"BB Krem bez Testów na Zwierzętach - Etyczna Rewolucja w Świecie Makijażu!"

Jakie firmy testują kosmetyki na zwierzętach? Czy takie działania są legalne?

Chociaż kosmetyki nietestowane na zwierzętach stają się coraz bardziej popularne, nadal nie brakuje producentów, którzy dla własnego zysku stosują te okrutne praktyki. Nie ma reguły co do charakteru takich firm. Mogą to być zarówno marki perfum, jak i kremów pielęgnacyjnych. Aby uniknąć kupowania ich produktów, warto wiedzieć, jak sprawdzić, czy dany producent nadal przeprowadza badania na zwierzętach.

Według prawa Unii Europejskiej testy na zwierzętach są zakazane. Dotyczy to zarówno pojedynczych substancji, jak i końcowych produktów. Twórcy kosmetyków muszą obejść się bez tych metod przy produkcji nowych wyrobów. Co zaś tyczy się produktów, które od dawna istnieją na rynku, UE nakazuje firmom rezygnowanie z testów, które do tej pory były wykonywane, i zastąpienie ich innymi.

Warto również wiedzieć, że w ramach zasad obowiązujących w Unii nie wolno sprowadzać składników testowanych na zwierzętach z zagranicy. Nadal jednak istnieją sytuacje, w których kosmetyki mogą być badane na zwierzętach, np. jeśli dany składnik zostanie uznany za niezbędny w danym preparacie, niezastępowalny i niemożliwy do przebadania w inny sposób.

Problemem jest także rynek chiński. Do niedawna każdy kosmetyk, który miał trafić do Chin, musiał być testowany na zwierzętach. Obecnie tamtejsze prawo wprowadziło drobne ustępstwa dotyczące kosmetyków produkowanych poza krajem. Nie wyklucza to jednak konieczności przeprowadzenia testów w późniejszym czasie.

Metody alternatywne

Każdy kosmetyk, który trafia na rynek w Unii Europejskiej zostaje poddany surowej ocenie bezpieczeństwa - bez niej nie jest możliwe legalne wprowadzenie kosmetyku do obrotu. Zamiast testowania kosmetyków na zwierzętach, wykorzystuje się alternatywne metody. Zaliczają się do nich m.in.: badania na wyodrębnionych komórkach, tkankach, naskórku oraz na sztucznej skórze. Metody te są o wiele droższe, ale przynoszą lepsze (i szybsze) rezultaty. Nie budzą też etycznych wątpliwości.

Zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach sukcesywnie wprowadzany jest przez kolejne państwa. Są jednak kraje, w których nadal testuje się kosmetyki w ten sposób, by móc wprowadzić je na rynek np. w Chinach.

Testy w Chinach wykonywane są przez laboratoria rządowe - władze Chin nie akceptują zatwierdzonych przez m.in. UE alternatywnych metod testowania kosmetyków.

Firmy kosmetyczne, które sprzedają swoje produkty na rynku chińskim:

  • produkują kosmetyki, które spełniają wymagania UE (nie są testowane na zwierzętach), ale by mogły być dopuszczone do obrotu na rynek chiński przechodzą dodatkowe testy,
  • opracowują odrębne receptury (inne od tych dopuszczonych na rynek UE), a następnie te kosmetyki testowane są na zwierzętach przez władze chińskie.

Żadnej z tych firm nie można wtedy nazwać mianem „cruelty free".

Spis treści

Po pierwsze, warto zdać sobie sprawę z faktu, że próby sprawdzenia skuteczności oraz bezpieczeństwa kosmetyków na zwierzętach nie są najlepszymi metodami naukowymi. Nawet jeśli jakiś specyfik pozytywnie przejdzie takie próby, nie gwarantuje to wcale, że nie będzie szkodliwy dla ludzi, a tym bardziej że zapewni pożądany efekt. Zastanawia więc, dlaczego testy na zwierzętach wciąż są prowadzone na tak dużą skalę, gdy można je zastąpić innymi metodami badawczymi. Z pewnością znaczenie mają tutaj przede wszystkim pieniądze.

Po drugie, testy prowadzone na zwierzętach nie tylko są dla nich uciążliwe, ale powodują również ogromny ból i cierpienie. Bez wątpienia nie jest ono warte tego, byśmy mogli użyć np. kremu do twarzy. Choć jest to trudny temat, jako konsumenci powinniśmy być świadomi przebiegu testów na zwierzętach. Zwykle przebiegają one następująco: królikom, szczurom, kotom lub psom wciera się różne substancje w błony śluzowe i oczy, podaje się je również na otwarte rany na skórze. Zwierzęta są przy tym unieruchamiane, by nie mogły lizać ani pocierać bolącego miejsca, co mogłoby przynieść im jakąkolwiek ulgę. W internecie można znaleźć filmiki z takich praktyk i choć nie każdy będzie chciał się z nimi zapoznać, warto po prostu zdać sobie sprawę z faktu, że część producentów nadal wykorzystuje zwierzęta do własnych korzyści. My jako konsumenci mamy natomiast wpływ na to, czy takie działania będą coraz rzadsze. Wystarczy dobrze przyjrzeć się produktom, które wybieramy.

Najlepsze kremy do twarzy w przypadku cery dojrzałej, to te o działaniu nawilżającym i przeciwstarzeniowym, dlatego na piątym miejscu w rankingu mamy kosmetyk anti-age L Oreal Revitalift LASER X3 produkt idealny dla osób w wieku od 40 do 60 lat.

Czytaj dalej...

INFORMACJA DLA WRAŻLIWYCH na początku zdarzyły mi się tu i ówdzie zaczerwienione miejsca, jednak później nie doświadczyłam już żadnych efektów ubocznych przy czym zawsze stosowałam pod spód krem lub serum.

Czytaj dalej...

Działanie pielęgnacyjne jest dobre jednak spodziewałam się mocniejszego efektu, brakło tu mi intensywnego nawilżenia, i działania napinająco - ujędrniającego, a przy mojej dojrzałej suchej cerze najbardziej mi na tym zależało.

Czytaj dalej...

Liczba, którą umieszcza się przy skrócie SPF 15, 30, 50 oznacza stosunek czasu, po jakim na skórze chronionej filtrem pojawi się podrażnienie, do czasu powstania zaczerwienienia na skórze niechronionej preparatem z filtrem.

Czytaj dalej...

Krem stosuje s przyjemnością na noc podczas kuracji retinolem, mocnym przesuszeniu oraz zimą na dzień, sprawdza się również do stosowania na dłonie i stopy - ot taki sobie niepozorny mały kremik, a jak uniwersalny Polecam wypróbować.

Czytaj dalej...