Nowa wersja kremu BB za mniej niż dwadzieścia złotych
Krem bb under twenty nowa wersja
Ostatnio do mojej kosmetyczki trafiło sporo nowości, którymi chce się z wami podzielić.
krem delikatnie oczyszcza twarz i pozostawia uczucie jak po nałożeniu kremu. Skóra jest czysta i otulona lekkim kremem - uwielbiam to uczucie. Jednak nie da sobie rady ze zmyciem mocnego makijażu.
Krem świetnie wyrównuje koloryt, a za razem jest lekki - dzięki czemu idealnie sprawdzi się na upalne letnie dni.
Mi osobiście najbardziej do gustu przypadł krem sos. Ma formułę serum który szybko nawilża skóre a jednocześnie nie pozostawia tłustego filmu dla dłoniach.
Masło idealnie nawilża i regeneruję skórę, a przy tym idealnie pachnie. Jego minusem jest to że nie jest wydajny. Ale pomimo to bardzo go lubię.
- Nivea szampon do włosów przetłuszczających się
Szampon bardzo lubię i często do niego powracam. Ma świetny zapach i idealnie pielęgnuje moje włosy. Zwłaszcza latem kiedy się przetłuszczają i są narażone na długi kontakt z chlorem który nie wpływa za dobrze na włosy.
Ja tym razem skusiłam się na zapach tropikalny idealny na lato. Urzekł mnie swoim kokosowym zapachem, który później czuć na włosach. Bardzo miło się go używa.
Makijaż :: Letnie upiększanie z BB i CC
(Eveline, Maybelline, Under Twenty)
Jeszcze nie tak dawno temu podkład był dla mnie obowiązkowym kosmetykiem przez cały rok, również latem. Co prawda próbowałam różnych kremów tonujących, ale i tak kończyło się zawsze na którymś ze sprawdzonych w boju podkładów. Kremy tonujące zawsze okazywały się niedostatecznie kryjące, zbyt lekkie, za ciemne itd. I choć sama się dziwię, że to mówię, rewolucją okazały się dla mnie kremy BB, a ostatnio również CC. I to wcale nie te azjatyckie, a zachodnie. Ba, dwa z nich nawet polskie!
W używaniu podkładu latem nie widzę nic złego, pod warunkiem, że trzyma się dzielnie na twarzy, nie spływa tłustymi potokami na zwiewne letnie ciuchy, nie brudzi okularów przeciwsłonecznych i pozostaje na skórze niewyczuwalny. O taki podkład niestety nie tak łatwo, poza tym miło jest rano wetrzeć coś szybko w twarz, zamiast precyzyjnie rozprowadzać kryjące mazidło. Czy tylko mnie latem czas jakoś szybciej płynie?
Moda na literki BB i CC jednak coś na rynku zmieniła. O ile moje pierwsze kontakty z zachodnimi wersjami tych kosmetyków były średnie – ot, przemianowane kremy tonujące, które jak kiedyś mi nie pasowały, tak nie pasują nadal, to kolejne były już bardziej udane, a kilka kosmetyków z tej kategorii na stale zagościło lub mam pewność, że zagości w mojej kosmetyczce. Dzisiaj przedstawię trzy, które naprawdę bardzo polubiłam i mogę polecić.
Strawberry
Hejka!
Post "My make-up bag" bardzo się wam spodobał, więc dzisiaj mam dla was post o moim makijażu. Odrazu mówię, że to NAPRAWDE LEKKI makijaż, ponieważ nie potrzebuję mocniejszego (mam 13 lat).
1. Oczyszczam twarz płynem Under Twenty, lub Rival de Loop z Rossmana (około 5 zł, napewno będzie w ulubieńcach maja)
2. Nakładam multifunkcyjny, antybakteryjny krem BB Under Twenty (kolor 02 natural).
3. Następnie użyeam pudru Essence pure skin (kolor 04 natural, był w ulubieńcach kwietnia)
4. Jeśli nie idę do szkoły, używam maskary Eveline 3D Glam Effect long&curl up (black, była w ulubieńcach i w My make- up bag)
5. Usta:
*do szkoły- Nivea LIP BUTTER, lub masło miodowe z Avon
*po szkole- błyszczyk Sensique colorful (był w ulubieńcach i w my make up bag)
No i to tyle, jak mówiłam, mój makijaż nie jest mocny, ale mi taki zdecydowanie wystarczy :)
Napiszcie jak wy malujecie się do szkoły i po lekcjach :*
Pa pa, do zobaczenia w kolejnym poście.
U nas zapłacisz kartą