Oceny kremu do twarzy Cien z Lidla — co sądzą użytkownicy
Cien v Lidlu
Kosmetika Cien má v Lidlu širokou základnu produktů. Můžete vybírat z šamponů, kondicionérů, sprchových gelů, krémů, deodorantů, oblíbených tělových másel, ale k dostání je i dekorativní kosmetika. Nabídka je tedy opravdu bohatá a určitě už ani není nouze najít na přípravky recenze.
Když jsem přemýšlela, co bych si od Cien ráda pořídila, volba padla na krém. Přesvědčila mě právě popularita krému Q10, ale protože na přípravek proti vráskám je v mém případě ještě brzo, vsadila jsem na hydratační variantu. Obal krému je takový obyčejný, neurazí ani nenadchne. Krém má namodralou barvu, ne úplně pěknou vůni a je spíše řidší. Docela mu trvá, než se do pokožky vsákne a poměrně lepí. Na pleti ho docela cítím a není mi úplně nejpříjemnější. Složení také není procházkou růžovou zahrádkou – o parabeny v něm není nouze. Co se mu ale nedá upřít je následný pocit celkem pěkně hydratované pleti. Jenže…to zkrátka zvládne i Indulona.
Cena: 60 Kč
Moja opinia o przeciwzmarszczkowym kremie do twarzy Food for Skin Cien z Lidla
Szczerze przyznam, nie podoba mi się drugi składniki w recepturze kremu do twarzy. Jest to substancja chemiczna – mieszanina składników syntetycznych między innymi z ropy naftowej. Co prawda jest to emolient, ale jest w kosmetyce zamiennikiem naturalnych lipidów. Co z tego, że natłuszcza skórę i dobrze się rozsmarowuje, jeśli nie jest naturalnym składnikiem w kosmetyku reklamowanym jako naturalny i ekologiczny. Podkreślę, że jest on substancją konserwującą. Nie odważyłam się zaaplikować tego kremu na moją wymagającą, skłonną do podrażnień i kaprysów cerę. Zniechęciła mnie właśnie ta druga substancja w recepturze oraz fakt, że składniki aktywne takie jak olej z nasion makadamia, ekstrakt z kwiatów dzikiej róży czy masło shea znajdują się dopiero na dalszych pozycjach w składzie.
Cien, Food for skin, Moja opinia:
CIEN, FOOD FOR SKIN, KREM DO TWARZY ODŻYWIENIE Z OLEJEM MAKADAMIA: oba kremy kupiłam już jakiś czas temu podczas promocji w Lidlu na kosmetyki z tej serii. Opakowanie bardzo mi się podoba, nie jest przesadzone, nie tworzy za dużo śmieci, jest jest to maleńki słoiczek plastikowy z estetycznym i prostym nadrukiem. Od razu przyjemnie i słonecznie mi się kojarzy i stosowanie go to też sama przyjemność.
Przeznaczony jest do skóry suchej i wrażliwej, ja mam skórę raczej mieszaną, choć przesuszoną na policzkach i również mi się sprawdza. Krem zmniejszył produkcję sebum, nawilżył, ukoił i pomógł mi z przesuszeniem. Konsystencja jest gęsta, zapach dość kosmetyczny i przyjemny. Krem ma biały kolor, dobrze się nakłada i nie roluje pod makijażem, nie pozostawia tłustej warstwy, raczej jest to efekt matu. Prosty, dobry krem na co dzień w dodatku jest w dobrej cenie.
Podobne: Bielenda, płyn micelarny Botanic Spa Rituals
Odmładzający krem do rąk ODMŁODZENIE Z DZIKĄ RÓŻĄ, każdy rodzaj skóry, szczególnie skóra z oznakami starzenia.
Krem kupujemy w metalowej tubce z estetycznym nadrukiem, która kojarzy mi się z kosmetykami The body SHOP. Bardzo kolorowe i wakacyjne designy. Ma dużą zawartość masła shea. Polecam go więc zwłaszcza dla dłoni wymagających regeneracji, np. po pracach w ogrodzie, u mnie sprawdził się świetnie.
Krem jest gęsty i bardzo treściwy, ale szybko się wchłania. Skóra jest po nim miękka nawilżona, a piękny zapach umila mi stosowanie. Jest zapach prawdziwej, herbacianej róży, jakie uwielbiam. Krem jest bardzo wydajny i naprawdę na długi czas nawilża moją skórę. Wykończyłam ten krem bardzo szybko i na pewno kupię jeszcze inne wersje, na pewno z papaja, jeśli kiedykolwiek ją dostanę, rzekomo pachnie obłędnie.
U nas zapłacisz kartą