Krem do twarzy dla niemowląt - Sekrety Pięknej Skóry od Swojej Pierwszej Chwili
👶 Nacomi Baby, Emulsja do mycia dla dzieci i niemowląt
To bardzo ciekawe, ale marka postanowił zrobić tylko jeden kosmetyk do mycia i wiecie co, no podoba mi się to. Myjemy naszego malucha po całości jednym produktem i z głowy, no to jest to, co lubię.
Jest to faktycznie emulsja, o lekko żelowej konsystencji i mleczno-białym kolorze, pachnie pudrowo, dziecięco, ale nie słodko czy dusząco. Zapach zostaje na skórze, ale trzyma się jej blisko, utrzymuje tylko przez chwilę. Zapachowo kojarzy mi się z marką Hipp.
Ta emulsja pieni się nieznacznie, w zasadzie niewielka piana pojawia się zaraz na początku, ale bardzo szybko znika i myjemy się emulsją.
Produkt ten myje bardzo delikatnie. Nie wysusza i nie ściąga skóry, powiedziałabym nawet, że daje wrażenie pozostawienia lekkie ochronnej powłoczki.
Co do mycia włosów. Na moich włosach nie sprawuje się za dobrze, mam wrażenie, że są one niedomyte. Zupełnie inna sytuacja jest na włosach moich dzieci, są fajnie umyte, świeże, lekkie i lejące. Nie ma problemu z ich rozczesaniem i nie robi się żaden kołtun na głowie po nocy.
Lubię tę emulsję, jest delikatna, myje jak powinna i nadaje się do mycia dziecięcych włosów. Co ciekawe radzi sobie ona znakomicie z pieczątkami stawianymi na dziecięcych rękach ,).
Cold cream (bez wody) – moje TOP 8
Przez długi czas uznawane za jedyne, najlepsze podczas mrozów. Teraz wiemy, że nie do końca tak jest.
Rzeczywiście tłusta, gęsta konsystencja dobrze chroni skórę przed negatywnymi skutkami działania wiatru i zimna, ale mogą też obciążać skórę dziecka. Zwłaszcza tą delikatną, alergiczną, trądzikową oraz wrażliwą.
- MomMe, Zimowy krem do zadań specjalnych
Skład: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Persea Gratissima (Avocado) Seed Oil, C10-18 Triglycerides, Isostearyl Isostearate, Glyceryl Stearate, Jojoba Esters, Tribehenin, Squalane, Acacia Decurrens Flower Wax, Hydrogenated Castor Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Wax, Polyglycerin-3, Tocopherol, Phospholipids, Glycine Soya (Sterol), Stearic Acid, Glycerin, Palmitoyl PG-Linoleamide, Caprylic/Capric Triglyceride, Hydrogenated Phosphatidylcholine, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Phytosterols, Glyceryl Caprylate, Ceramide 3
Pojemność: 50 ml
Zawiera m.in. olej z nasion słonecznika, olej babassu, olej makadamia, olej awokado, wosk z kwiatu czarnej akacji, uwodorniony olej rycynowy, wosk słonecznikowy, masło shea i ceramidy. Niemal bezzapachowy. Puszysta konsystencja. Idealnie rozprowadza się go na skórze dzieci, nawet podrażnionej. Nie klei się. Nie zawiera wody. Dla wielu mam najlepszy krem na zimę dla dzieci.
- Weleda Baby Nagietkowy, Krem ochronny na wiatr i niepogodę
Jaki krem do twarzy dla noworodka wybrać?
Każdy rodzic chce sięgać po kosmetyki bezpieczne dla swoich pociech. Przed wybraniem preparatu należy sprawdzić więc uważnie jego skład. Podstawowym elementem wszystkich kremów ochronnych do twarzy dla niemowląt są filtry, które zasadniczo dzielą się na dwie grupy – chemiczne oraz mineralne. Wszelkie preparaty dedykowane maluszkom powinny zawierać te pochodzące z drugiego rodzaju.
Filtry mineralne w kremach do twarzy dla dzieci występują pod postacią tlenku cynku i dwutlenku tytanu. To dwa bezpieczne składniki – z jednej strony skutecznie zabezpieczą skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, a z drugiej nie powinny wywołać podrażnień czy naruszyć rozwijającego się płaszcza hydrolipidowego u maluszka.
