Opinie na temat kremu do twarzy Kingi Rusin
Samoopalający żel do twarzy
Ciekawą propozycją jest samoopalający żel do twarzy Lirene o dość nietypowej jak dla tego typu produktów konsystencji. Żelowa formuła sprawia jednak, że kosmetyk bardzo łatwo się rozprowadza, szybko wchłania i nie pozostawia nieestetycznych smug i plam. 94% składników jest pochodzenia naturalnego, a wśród nich znajdują się m.in. organiczna woda kokosowa i ekstrakt z lotosu. Już po godzinie od nałożenia rozwija się piękna opalenizna.
Samoopalacz od Lirene został oceniony przez 11 Wizażanek i zdobył 4,1 gwiazdki na 5. W swoich opiniach piszą, że faktycznie działa bardzo szybko i nie pozostawia plam. Czy mają mu coś do zarzucenia? Nie wszystkim recenzentkom przypadł do gustu dość intensywny kokosowy zapach.
Naprawdę działa. Skóra nabiera brązowego odcienia. Nie robi plam ani smug. Ogromny plus za szybkie działanie. Wystarczy godzina aby skóra zbrązowiała. Minus za dość intensywny zapach kokosa, który mnie akurat drażni. Stosuje żel po oczyszczeniu skóry wieczorem i po godzinie zmywam go i nakładam krem nawilżający
Samoopalacz w sprayu z rękawicą
Jeśli od balsamów, pianek i kropelek wolisz samoopalacze w formie leciutkiej mgiełki, to polubisz płyn opalający Fake Bake. Kosmetyk ma krótki i prosty skład. Bazuje na niezawodnym duecie brązującym skórę, czyli dihydroksyacetonie i erytrulozie. Sprawdzi się przy każdej karnacji, jest produktem szybkoschnącym i bardzo wygodnym w nakładaniu. Dużym plusem jest dołączona rękawica, która ułatwia równomierne rozprowadzenie.
Tego samoopalacza w sprayu możesz używać i do ciała, i do twarzy. Nadaje skórze złocisty odcień, a stosowanie umila przyjemny zapach. Nakładając go na twarz, nie musisz obawiać się o zapchanie czy obciążenie skóry. Wizażanki oceniły go wysoko, bo na 4,4/5. Minus? Niestety jest dość drogi.
(. ) Jestem śnieżnobiała, natomiast po 1 aplikacji moja skóra ma apetyczny lekko złoty kolor (zero pomarańczy czy czerwieni), natomiast po drugiej aplikacji wyglądam jak po dłuższych wakacjach nad morzem. Efekty wizualne są naprawdę świetne, wyglądają bardzo naturalnie, co ważne samoopalacz ściera się równomiernie, nawet po kilku dniach nie będziemy mieć problemu z plamami. (. )
Leciutka pianka samoopalająca
Samoopalająca pianka wodna St. Tropez to kolejny produkt, który pokochasz, jeśli lubisz samoopalacze o bardzo lekkiej formule. Jest kosmetykiem wegańskim, a w jej składzie znajdziesz m.in. wodę z zielonych mandarynek i ekstrakt z kwiatów tropikalnego hibiskusa. Błyskawicznie wchłania się w skórę i nie pozostawia śladów na ubraniach i pościeli. Opalenizna rozwija się stopniowo, dając bardzo estetyczny efekt po upływie 4-8 godzin,
Ta pianka samoopalająca została oceniona przez 8 Wizażanek, jednak każda z nich wypowiada się na jej temat bardzo pozytywnie, o czym świadczy uzyskana nota 4,5/5. Minusem, podobnie jak w przypadku produktu od St. Moriz, jest słaba dostępność.
(. ) Jeżeli chodzi o mnie, to jestem totalnym bladziochem, do tego nie lubię się opalać. Niestety bladość niezbyt mi pasuje. Efekt, jaki uzyskuję tym samoopalaczem, jest po prostu rewelacyjny. Ciało wygląda naturalnie, bez tych dziwnych sztucznych tonów. Odcień jest złocisto-ciepły, taki, jaki uzyskuje się wracając znad morza, ale nie wpada ani w pomarańcz, ani w żółty. Jest taki akurat. (. )
Recenzje 34
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 0
Napisanych recenzji: 43
3 / 5
1 września 2021, o 19:46
Nie kupi ponownie
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: jedno opakowanie
Kupiony w: W serwisie aukcyjnym
Chyba nie wart swojej ceny
Obecnie w drogeriach mamy wysyp podobnych produktów w znacznie niższej cenie albo z bogatszym i korzystniejszym składem. Czy ampułka była dobra? tak, sprawdziła się ale nie byl to efekt który koniecznie musze powtórzyć. jest dobra, nawilża ale porównywalnie do innych kosmetyków w takiej formie których używałam wcześniej. Jednak za tak wysoką cenę oczekujemy czegoś więcej, ale na oczekiwaniach się skończyło. Jeśli kogos stać, to prosze bardzo, jest to dobry produkt ale jego skład jest zbyt "chudy" jak na tak wypasioną cenę
ZALETY: - ładne opakowanie
- higieniczny zakraplacz
- nawilża
WADY: - bardzo wysoka cena
- nawilżenie jest ale nie bez szału
Dodanych produktów: 0
Napisanych recenzji: 18
4 / 5
9 stycznia 2020, o 10:04
Nie wie, czy kupi ponownie
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: jedno opakowanie
Kupiony w: Drogeria internetowa
kosmetyk od k.r.
na poczatku wspomne tak: samo to że sa to kosmetyki od pani kingi rusin mi trochę mnie odpychalo do wypróbowania tych kosmetykow. niestety ale nie darze tej pani sympatią i troche zwklekałam z testami. zamówiłam sobie eko ampołkę 1 po dość sporych przemyśleniach, ale.. no w końcu. zawsze zastanawiała mnie ilość zachwytów, ohów i ahów pod psotami tej pani. no i te reakcje, serdusza, lajki i. emotikon złości ale negatywnych komentarzy nie widziałam. no mówię, ok.. może nie jest żle i faktycznie tragedii nie ma. sama ampułka daje uczucie nawilżenia i skóra po niej jest delikatna jak satyna i chyba ogolonie z delikatnościa ma sie kojarzyć ten kosmetyk - zapach rózy, lejąca sie konsystencja. podoba mi się zamysł. nie pozostawia lepkiej warstwy na twarzy, pod podkladem sie nie roluje ale. czy to co było zapewniane przez opis tego kosmetyku było zapewnione? no nie bardzo. mimo wszystkich tych plusów widze że niestety ale zaczerwienienie skóry jakie było takie i jest. mimo codziennego nakładania nie widziałam by poza powierzchniowym wygładzeniem cos sie dzialo wiecej bo mimo wszystko skora nie była nawodniona tak jakbym sie spodziewała po produkcie za taka cene. co dziwne wiele fanek i konsumentek pisze o tym ze skora jest nawilżona a ja po prostu tego nie zauwazyłam,
U nas zapłacisz kartą