Opinie na temat kremu BB marki Lily Lolo

WADY I ZALETY PODKŁADU MINERALNEGO


Skład jest istotną zaletą produktów mineralnych, ponieważ opiera się na mice, tlenku cynku, tlenku tytanu, i tlenku żelaza. Nie ma tutaj żadnych silikonów, składników komendogennych (zapychających), więc produkty mineralne są odpowiednie dla osób z każdym typem cery jednak są polecane również cerom wrażliwym, skłonnym do podrażnień, do zapychania, a także wg mnie są idealne dla osób z cerą trądzikową, ze zmianami ropnymi! Podkłady płynne nie są tak bezpieczne dla cery trądzikowej jak minerały i nie spowodują namnażania się bakterii w "środowisku wodnym" podkładu. Minerały zapewniają naturalny wygląd skórze, choć wiadomo, że jeśli nieumiejętnie nałoży się podkład to będzie tworzył efekt maski, jednak po odpowiednim przygotowaniu skóry i wmasowaniu produktu w pędzel nic takiego nie nastąpi :) Mam wrażenie, że podkład mineralny w formie sypkiej jest bardziej długotrwały - dłużej zostaje na skórze niż zwykły, płynny produkt. Podoba mi się w formie sypkiej to, że możemy budować krycie i efekt nie jest przerysowany i nienaturalny. I to, czego najbardziej się bałam, czyli efekt pudrowości.. którego nie widać na suchej skórze! :) Nie warto zapomnieć o tym, że w skład podkładu wchodzi tlenek cynku, który jest naturalnym, fizycznym filtrem przeciwsłonecznym. Faktor SPF w podkładach Lily Lolo wynosi 15.

Minerały mogą mieć też wady i moją subiektywną opinią jest czas ich nakładania - nie jestem jeszcze na tyle "wprawiona", by nakładać minerały w minutę i jeszcze się tego uczę. Podkład mineralny może delikatnie podkreślić zmarszczki lub zebrać się w miejscach takich jak płatki nosa.

Lily Lolo, krem BB odcień Light

Markę Lily Lolo wielbię całym serduszkiem za ich świetne podkłady mineralne i cudowne błyszczyki do ust. Z chęcią więc zabrałam się więc za sprawdzenie ich kremu BB. Jest to produkt o zdecydowanie lekkiej formule, a w skład którego wchodzi wiele składników odżywczych o właściwościach przeciwstarzeniowych jak i nawilżających. W kremie wyróżnić możemy składniki nawilżające takie jak hialuronian sodu, ekologiczny aloes czy olejek jojoba. Krem posiada naturalne pigmenty, które zapewniają wyrównianie kolorytu cery.

Tak samo jak w przypadku kremu BB marki PuroBio, do wyboru w ofercie Lily Lolo mamy trzy odcienie kremu. Tym razem jednak wzięłam wariant ciemniejszy, czyli wersję 02 - light. Kolor świetnie wtapia się w naturalny odcień mojej skóry i delikatnie ją rozświetla. Na plus jest to, że nie zostawia świecącej warstwy na skórze tylko cera zostaje delikatnie matowa. Krem ten również aplikuję na skórę za pomocą gąbeczki. Wykończenie jest bardzo ładne, naturalne. Można wręcz powiedzieć, że niewidoczne. ale świetnie nadaje jej zdrowego blasku. Zupełnie nie czuć, że mamy coś nałożone na skórę (:

Jeśli chodzi o trwałość to produkt trzyma się całkiem nieźle, dopiero po 5-6 godzinach zauważyłam, że zaczął się ścierać i delikatnie zaczynałam się świecić w strefie T. Produkt nie wchodzi również w zmarszczki mimiczne. Cena takiego kremu o pojemności 40 ml to ok. 75 zł.

NAKŁADANIE PODKŁADU MINERALNEGO

Przygotowując się do samej aplikacji warto wysypać troszkę produktu na denko od słoiczka podkładu lub mały talerzyk i wpracować podkład w pędzel. To bardzo ważny moment, który decyduje o tym jak podkład rozłoży się na pędzlu, co za tym idzie, jak będzie się nakładał na skórę i ostatecznie wyglądał. Na denku wysypujemy niewielką ilość produktu (lepiej nałożyć mniej, a później dołożyć niż nałożyć zbyt dużo produktu), przykładamy pędzel i rozcieramy po całym denku - wmasowujemy we wnętrze pędzla. Gdy zobaczymy, że całość produktu została na pędzlu i na denku nie ma produktu to strzepujemy nadmiar produktu z pędzla o denko, rękę i pędzel wraz z podkładem jest gotowy do nałożenia na skórę.

  • CERA NORMALNA, MIESZANA, TŁUSTA - ruchy koliste
  • CERA SUCHA, NACZYNIOWA, WRAŻLIWA - krótkie, posuwiste ruchy z góry na dół
  • STEMPLOWANIE

Nakładanie minerałów nie jest regułą i ważne, by samemu próbować różnych metod aplikacji i wybrać dla siebie odpowiednią. Mnie najbardziej przypasowała metoda nakładania ruchami kolistymi i sprawdza się u mnie najlepiej.

Nie mogłam ich nawet pomalować, ponieważ były zwinięte w cieniutki rulonik na szczęście moja przyjaciółka zlitowała się nade mną i podarowała mi w prezencie, później bez skrupułów kupowałam kolejne opakowania.

Czytaj dalej...

INFORMACJA DLA WRAŻLIWYCH na początku zdarzyły mi się tu i ówdzie zaczerwienione miejsca, jednak później nie doświadczyłam już żadnych efektów ubocznych przy czym zawsze stosowałam pod spód krem lub serum.

Czytaj dalej...

Działanie pielęgnacyjne jest dobre jednak spodziewałam się mocniejszego efektu, brakło tu mi intensywnego nawilżenia, i działania napinająco - ujędrniającego, a przy mojej dojrzałej suchej cerze najbardziej mi na tym zależało.

Czytaj dalej...

Liczba, którą umieszcza się przy skrócie SPF 15, 30, 50 oznacza stosunek czasu, po jakim na skórze chronionej filtrem pojawi się podrażnienie, do czasu powstania zaczerwienienia na skórze niechronionej preparatem z filtrem.

Czytaj dalej...