Jakich substancji nie powinno zabraknąć jeszcze w kremach do twarzy dla niemowląt? Warto wybierać kosmetyki o działaniu nawilżającym. Wskazane będą więc składniki takie jak olejki roślinne, naturalne masła czy woski. One nie tylko uchronią skórę przed przesuszeniem, ale stworzą na niej również warstwę zabezpieczającą.
W kolejnej grupie składników pożądanych warto umieścić również substancje o działaniu łagodzącym i kojącym podrażnienia. Na szczególne wyróżnienie zasługuje oczywiście pantenol, ale też ekstrakt z nagietka czy bawełny i wiele więcej. Podsumujmy – podczas poszukiwań kosmetyku idealnego zwróćmy uwagę na:
- długość składu,
- jego dopasowanie do wieku maluszka,
- przewagę substancji aktywnych,
- rodzaj filtrów użytych w kremie ochronnym do twarzy,
- pochodzenie składników,
- certyfikaty.
Czujni rodzice powinni szukać kosmetyków, które zostały przetestowane pod kontrolą dermatologiczną, pediatryczną czy neonatologiczną. Warto wybierać także kremy atestowane (między innymi przez Centrum Zdrowia Dziecka lub Instytut Matki i Dziecka).
A jakie substancje absolutnie nie powinny znaleźć się w żadnym kosmetyku dla dzieci? Należy sprawdzić uważnie, czy skład wolny jest od składników drażniących, detergentów, alkoholu, parafiny, formaldehydu.
👶 Nacomi Baby, Krem na odparzenia pod pieluszkę
Krem pod pieluchę bez cynku. Jest ich coraz więcej na rynku i barwo za to. Nie przeczę, byłam tego kremu bardzo ciekawa. Zawsze szukam takich produktów, bo sporo osób o nie pyta.
Krem jest gęsty, pachnie podobnie jak emulsja do mycia, czyli lekko słodko i pudrowo, ale zapach nie jest trwały i "ucieka" już przy rozsmarowywaniu. Rozprowadza się na skórze bardzo gładko i przyjemnie. Nawet nałożony niewielką ilością zostawia wyczuwalną warstwę.
Nałożony w większej ilości daje już bardzo wyczuwalną, lekko tłustą i lekko lepką powłokę.
Bez dwóch zdań idealnie nadaje się pod pieluchę dzięki tworzeniu owej warstwy.
Ten krem stosuję na noc jako krem do rąk, nakładam go pod rękawiczki, cudownie nawilża i regeneruje skórę. Gdybym teraz miała stosować krem pod pieluchę, to ten byłby w użyciu.
Ten krem jest świetny i to jest mój faworyt w całej ten linii.
👶 Nacomi Baby, Emulsja nawilżająca dla dzieci i niemowląt
Na to dwa ostanie produkty, czyli coś do ciała.
Nie nazwałabym tego produktu emulsją, to jest krem, o konkretnej konsystencji. Jest ona cięższa od kremu nawilżającego do twarzy z tej serii, ale lżejsza od kremu pod pieluchę. Pachnie jak cała linia, dziecięco, pudrowo i siniej niż krem nawijający. Zapach jednak nie jest męczący, ani intensywny.
Rozsmarowuje się na skórze z lekko tłustym poślizgiem i zostawia na niej lekko tłustą warstwę. Bardzo dobrze nawilża, ale też natłuszcza. To jest naprawdę bardzo konkretny produkt, który spokojnie może "robić" za krem do twarzy. Nie obciąża skóry, jest zadziwiająco lekki jak na swoją konsystencję.
Skóra po użyciu tego balsamu jest bardzo dobrze nawilżona, lekko natłuszczona, bardzo miękka i gładka. Wszelkie przesuszenie czy ściągnięcie znika w momencie nasmarowania skóry. Stosowany regularnie usuwa suchość czy ściągnięcie. Moim zdaniem jeżeli ten produkt nie uczuli, to spokojnie osoby z AZS mogą po niego sięgać i będą zadowolone.
Ten balsam jest bardzo fajny.
U nas zapłacisz kartą