Krem do twarzy dla niemowląt bez wody - Naturalna pielęgnacja delikatnej skóry
Rodzaje kremów
- krem typu „woda w oleju” – cząsteczki wody (których jest mniej) otoczone są cząsteczkami tłuszczu (który jest bazą kremu),
- krem typu „olej w wodzie” – cząsteczki substancji tłustej otoczone są przez wodę, która może stanowić nawet do 80% składu kosmetyku.
Najprostszy krem to woda, olej i emulgator – czyli substancja wiążąca wodę w olejem i zapobiegająca rozwarstwieniu się kremu. Kremy typu „olej w wodzie” mają lekką konsystencję, szybko wnikają w skórę. Kremy typu „woda w oleju” są tłuste, bardziej zawiesiste, trudniej rozprowadzają się na skórze i tworzą na niej wyczuwalną warstwę.
Najlepsze kremy na zimę to kremy tłuste, których warstwa chroni skórę przed czynnikami atmosferycznymi. Jednak wiele preparatów ochronnych to obecnie kremy typu „olej w wodzie”. Czy to źle? Niekoniecznie. Producenci tych preparatów zapewniają, iż dzisiejsze kremy na zimę to emulsje nowego typu, które nie grożą odmrożeniem skóry spowodowanym zawartością wody.
Skarb Matki: Krem na zimę SPF 20
Krem zawiera wodę i olej parafinowy. Na swojej stronie producent informuje, że krem zawiera „bezpieczne połączenie filtrów fizycznych i chemicznych”. Niby świetnie, bo mamy filtr UV w kremie na zimę. Super, że jest filtr mineralny – dwutlenek tytanu. Niedobrz, bo mamy też chemiczny filtr UV Ethylhexyl Methoxycinnamate.
Trudno zrozumieć, po co dodawać filtr chemiczny do produktów dla dzieci i niemowląt, w sytuacji gdy obecnie odchodzi się od filtrów chemicznych w produktach dla dzieci poniżej 3. roku życia.
W składzie kremu znajdziemy również emulgator PEG i konserwant – pochodną formaldehydu (DMDM Hydantoin), która może wywoływać zaczerwienienia, podrażnienia i swędzenie skóry oraz zaburzać funkcjonowanie gruczołów łojowych.
Jak jesienno-zimowa aura może wpłynąć na skórę niemowląt?
Skóra dzieci jest bardziej delikatna, niż u osób dorosłych, dlatego łatwo ulega podrażnieniom. Dotyczy to wszystkich niemowląt i małych dzieci, jednak ryzyko jest największe w przypadku maluchów z atopowym zapaleniem skóry. Ta przewlekła choroba dermatologiczna zwykle rozpoczyna się bardzo wcześnie, już między 3. a 6. miesiącem życia. Zazwyczaj przemija wraz z wiekiem, jednak może dawać nawroty i utrzymywać się przez wiele lat, nawet w wieku dorosłym.(1)
Dlaczego jesienno-zimowy klimat może pogorszyć stan skóry dzieci z AZS? Powodem są przede wszystkim zaburzenia funkcji barierowych naskórka, przez co czynniki szkodliwe oddziałują na głębsze warstwy skóry, zaś wiatr i mróz mogą spowodować silne podrażnienia. Ponadto, w przebiegu wyprysku atopowego skóra szybko traci wilgoć, tymczasem zimą powietrze jest suche, szczególnie w ogrzewanych pomieszczeniach, co zdecydowanie jej nie służy.(2)
Jakie są objawy niekorzystnego działania na skórę warunków klimatycznych? Otóż może dojść do zaostrzenia typowych objawów AZS, takich jak:
- przesuszenie, ściągnięcie i szorstkość skóry,
- uporczywy świąd,
- zaczerwienienie, podrażnienia, pękanie skóry.(2,3)
Czy więc krem dla dzieci na zimę wskazany jest tylko dla najmłodszych obarczonych skórą atopową? Nie, trzeba tutaj zaznaczyć, że nawet dzieci bez atopowego zapalenia skóry mogą mieć zimą problemy skórne, zwłaszcza zwiększoną suchość, szorstkość i swędzenie, co jest dla nich bardzo uciążliwe. Jeśli objawy te są bardzo silne, wówczas maluszek jest niespokojny, rozdrażniony, płaczliwy, ma problemy ze snem. Stan skóry może pogorszyć się tym bardziej, gdy maluch się drapie, gdyż to prowadzi do powstania ranek skóry, wysięku i strupków. Wszystko to zwiększa ryzyko infekcji, które dodatkowo komplikują przebieg choroby.3
Johnson’s Baby: Krem ochronny na zimno i wiatr
Krem nie zawiera oleju parafinowego. Ma za to naturalne olejki roślinne (sojowy, z jojoby i słonecznikowy), które nawilżają i natłuszczają skórę. W skład kremu wchodzą także: lanolina – o właściwościach wygładzających, witamina E – antyoksydant, pochodna witaminy A – działa regenerująco, wyciąg z nagietka – o właściwościach przeciwzapalnych.
Niestety krem zawiera również glikol propylenowy – rozpuszczalnik powodujący przesuszenie skóry, podrażnienia i reakcje alergiczne. Są tu również konserwanty: disodium EDTA – niepolecany w czasie ciąży i laktacji, podejrzewany o działanie drażniące i kancerogenne, fenoksyetanol – wywołujący wypryski oraz ethylhexylglycerin – konserwant uznany za bezpieczny.
U nas zapłacisz kartą