Sure, here it is -htmlCopy codeRóżany cud - Korres Krem Pod Oczy na Dzikiej Róży
Why The Texture Makes All the Difference
As a lifelong texture enthusiast, I believe skincare should feel as nourishing as it claims. Korres delivers ultra-luxe creams, gels, souffles and balms that drench thirsty complexions with hydration.
Here‘s the low-down on can‘t miss textures:
- Whipped Sleeping Facials – These cloud-like overnight masks weightlessly plump fine lines. I wake up with velvety soft skin!
- Nourishing Balm Cleansers – Unlike harsh foaming washes, these gentle balms melt away grime without stripping my face.
- Cooling Souffle Moisturizers – The refreshing, whipped texture sinks right into skin delivering a burst of hydration.
- Skin-Drenching Body Butters – Ultra-rich, these deeply moisturizing body butters give parched skin long-lasting softness.
Recenzje 3
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 932
Napisanych recenzji: 529
4 / 5
8 maja 2020, o 12:33
Nie wie, czy kupi ponownie
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: jedno opakowanie
Kupiony w: Nie podano
dzika róża w greckiej pielęgnacji
Opakowanie to klasyczna tubka, prosta szata graficzna z kolorystyką odzwierciedlającą skład w tym przypadku na białym tle pojawia się ciemny róż, aplikator z długim noskiem, wszystko zakręcane białą nakrętką. Pojemność to 15ml, ważne by użyć produkt do 6 miesięcy po otwarciu, wszystkie niezbędne informację możemy znaleźć na tubce, w kilku językach.
Aplikator wydobywa odpowiednią ilość kremu pod oczy, czyli maleńką kropelkę, bo więcej nie potrzebujemy. Konsystencja jest lekka a zarazem bardzo treściwa, co sprzyja wydajności tej małej tubki.
Krem posiada również bardzo delikatny, charakterystyczny zapach różany.
Korres Wild Rose Eye Cream ma dobry ale nie znakomity skład naturalny możemy tu znaleźć olejek z dzikiej róży również wyciąg z drożdży, który ma za zadanie poprawić mikrokrążenie, dodać skórze energii i zmniejszyć sińce pod oczami.
Krem pod oczy z wyciągiem z dzikiej róży nadał miękkości i gładkości, mojej skórze pod oczami, też nawilżenie, a spf15 chroni przed promieniami słonecznymi czyli przed powstawianiu nowych zmarszczek. Co do wygładzenia zmarszczek nie zauważyłam efektu "wow" ale za to efekt rozświetlenia po 2 tygodniach zaczął się pojawiać.
Kosmetyk jest przyjemny w użyciu, świetnie sprawdziły się w kwestii nawilżenia, jak i rozświetlenia, zapobiega powstawianiu nowych zmarszczek, lecz nie spłaszcza linii już powstałych.
ZALETY: + filtr SPF15
+ roświetlenie
+ nawilżenie
+ wydajność
1996: The Very First Products
The first KORRES product was an aromatic herbal throat-soothing syrup with honey and aniseed, a recipe inspired by rakomelo, a warming spirit-with-honey concoction, which George’s grandfather used to favor in his hometown on the island of Naxos.
The first KORRES skincare product, Wild Rose Moisturizer, was born out of the pharmacy’s most popular skin remedy, the Wild Rose oil. People were queuing up for that miracle oil that helps improve the appearance of skin discolorations and marks, delivering a healthy-looking, radiant skin. 25 years later, the Wild Rose skincare line remains a global best-seller.
1996: The Company
Lena Philippou was the first to join the newborn Company, fresh out of the University as a Chemical Engineer.
“I was one of very few girls at the time that chose to go to Engineering school! My mind just works that way, I am all about analytical thinking and problem-solving. That does not mean I knew what I wanted to do after my studies! Because apart from being a linear thinker, I am a passionate person. I love nature and all things natural, and above all, I am a Greek soul. I am simply in love with Greece. Walking into the original Korres pharmacy, I instantly knew I wanted to be part of this world. All aspects of my personality were matching! And I saw a purpose! Natural products back in 1996 were all brown, boring and simplistic. I set my mind on combining nature and science to create the most effective natural products out there! And made in Greece! All it takes is dream, work, and a little love.”
- Lena Philippou, Chemical Engineer
U nas zapłacisz kartą