Wszystko, co musisz wiedzieć o wycofaniu kremu BB Eveline

Opinie o brzoskwiniowym kremie BB

Moją opinię na temat kremu BB Eveline już znasz. A jak wypada w ocenie Wizażanek? Jak już wspomniałam, ma bardzo pozytywne oceny i to właśnie one skusiły mnie do przetestowania produktu. Średnia ocen to 4,8/5, co jest bardzo dobrym wynikiem!

Krem BB Eveline przypadł mi do gustu już po pierwszym użyciu. Ma bardzo lekką formułę, gładko rozprowadza się po skórze, szybko się wchłania. Nie zostawia na skórze lepkiej warstwy, nie roluje się i nie ciemnieje z czasem. Co ważne, dobrze radzi sobie z zakryciem ewentualnych drobnych niedoskonałości, jednocześnie nie tworząc efektu maski. Jest to bardzo delikatny, naturalny efekt czyli taki, jak lubię (. ). Krem nie dość, że zakrywa co potrzeba to jeszcze odżywia i wzmacnia skórę

Krem ładnie kryje, nie roluje się i dobrze się rozprowadza. Przed jego nałożeniem używam również kremu nawilżającego. Na mojej twarzy z cerą tłustą i mieszaną utrzymuje się stosunkowo długo. Mam zamiar zaopatrzyć się w kolejne opakowanie

Eveline, Magical Colour Correction CC Cream

Do kosmetyków Eveline podchodzę niezbyt entuzjastycznie. Odstraszają mnie przydługie opisy na opakowaniach, obietnice cudów i technologii kosmicznej, a także nagromadzenie angielskojęzycznych terminów. Nie wiem, co mnie tknęło, żeby sięgnąć po ten krem CC. Może obiecywany biohyaluron complex? Tak czy owak, krem kupiłam i okazało się, że trafiłam na prawdziwą perełkę. Po pierwsze odcień LIGHT BEIGE bardzo do mojej cery pasuje. Po drugie krem daje efekt gładkiej, wypoczętej cery. A przy tym wszystkim łatwo się rozprowadza, ładnie pachnie, nie ciemnieje w ciągu dnia, nie spływa, nie podkreśla porów, nie zapycha, świetnie nawilża. Zawiera SPF15 i jest przyjazny dla kieszeni (płaciłam około 18 zł).

Makijaż :: Letnie upiększanie z BB i CC
(Eveline, Maybelline, Under Twenty)

Jeszcze nie tak dawno temu podkład był dla mnie obowiązkowym kosmetykiem przez cały rok, również latem. Co prawda próbowałam różnych kremów tonujących, ale i tak kończyło się zawsze na którymś ze sprawdzonych w boju podkładów. Kremy tonujące zawsze okazywały się niedostatecznie kryjące, zbyt lekkie, za ciemne itd. I choć sama się dziwię, że to mówię, rewolucją okazały się dla mnie kremy BB, a ostatnio również CC. I to wcale nie te azjatyckie, a zachodnie. Ba, dwa z nich nawet polskie!

W używaniu podkładu latem nie widzę nic złego, pod warunkiem, że trzyma się dzielnie na twarzy, nie spływa tłustymi potokami na zwiewne letnie ciuchy, nie brudzi okularów przeciwsłonecznych i pozostaje na skórze niewyczuwalny. O taki podkład niestety nie tak łatwo, poza tym miło jest rano wetrzeć coś szybko w twarz, zamiast precyzyjnie rozprowadzać kryjące mazidło. Czy tylko mnie latem czas jakoś szybciej płynie?

Moda na literki BB i CC jednak coś na rynku zmieniła. O ile moje pierwsze kontakty z zachodnimi wersjami tych kosmetyków były średnie – ot, przemianowane kremy tonujące, które jak kiedyś mi nie pasowały, tak nie pasują nadal, to kolejne były już bardziej udane, a kilka kosmetyków z tej kategorii na stale zagościło lub mam pewność, że zagości w mojej kosmetyczce. Dzisiaj przedstawię trzy, które naprawdę bardzo polubiłam i mogę polecić.

Jak sprawdził się u mnie polski krem BB?

Pielęgnujący krem BB Eveline Cosmetics My Beauty Elixir to krem BB przeznaczony do każdego typu cery. Jego zadaniem jest zatuszowanie niedoskonałości, nawilżenie i wygładzenie skóry. Dodatkowo ma nadać cerze zdrowy wygląd o naturalnym wykończeniu.

A jak się sprawdził u mnie? Po otwarciu tubeczki natychmiast poczułam przepiękny zapach brzoskwini, który z miejsca przypadł mi do gustu. Po zrobieniu na dłoni swatcha, zwróciłam uwagę na odcień kremu BB. Jest on bardzo ładny, a jasny wariant faktycznie jest jasny - co nie jest tak oczywiste w przypadku niektórych marek. Mam bardzo bladą cerę i zawsze z obawą kupuję kremy BB, które zazwyczaj mają dwa, maksymalnie trzy odcienie. W tym przypadku light był strzałem w dziesiątkę.

