Nowa wersja kremu BB za mniej niż dwadzieścia złotych
czwartek, 14 lipca 2016
DEZODORANTY - MÓJ WYBÓR
Dzisiaj przedstawię kilka dezodorantów, które ostatnio zużyłam - podam moje spostrzeżenia dotyczące tych antyperspirantów.
Pamiętajcie jednak, że to co się u mnie sprawdza nie koniecznie sprawdzi się u was. Wynika to z tego ze każda z nas jest inna i potrzebuje innej ochrony.
Pierwszy z nich to:
AA Multifunctional 8 in 1 w kulce
- Testowany jest dermatologicznie z udziałem osób z alergicznymi chorobami skóry,
- Posiada hipoalergiczną kompozycję zapachową,
- Nie zawiera barwników,
- Nie zawiera parabenów,
- Posiada pH neutralne dla skóry,
- Nie zawiera alkoholu.
Ma ciekawy zapach i zgadzam się z opisem składu, lecz jeśli chodzi o chronienie, a tego oczekujemy głównie od dezodorantu to średnio spełnia te funkcję.
Moja ocena 3/5
Jest to dezodorant godny uwagi ale polecałabym osobiście ten w sprayu ponieważ ten w żelu po pewnym czasie używania przestał działać. Co było przykre bo wcześniej sprawował mi się idealnie.
czwartek, 17 kwietnia 2014
Multifunkcyjny antybakteryjny krem BB - Under Twenty
Hej Kochani :)
Dziś mam dla Was recenzję - moją opinię nt. kremu BB z Under 20. Ja swoją pierwszą tubkę tego specyfiku zakupiłam rok temu w wakacje. Byłam wtedy opalona, więc odpowiedni dla mnie był kolor 02. Na drugą tubkę skusiłam się teraz - na wiosnę. Po kilku miesiącach z ciężkim podkładem - Revlon Colorstay chciałam coś lekkiego, więc wybór padł znów na krem BB z Under Twenty.
Tym razem, jako że nie jestem jeszcze opalona, kupiłam numer 01 Jasny beżowy. Kupowałam go w Hebe i zapłaciłam ok. 15zł - nie pamiętam dokładnie.
Co do koloru - jest naprawdę jasny, choć wydaje mi się, że trochę się utlenia ale jakoś daje radę. Szczerze mówiąc, nie spotkałam się jeszcze by podkład/ krem BB z drogerii był tak jasny, by pasował mojej naturalnej, nieopalonej cerze. Ten pasuje, więc za to dla niego duży plus. Niżej wrzucam zdjęcia jak ten krem wygląda na mojej dłoni.
Jak widać, kolor nie jest pomarańczowy co mnie bardzo cieszy. Z reguły, kupując podkłady w drogeriach wyglądałam jak marchewka. Tak było jakiś czas temu. Od ponad roku nie szukałam podkładu w drogeriach więc może coś w tej kwestii się zmieniło.
Ma wyobraźnię producent, oj ma. Produkt ten nie matuje nawet w 10%, a co dopiero w 70. Co więcej, świecę się, mając go na sobie, jak lampka choinkowa, więc przypudrować go trzeba. Mam rozszerzone pory, a z nim na buzi ta cera wygląda jakoś ładniej, gładziej (o matko, jaki dziwny wyraz), więc coś tam wygładza, ale czy to jest 96% - polemizowałabym. Moja cera ma gorsze i lepsze dni. Jeżeli jedynym naszym problemem są przebarwienia o niezbyt dużej intensywności - poradzi on sobie z nimi. Natomiast jeśli mamy większe problemy skórne - potrzebny będzie korektor. Dobrze przypudrowany, niedotykany w ciągu dnia zostanie z nami dłużej na twarzy, jednak nie możemy liczyć na efekt WOW po kilkunastu godzinach. Zgodzę się z tym, że nadaje naturalny wygląd. W zasadzie nie za bardzo widać go na twarzy, co także jest dla mnie plusem, gdyż tego właściwie szukałam.
