Kora krem do twarzy - Tajemnica pięknej i zdrowej skóry
Jan Marini, Marini Physical Protectant Tinted SPF 45, Krem ochronny koloryzujący SPF 45
To kosmetyk przeznaczony dla każdego typu skóry. Jego działanie oparte jest na filtrach fizycznych, dających ochronę UVA i UVB na poziomie SPF 45. Co ważne, jego formuła jest wodoodporna. Oznacza to, że chroni skórę przez 80 minut nawet podczas kąpieli czy intensywnego pocenia. Warto również zwrócić uwagę na zawartość ekstraktu z zielonej herbaty i alfa bisabololu, które działają przeciwutleniająco, chroniąc skórę przed przedwczesnym starzeniem, jak również łagodzą podrażnienia i koją. Z kolei zawartość kompleksu Oli Capture System zmniejsza nadmierne błyszczenie się skóry, pozostawiając na niej matowe wykończenie.
Krem nie pozostawia białej poświaty, a dzięki zawartości uniwersalnego barwnika dostosowuje się do wszystkich typów karnacji. Może być równie dobrze stosowany jako baza pod makijaż.
8 Najlepszych Kremów ze Śluzu Ślimaka w 2024 roku, które Kochają Koreanki
Wbrew pozorom pomysł na krem ze śluzem ślimaka nie narodził się w Azji, a w Ameryce Południowej. Dwóch pochodzących z Chile hodowców ślimaków gatunku Helix aspersa Muller odkryli, że ich pokryte ślimaczym śluzem ręce są wyjątkowo gładkie i znikają z nich blizny. Fakt ten wykorzystali natomiast producenci z Korei Południowej, tworząc innowacyjny kosmetyk.
Śluz ślimaka jest wydzieliną jego odnóży i ma konsystencję przezroczystego żelu. Pozyskuje się go w sposób nieinwazyjny dla małych muszlowców, a więc w procesie tym nie cierpi żadne zwierzę. Jest to ważne nie tylko z punktu etycznego, ale i kosmetycznego. Stres zwierzęcia mógłby spowodować zanieczyszczenie śluzu toksynami, a on sam straciłby na wartości.
W tym artykule zebraliśmy absolutnie najlepsze kremy ze śluzem ślimaka na rynku. Zobacz ranking i wybierz idealny dla ciebie.
Recenzje 41
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 337
Napisanych recenzji: 1187
3 / 5
20 czerwca 2024, o 15:38
Nie kupi ponownie
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: jedno opakowanie
Kupiony w: Drogeria Hebe
zużyłam, nie wrócę
Cała linia Ginseng Berry bardzo mnie interesowała już od lat. W końcu zdecydowałam się na zakup, zaczęłam od kremu i . jakoś mnie nie porwał.
W pielęgnacji stawiam przede wszystkim na nawodnienie mojej odwodnionej cery, ale też inwestuję w preparaty, które pozwolą mi zachować dłużej młodość mojej 40letniej cery. Jak na razie idzie mi to dobrze, skromnie rzecz ujmując.
- OPAKOWANIE: krem znajduje się w tekturowym pudełku w kolorze odpowiadającym szklanemu, solidnemu słoikowi, który chowa sam krem. Szata graficzna jest minimalistyczna, dla mojego oka to bajka. Do tego ten krwisty kolor. naprawdę słoik cieszy oko.
- KONSYSTENCJA: krem posiada bogatszą formułę, ale nie obciąża cery, gładko i przyjemnie sunie po skórze i dobrze się wchłania.
- ZAPACH: nie należy do udanych, przyznaje, jest sztucznie cytrusowy, ale nie drażnił mnie szczególnie, na szczęście nie był trwały
- DZIAŁANIE: powiem szczerze, że krem jest dla mnie kosmetykiem neutralnym. Nie zdziałał nic szczególnego. Po kremie mogłabym spodziewać się podbicia mojej rutyny pielęgnacyjnej, ale po zużyciu całego opakowania, przez te kilka miesięcy stosowania kosmetyku, moja skóra, owszem nadal dobrze wygląda, ale działam tu retinolem, kwasami i intensywnym nawilżeniem. ten krem nie wniósł niczego dodatkowo.
Nakładałam produkt na serum, ale potrzebowałam jeszcze na ten krem dołożyć nawilżenia, co jednak spowodowane jest wspomnianym odwodnieniem. Ponieważ ten kosmetyk nie jest skierowany na ten problem, to trudno mu tu zarzucać wadę. Owszem, nawilżył i dla skór, które nie walczą z odwodnieniem może to być wystarczające. Dlatego nie mogę tutaj brać tego za wadę. Nie. Krem fajnie nawilża.
Skóra po zastosowaniu była przyjemnie gładka, miękka, ale obietnice producenta raczej są nad wyraz przerysowane.
U nas zapłacisz kartą