Sam krem BB ma przyjemną konsystencję, która nie jest ani zbyt płynna, ani zbyt gęsta. Świetnie rozprowadza się zarówno palcami, jak i gąbeczką, nie tworząc na skórze nieestetycznych zacieków. Ma absolutnie przepiękne wykończenie, które prezentuje się niezwykle naturalnie. Nie jest ani matowy, ani zbyt błyszczący - powiedziałabym, że moja cera wygląda po nim na zdrową i nawilżoną. Krem BB Eveline ukrywa niedoskonałości, nie zbiera się w zmarszczkach i nie podkreśla suchych skórek. Po jego aplikacji nie czułam potrzeby przypudrowania całego makijażu, co jest zdecydowanym plusem.

Zobacz także

A jak krem BB wyglądał po kilku godzinach od aplikacji? Makijaż wciąż był na miejscu! Nie zaobserwowałam przesuwania się, czy nieestetycznych plam z "wyjedzonego produktu". Kosmetyk nie ma zastygającej formuły, przez cały dzień pracuje ze skórą, dzięki czemu nie tworzy "pęknięć". Dla mnie to prawdziwa perełka, która fantastycznie sprawdzi się do lżejszego, naturalnego, wiosenno-letniego makijażu.

Eris, Under Twenty, Anti Acne! Multifunkcyjny antybakteryjny krem BB

"Under twenty" byłam, yhm . naście lat temu, ale na szczęście przy kupowaniu kosmetyków nikt o dowód nie pyta i nie usłyszę, że jestem za stara. Żałuję, że marka Eris ten świetny kosmetyk umieściła w linii dla nastolatek, bo moim zdaniem znakomicie sprawdziłby się praktycznie w każdej kategorii wiekowej. O ile nie mam oporów przed lekkim odmłodzeniem się i przejrzeniem w drogerii półki z produktami skierowanymi do osób nieco ode mnie młodszych, to pokolenie mojej mamy czy starsze może po prostu tę półkę ominąć, a szkoda.

Podobnie nietrafiona wydaje mi się cała "przeciwtrądzikowa" oprawa tego kremu. Po pierwsze nie jest to krem matujący, chociaż producent tak twierdzi, a zdecydowanie nawilżający (to też producent obiecuje). Nadaje skórze świetliste wykończenie, przez pierwszych pięć minut wręcz lśniące. Dlatego moim zdaniem szczególnie mogą docenić go osoby o cerze przesuszonej, odwodnionej czy dojrzałej. Nie należy się też bać określenia "antybakteryjny", kojarzonego z wysuszeniem, alkoholem, triclosanem czy czym tam jeszcze. Nie bez znaczenia jest dla mnie fakt, że krem łatwo się rozprowadza, nie ciemnieje w ciągu dnia, nie warzy się, a przy tym ładnie pachnie. Dostępny jest w dwóch odcieniach, z których 01 JASNY BEŻ jest rzeczywiści jasny (dlaczego, kiedy chcę napisać "jasny", komputer zmienia mi to na "jeansy". ).


Używacie latem podkładów?
Lubicie kremy BB i CC?
Coś szczególnie polecacie? Przed czymś przestrzegacie?

  • Makijaż / pielęgnacja :: CC krem Kolastyna – od próbki do tubki
  • Makijaż :: Letni ulubieniec (Maybelline Dream Pure BB)
  • Makijaż / Pielęgnacja :: BB razy dwa (AA i The Body Shop)
  • Koreański romans, część 5 (kremy BB: Lioele, Skin79, Missha)
  • Makijaż :: Siedem kremów BB z drogeryjnych półek
  • Makijaż :: Nogi do poprawki – BB superstar
  • Makijaż/ Pielęgnacja :: Dr Irena Eris VitaCeric krem BB
  • Makijaż/ Pielęgnacja :: Garnier BB krem – pierwsze wrażenia
  • Makijaż i pielęgnacja :: Beee beee krem, czyli więcej o BB Kremie Garnier

ZALETY - druga skóra - nie obciąża, nie zapycha - nie ciemnieje - bardzo ładnie wygląda na buzi - promiennie - utrzymuje się w bardzo dobrej kondycji przez cały dzień w pracy - nie trzeba go dodatkowo pudrować - trzyma bardzo ładne wykończenie, cara się nie wyświeca - świetny produkt na co dzień.

Czytaj dalej...

Krem do cery suchej to kosmetyk, który oprócz podstawowych funkcji, o których już wspomnieliśmy ochrona UV na dzień oraz regeneracja na noc , został tak sformułowany, aby odpowiadać na wyjątkowe potrzeby tego typu skóry.

Czytaj dalej...

Działanie pielęgnacyjne jest dobre jednak spodziewałam się mocniejszego efektu, brakło tu mi intensywnego nawilżenia, i działania napinająco - ujędrniającego, a przy mojej dojrzałej suchej cerze najbardziej mi na tym zależało.

Czytaj dalej...

The Ordinary Natural Moisturising Factors HA to krem, którego skład składa się z naturalnych czynników nawilżających występujących w skórze, między innymi aminokwasów, kwasów tłuszczowych, mocznika, ceramidów, kwasu hialuronowego.

Czytaj dalej...