Nowa seria: TESTUJEM Sugar Baby Perfecta #1
Mam dla Was nową serię TESTUJEMY, w której będę testowała różne kosmetyki, a każdy będę testowała przez 5 dni, czyli 5 postów. Mam nadzieję że ją polubicie :)
TESTUJEMY- Sugar Baby #1
Produkt-
Perfumowany krem do ciała Sugar Baby Perfecta
Opis produktu na opakowaniu-
Rozkoszenie apetyczne dla ciała i duszy. Upajający słodkim zapachem landrynek i waty cukrowej, silnie nawilżający krem do nawilżania ciała z kwasem hialuronowym oraz olejkami arganowymi i migdałowymi.
*Intensywnie nawilża
*Regeneruje i spowalnia wiotczenie skóry
*Nadaje jedwabistą gładkość
*Pozostawia na skórze kuszący zapach, któremu trudno się oprzeć
Kolejno będę oceniać poszczególne cechy:
1. Zapach:
2. Nawilżanie:
3. Gładkość skóry
4. Wchłanianie
W pierwszym etapie testowania, ocenię jego zapach i czy jest podobny do docelowego napisanego na tubce oraz jak szybko się wchłania :)
Moim zdaniem krem nie pachnie jakoś upajająco, pachnie ślicznie ale nie jestem pewna czy to zapach waty cukrowej i landrynek :( Po 2-3 minutowym wchłanianu zapach jeszcze trochę czuć, ale nie jakoś bardzo mocno.
To tyle co mogę ocenić na tym etapie, jutro kolejny post testujemy.
Postaram się dzisiaj zamieścić jeszcze inny post, aby każdy znalazł coś dla siebie :)
Pa pa do zobaczenia w kolejnym poście!!
170 wyświetleń.
Do zobaczenia w kolejnym poście!!
Chyba najbardziej pożądanymi ptoduktami kosmetycznymi są w ostatnim czasie szczotki do włosów Tangle Teezer i przede wszystkim słynne na całym polskim youtubie kremy do rąk , balsamy do ust itp. firmy EOS. Przygotowywałam dla was recenzję Tangle Teezera, bo Eos'a jeszcze nie kupiłam. Jeśli go kupie napewno zrobię dla was recenzję.
Ja mam różowo fioletowego tangle teezera. Ogólnie bardzo go lubię, ale ma też swoje wady. Owszem, nie wyrywa aż tak włosów, nie odczuwa się tego szarpania za włosy. Podoba mi się to, że rozczesuje takze mokre włosy! Natomiast zauważyłam, że pierwszy miesiąc użytkowania, przynajmniej u mnie, to był takie wow, jakie świetne. Potem strasznie elektryzowały mi się od niej włosy! To było straszne! Teraz znów jestem z niego mega zadowolona. Gdy zobaczyłam tangle teezery to chciałam je mieć nie dlatego bo "kurcze, pewnie nie będzie szarpała włosów" tylko "jeju jaka ona śliczna". No właśnie, czasami to nami kieruje gdy kupujemy te szczotki. Oczywiscie nie u wszystkich, ale u części napewno. Wydaje mi się, że. te słynne jajeczka Eos, przyciągają uwagę milionów dziewczyn w pierwszej kolejności wyglądem :) Bo przecież gdy zamawiamy go przez internet nie wiemy jak pachnie:) Wybieramy kolor który pasuje nam do kosmetyczki lub który poprostu lubimy. ,*
+nie szarpie włosów
+ dobrze rozczesuje włosy (suche i mokre!!)
+jest bardzo dużo kolorów i 2 wielkości (np. Compact)
+ma fajny kształt (pozwala ułożyć włosy)
+wszędzie się zmieści
-czasami elrktryzują się od niej włosy :(
To oczywiście wady i zalety które ja zauważam po moim użytkowaniu :)
Pa pa do zobaczenia w kolejnym poście.
U nas zapłacisz kartą