfecta. Najbardziej zaintrygowało mnie to, że ten produkt można mrozić! Od producenta dowiedziałam się, że #skinicing to lodowy masaż, który daje efekt porównywalny do zabiegu liftingującego. Po zaaplikowaniu zimnego żelowego kremu zmniejsza się widoczność porów, opuchlizna, obrzęki, a nawet zmarszczki. W składzie znalazł się 3x Hyaluron, czyli 3 różne rodzaje kwasu hialuronowego. Ten składnik odpowiada za nawilżenie głębszych warstw naskórka oraz zapewnienie uczucia odświeżenia i ukojenia skóry. Następnym składnikiem na liście są elektrolity wzmacniające kondycję skóry oraz proteiny soi i ryżu odpowiadające za niwelowanie cieni i worków pod oczami.
Ten produkt okazał się mocnym zawodnikiem i złotym środkiem na moją opuchliznę i cienie pod oczami. Wygodny aplikator z miękką końcówką zapewnia łatwe nakładanie żelowego kremu. Ja wybieram formułę Cold Gel, która zapewnia skórze efekt wygładzenia i nawilżenia. Uwielbiam to uczucie zimnej skóry! Przed rozpoczęciem rutyny pielęgnacyjnej wkładam produkt na ok. 20 minut do zamrażarki (należy uważać, aby produkt przypadkiem nie zmarzł).
OBIETNICE A RZECZYWISTOŚĆ
Po 7 miesiącach stosowania, bo na tyle starczył mi ten większy słoiczek, myślę, że mam już ugruntowaną opinię na temat tego produktu. Chętnie się więc nią z Wami podzielę.
Krem faktycznie ma bardzo lekką formułę, która bez problemu aplikuje się w okolicy pod oczami bez konieczności jej niepotrzebnego naciągania aby rozetrzeć produkt.
Wystarczy naprawdę mała ilość kremu aby rozprowadzić go pod okiem. I tu należy zwrócić uwagę na tę małą ilość. Zdecydowanie trzeba tego przestrzegać, ponieważ jeśli nabierzemy zbyt wielką ilość, możemy mieć problem z roztarciem czy też wklepaniem kremu. Za pierwszym razem nabrałam go tak dużo, że mogłam go spokojnie rozsmarować na całą twarz. Umiar w aplikacji jest więc kluczowy.
Krem po aplikacji ma dość dziwną konsystencją. Zmienia się ona z kremowej w taką mokrą. Nie wiem jak to inaczej określić. Ta mokra warstwa utrzymuje się na skórze przez krótką chwilę, następnie wsiąka w skórę a my możemy cieszyć się nawilżeniem. To dość dziwne uczucie, ponieważ zwykle tego typu kremy wsiąkają od razu. Tu mamy wrażenie jakbyśmy rozmazywały wodę po skórze. I to taką lepką wodę. Wygląda to właśnie jak na zdjęciu powyżej.
Cudowny krem pod oczy według Sylwii - Sephora Collection Rozświetlający krem pod oczy
Kremów pod oczy używam już od kilku lat i przetestowałam sporo z nich. Zdecydowanie do moich ulubieńców należą te o leciutkiej konsystencji, które przynoszą efekt natychmiastowej ulgi. Sephora Collection HYA Creme Yeux Eclat zdecydowanie spełnia te kryteria. Uwielbiam to, jak leciutki jest - tuż po nałożeniu od razu czuć ukojenie. Plusem jest też bezzapachowa formuła - akurat w kremach pod oczy nie przepadam za dodatkami nadającymi im zapachu.
Mam bardzo skłonną do przesuszeń skórę w okolicy pod oczami, która dla wielu kremów jest sporym wyzwaniem, jednak regularne stosowanie kremu z kolekcji Sephory pomaga mi pozbyć się problemu. Zauważyłam, że cera w tej okolicy jest przyjemniejsza w dotyku, bardziej miękka i wygląda także o wiele lepiej. Niestety, z powodu chorób, z którymi się borykam, przez większość czasu mam widoczne cienie pod oczami. Dodatkowo krem niweluje cienie. Teraz wyglądam na bardziej wypoczętą i zrelaksowaną. Taki efekt nie tylko mnie zadowolił, ale nawet przewyższył moje oczekiwania.
Kremu używam zarówno wieczorem, jak i rano - w składzie znajduje się kofeina, która fantastycznie niweluje opuchliznę. Dzięki temu zaspanie znika z mojej twarzy, a ja jestem gotowa na wykonanie makijażu. I tutaj muszę po raz kolejny pochwalić krem Sephora Collection. Świetnie sprawdza się pod makijaż! Nie wpływa na trwałość kolorowych produktów, nie powoduje, że zaczynają się rolować czy w nieestetyczny sposób warzyć. Nie jest to produkt typowo do pielęgnacji anti-aging, ale zauważyłam, że skóra jest bardzo ładnie wygładzona i napięta. Pewnie dzięki temu, że krem przywraca odpowiedni poziom nawilżenia i sprawia, że skóra przez to jest jędrniejsza. Z czystym sumieniem mogę polecić to małe cacko!
U nas zapłacisz kartą