"Rewolucyjny krem bananowy dla pięknej skóry"

Recenzje 4

  • Od najwyższej oceny
  • Od najniższej oceny
  • Sortowanie domyślne
  • Od najstarszych

Dodanych produktów: 2

Napisanych recenzji: 24

4 / 5

3 sierpnia 2017, o 12:18

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Drogeria internetowa

Dobrze nawilża

Krem ten rozpoczął moją przygodę z naturalnymi kosmetykami oraz w marką. Początkowo zamawiając inny produkt dostałam jest próbkę i w tak małej ilości mi się spodobał, że postanowiłam go zamówić. Krem sprawdzał się u mnie świetnie, dobrze nawilżał moją mieszaną cerę z trądzikiem. Najważniejsze co robił to nie zapychał skóry.

ZALETY: dobre nawilżenie
nie zapychał
piękny zapach
konsystencja
uczucie wygładzenia cery

WADY: lekko napina twarz

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 10

4 / 5

22 lipca 2017, o 13:00

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Kupiony w: Nie podano

Bananowy Song

Kosmetyki naturalne są mi bardzo bliskie, lubię ich filozofię i dobroczynne działanie na moją skórę. Również firma Avebio nie jest mi obca - z ich oferty sięgałam już niejednokrotnie, a do kremu bananowego wracam najchętniej.

OPAKOWANIE
Ciężki słój z ciemnego szkła, o niestandardowej pojemności, bo aż 60ml. Opakowanie jest bliźniaczo podobne do tych od Make Me Bio. Najważniejsze jest to, że słój jest elegancki z grafiką przyjemną dla oka. Załadowany jest kosmetykiem niemal po samą nakrętkę.

ZAPACH/KONSYSTENCJA
Pachnie delikatnie słodko. Moim zdaniem jest to przyjemna woń, zdecydowanie umila mi aplikacje kremu. Konsystencja jest delikatna, ale treściwa - dosyć trudno to wyjaśnić. Krem nie jest tłusty, a przyjemnie lekki i rzadki. Bardziej lotion niż krem.

Moje ulubione kremy – cera tłusta i mieszana

Zaczniemy od nowości – serii Bielenda Vege skin diet, która sprawdzi się cerze tłustej i mieszanej. Bielenda ostatnio wypuszcza same fajne kosmetyki z dobrym składem, dlatego zaczynam brać w ciemno ich kosmetyki, co bardzo mi się podoba. Krem ten będzie idealny na dzień, jako delikatne nawilżenie i odżywienie skóry. Nie przetłuszcza jej, nie obciąża, nie zapycha, jest taki w sam raz na co dzień. Po nim zakupiłam także maseczkę i serum 🙂 (aktualizacja: serum jest mocno średnie, nie zauważyłam żadnych efektów, jakbym nałożyła glicerynę i tyle)

Myślę, że może nie sprawdzić się pod makijaż. Wydaje mi się, że może się rolować, ale nie testowałam tego – ostatnio nie noszę makijażu. Ogólnie pod makijaż preferuję bardziej odżywcze kosmetyki, ten jest taki wyważony – w sam raz na co dzień. Skóra się po nim nie wyświeca, jest po prostu normalnie matowa. Na pewno poprawia komfort i kondycje skóry tak jak zapewnia producent, i to jest to czego oczekujemy po tym kremie.

Tutaj możecie sprawdzić skład kosmetyku na szybko, a ja opowiem Wam co przykuło moją uwagę. Szukam w składzie przede wszystkim popularnej parafiny, której unikam – więc jej tu nie znajdziecie. Zamiast niej mamy równie popularną glicerynę, z którą się lubię. Nawilża i nie zapycha, a jest świetną bazą do innych składników. Wysoko w składzie mamy także allantoinę oraz oleje i ekstrakty deklarowane na etykiecie. Do tego jeszcze Lactobacillus – wspomagający nasza naturalną florę bakteryjną oraz Niacinamide (witamina korzystna dla cer trądzikowych). Brak w składzie jakiś szkodliwych substancji i mówię: BIERE

Najlepszy krem pod oczy

Ile ja się naszukałam taniego i dobrego kremu pod oczy to nie uwierzycie! To jest naprawdę sztuka, a moja cienka skóra jest dosyć wymagająca, więc jest nieco pod górkę. No, ale znalazłam i trąbie o nim wszędzie, bo jest moim must have w pielęgnacji. A do tego jest polskiej marki, no czego chcieć więcej?

