Krem do twarzy dla niemowląt bez wody - Naturalna pielęgnacja delikatnej skóry
Krem jest bezpieczny dla maluchów już od pierwszych dni życia. W jego składzie są takie substancje, jak metabolity Lactobacillus sp., które zapobiegają rozwojowi gronkowca złocistego powodującego stany zapalne przy atopowej skórze. Kosmetyku mogą też używać rodzice.
Kupujący twierdzą, że choć preparat jest skuteczny, to mógłby mieć nieco mniej drażniący zapach. Wtedy stosowanie go byłoby znacznie przyjemniejsze.
Kosmetyk jest dostępny w 75 ml opakowaniu. Służy on do pielęgnacji twarzy i całego ciała malucha. To preparat hipoalergiczny, który został przetestowany dermatologicznie. W składzie kremu nie znajdziemy zbędnych substancji, m.in. sztucznych barwników i konserwantów. Kosmetyk skutecznie łagodzi podrażnienia.
Rodzaje kremów
- krem typu „woda w oleju” – cząsteczki wody (których jest mniej) otoczone są cząsteczkami tłuszczu (który jest bazą kremu),
- krem typu „olej w wodzie” – cząsteczki substancji tłustej otoczone są przez wodę, która może stanowić nawet do 80% składu kosmetyku.
Najprostszy krem to woda, olej i emulgator – czyli substancja wiążąca wodę w olejem i zapobiegająca rozwarstwieniu się kremu. Kremy typu „olej w wodzie” mają lekką konsystencję, szybko wnikają w skórę. Kremy typu „woda w oleju” są tłuste, bardziej zawiesiste, trudniej rozprowadzają się na skórze i tworzą na niej wyczuwalną warstwę.
Najlepsze kremy na zimę to kremy tłuste, których warstwa chroni skórę przed czynnikami atmosferycznymi. Jednak wiele preparatów ochronnych to obecnie kremy typu „olej w wodzie”. Czy to źle? Niekoniecznie. Producenci tych preparatów zapewniają, iż dzisiejsze kremy na zimę to emulsje nowego typu, które nie grożą odmrożeniem skóry spowodowanym zawartością wody.
Jaki krem wybrać?
Można pokusić się o tezę, iż w większości popularnych produktów kosmetycznych znajdują się związki, które mogą podrażniać skórę czy wywoływać reakcje alergiczne. Na szczęście są też przyzwoite kremy w dobrej cenie. Kremy, których skład nie przyprawia o ból głowy. I nie są to kosmetyki naturalne czy organiczne. W zestawieniu kremów na zimę celowo nie zostały one uwzględnione, gdyż trudno w tym przypadku porównywać składy preparatów, które tak dalece różnią się nie tylko użytymi składnikami, ale całą filozofią przyświecającą ich produkcji.
Tak jak w przypadku innych produktów kosmetycznych i spożywczych nie zawsze możemy zaufać reklamom producentów. My, rodzice, nie mamy wyjścia: musimy być świadomymi konsumentami i mieć wiedzę na temat tego, których składników powinniśmy unikać.
Przy wyborze kremu dla dziecka, musimy zachować czujność i – jeśli nie kupujemy certyfikowanych produktów ekologicznych – dokładnie przestudiować składy. Dopiero wtedy będziemy mieć pewność, że kupujemy preparat, który jest naprawdę bezpieczny.
Floslek: Krem ochronny dla dzieci i niemowląt na zimę „Sopelek”
Krem ochronny z zawartością wazeliny i parafiny, czyli związków otrzymywanych w procesie destylacji ropy naftowej. Produkt zawiera glicerynę o właściwościach nawilżających. Substancje aktywne w kremie to: olejek ze słodkich migdałów, witamina E i wyciąg z drożdży. Krem zawiera emulgator PEG – który może osłabiać skórę.
Sopelek to jeden z niewielu kremów na zimę zawierający filtr UV. Szkoda, że jest to filtr chemiczny. A jak wiemy, w kosmetykach dla małych dzieci i niemowląt zwykle stosuje się filtry mineralne, które nie wnikają w skórę.
W skład kremu wchodzi również glikol propylenowy – rozpuszczalnik, składnik potencjalnie drażniący i alergizujący oraz fenoksyetanol – konserwant wywołujący wypryski i pokrzywkę.
Czy wazelina i parafina stanowią problem? To zależy, gdyż oleje mineralne mają swoich zwolenników i przeciwników. Ci pierwsi podkreślają, iż związki te tworzą na skórze warstwę okluzyjną zapobiegającą utracie wody z naskórka i stanowiącą ochronę przed wpływem czynników zewnętrznych. Przeciwnicy olejów mineralnych uważają, iż zaburzają one wymianę metaboliczną i gazową skóry, zatykają pory oraz przyspieszają starzenie skóry.
Jak jesienno-zimowa aura może wpłynąć na skórę niemowląt?
Skóra dzieci jest bardziej delikatna, niż u osób dorosłych, dlatego łatwo ulega podrażnieniom. Dotyczy to wszystkich niemowląt i małych dzieci, jednak ryzyko jest największe w przypadku maluchów z atopowym zapaleniem skóry. Ta przewlekła choroba dermatologiczna zwykle rozpoczyna się bardzo wcześnie, już między 3. a 6. miesiącem życia. Zazwyczaj przemija wraz z wiekiem, jednak może dawać nawroty i utrzymywać się przez wiele lat, nawet w wieku dorosłym.(1)
Dlaczego jesienno-zimowy klimat może pogorszyć stan skóry dzieci z AZS? Powodem są przede wszystkim zaburzenia funkcji barierowych naskórka, przez co czynniki szkodliwe oddziałują na głębsze warstwy skóry, zaś wiatr i mróz mogą spowodować silne podrażnienia. Ponadto, w przebiegu wyprysku atopowego skóra szybko traci wilgoć, tymczasem zimą powietrze jest suche, szczególnie w ogrzewanych pomieszczeniach, co zdecydowanie jej nie służy.(2)
Jakie są objawy niekorzystnego działania na skórę warunków klimatycznych? Otóż może dojść do zaostrzenia typowych objawów AZS, takich jak:
- przesuszenie, ściągnięcie i szorstkość skóry,
- uporczywy świąd,
- zaczerwienienie, podrażnienia, pękanie skóry.(2,3)
Czy więc krem dla dzieci na zimę wskazany jest tylko dla najmłodszych obarczonych skórą atopową? Nie, trzeba tutaj zaznaczyć, że nawet dzieci bez atopowego zapalenia skóry mogą mieć zimą problemy skórne, zwłaszcza zwiększoną suchość, szorstkość i swędzenie, co jest dla nich bardzo uciążliwe. Jeśli objawy te są bardzo silne, wówczas maluszek jest niespokojny, rozdrażniony, płaczliwy, ma problemy ze snem. Stan skóry może pogorszyć się tym bardziej, gdy maluch się drapie, gdyż to prowadzi do powstania ranek skóry, wysięku i strupków. Wszystko to zwiększa ryzyko infekcji, które dodatkowo komplikują przebieg choroby.3
U nas zapłacisz kartą