Obok omówionego kremu przeciwzmarszczkowego jest krem pod oczy i to jest dopiero sztos. Jak wiecie – jestem oszczędna – a jednocześnie mam wymagającą skórę pod oczami. Naprawdę ciężko znaleźć dobre kremy pod oczy w niskiej cenie. Przetestowałam parę i uznałam, że te z parafiną odpadają (niby skóra lepiej wygląda, ale po miesiącu wydaje się być bardziej przesuszona niż wcześniej), a olej z winogron to zdecydowanie za mało na moje potrzeby.

Tym samym mocno ograniczyłam wybór taniego i dobrego kremu

Aż trafiłam w Drogerii Natura (była blisko mojej pracy i często tam buszowałam :D) na promocję na kosmetyki Botanic Skinfood. Wzięłam krem pod oczy, bo wydawał mi się bogaty i nie wykraczał po za budżet (30 ml za 22 złote, w regularnej cenie? come one!). I zakochałam się! Tak odżywia tą cienką i pomarszczoną skórę jak żaden! Do tego nadaje się pod makijaż, a w porównaniu do kremu z Nacomi, tak zachwalanego w internetach jest obłędny i bezbłędny. Lubię go wklepać i żałuję, że nie wzięłam go do Azji, ale ma szklany słoiczek.

W sumie lepiej, gdyby był w tubce, ale wtedy byłby w plastiku, a ta firma chyba unika plastiku (co jest słuszne, ofc). Nieważne, krem jest boski i myślę, że łatwo się w nim zakochać. Gdybym pomyślała wcześniej, że tak doskonale działa na moją skórę tobym zrobiła zdjęcia przed i po, ale wtedy nie miałam żadnych nadziei na lepsze „po”. Jednak już po tygodniu zauważyłam znaczną różnicę w jędrności i odżywieniu skóry pod oczami i po prostu opadła mi szczęka.

Sucha skóra twarzy

Posiekaj skórkę od banana i połącz z łyżeczką sody (wypróbuj tą: maseczkę z sody) i odrobiną wody. Tak zmiksowaną mieszankę nałóż na twarz oraz skórę szyi. Maseczkę zmyj po odczekaniu 20-30 minut.

Mam nadzieję, że przykłady, które podałam, z całą pewnością przekonają was do tego, jak szerokie i zbawienne zastosowanie posiada ta niepozorna żółciutka bananowa skórka.

Śmiało mogę powiedzieć, że przyczynia się ona zarówno do poprawienia stanu naszej urody, jak i do praktycznych czynności, które wykonujemy na co dzień w naszym domu.

[irp posts=”1503″ name=”5 zdrowych, pożywnych i szybkich przepisów na śniadanie z bananem.”]

Jestem pewna, że dzięki tym ciekawym poradom żadna skórka od banana nie wyląduje już bezmyślnie w koszu na śmieci a tym bardziej na chodniku, gdzie nie będzie już przydatnym dodatkiem, który znajduje swoje zastosowanie w domu, ale przyczyną niefortunnego poślizgnięcia się…

Nie mogłam ich nawet pomalować, ponieważ były zwinięte w cieniutki rulonik na szczęście moja przyjaciółka zlitowała się nade mną i podarowała mi w prezencie, później bez skrupułów kupowałam kolejne opakowania.

Czytaj dalej...

Jednak Krem NIVEA nie tylko zapewnia intensywne nawilżenie suchej skóry, lecz także przywraca jej warstwę ochronną, nie przepuszczając szkodliwych czynników zewnętrznych, powodujących wysuszenie oraz łuszczenie się skóry.

Czytaj dalej...

Produkt ten przyjmuje zatem bardzo ważną rolę, jaką jest przekształcenie wszystkich różnych niedoskonałości w stare wspomnienie, które należy do przeszłości, gwarantując w ten sposób wyraźną poprawę skóry i zapewniając, że jest ona naprawdę optymalna i zdolna do zaspokojenia wszystkich swoich potrzeb.

Czytaj dalej...

Liczba, którą umieszcza się przy skrócie SPF 15, 30, 50 oznacza stosunek czasu, po jakim na skórze chronionej filtrem pojawi się podrażnienie, do czasu powstania zaczerwienienia na skórze niechronionej preparatem z filtrem.

Czytaj dalej...

Krem stosuje s przyjemnością na noc podczas kuracji retinolem, mocnym przesuszeniu oraz zimą na dzień, sprawdza się również do stosowania na dłonie i stopy - ot taki sobie niepozorny mały kremik, a jak uniwersalny Polecam wypróbować.

Czytaj dalej...