Krem do Twarzy na Mroźne Dni - Jak Chronić Skórę Przed Zimnem
Ochronny krem na mróz dla dzieci
Emolium, Dermocare to krem ochronny na mróz i wiatr, który można stosować od pierwszego dnia życia. Skutecznie ochroni skórę dziecka przed podrażnieniami i przesuszeniem. To bogaty krem z SPF 20, wzbogacony o takie składniki aktywne jak masło shea, mocznik czy trójglicerydy. W efekcie pomaga skutecznie chronić skórę, renegeruje i wzmacnia płaszcz lipidowy, nie pozwala na utratę wody z naskórka. Będzie świetny dla nadwrażliwej skóry zimą, zarówno dla dorosłych, jak i dzieci.
Ocena w KWC: 4,5/5
Z tym kremem zetknęłam się pierwszy raz, jak szukałam czegoś ochronnego na zimowe spacery dla mojej kilku miesięcznej córki. Pani w aptece poleciła nam właśnie ten. Jest na prawdę dobry, jeśli nie bardzo dobry. Skutecznie chroni skórę przed wiatrem i mrozem. Dobrze natłuszcza i po nałożeniu zostawia ochronny film i skóra się lekko błyszczy, ale nie jest klejąca
Nawilżający krem na zimę do twarzy z Rossmanna
Regenerujący i nawilżający krem do twarzy z Rossmanna, który sprawdzi się jako zimowy krem ochronny, to Uzdrovisco, Całodniowy krem natłuszczający. Skutecznie nawilża skórę, a dzięki obecności olejowego ekstraktu z maku, także regeneruje i wzmacnia. To idealny krem ochronny na dzień, bo nie jest to krem tłusty, ale za to treściwy i mocno odżywczy. Znajdziemy tu także uszczelniające naskórek ceramidy i biolipidy z owca - to ochronny krem lipidowy, który poradzi sobie z nawilżeniem cery nawet w trudnych warunkach. Na dodatek, to naturalny krem - ma w składzie 98 procent składników pochodzenia naturalnego. Jedyna wada - nie ma filtru UV.
Krem natłuszczający Uzdrovisco kocham za ten komfort jaki daje. Jest bogaty, ale świetnie się wchłania. Zostawia delikatną powłoczkę, jednakże ani nie przykleja się nic do niej, ani nie błyszczy się nadmiernie, wręcz przeciwnie - daje takie zdrowe glow, lekką satynę. Znakomicie radzi sobie z suchością skóry, a także uszkodzoną barierą hydrolipidową. Skóra zdecydowanie jest odporniejsza zarówno na kontakt z wodą (ściągnięcie skóry), jak i zmiany temperatury (zaczerwienienie)
Krem na mróz i wiatr dla cery naczynkowej
Perfecta, Winter Care to krem odżywczy polecany do każdego typu cery, a w szczególności do cery naczynkowej, która w okresie zimowym potrzebuje szczególnej ochrony. Z tym regenerującym kremem będzie zdecydowanie mniej się czerwienić, bo jego składniki wspierają barierę ochronną skóry, a dodatek zielonego pigmentu zamaskuje ewentualnie podrażnienia i wypieki. Ten krem pielęgnacyjny zawiera prebiotyk otrzymywany z korzenia cykorii. W jego składnie znajdziemy także filtr UV o faktorze SPF 20. Kosmetyk może być stosowany pod makijaż, a nawet do pielęgnacji dłoni.
Ocena w KWC: 4,8/5
Faktycznie niweluje zaczerwienienia skóry po zmarznięciu, a zawsze przy każdym zimnie mam strasznie czerwoną twarz. Duży plus to obecność filtra, co prawda tylko 20 (. ) Niestety na samym początku zostawia tłustą, świecącą się warstwę i trzeba poczekać, aż się wchłonie - potem już jest ok. Nadaje się pod makijaż
Wybór kosmetologów: Purlés Microbiome Protection Cream
Krem od marki, która ma pełne zaufanie profesjonalistów i jest często rekomendowana w połączeniu z zabiegami medycyny estetycznej. Zalecany przede wszystkim do cery wrażliwej, reaktywnej i atopowej. Jego ochronna formuła zawiera kompleks prebiotyków, który wzmacnia naturalny mikrobiom skóry i zwiększa jej odporność na czynniki zewnętrzne. Olej jojoba wraz z oliwą z oliwek i olejkiem arganowym dostarczają skórze cennych kwasów tłuszczowych NNKT – są one niezbędne w procesie odbudowy bariery ochronnej, a ponadto uelastyczniają i wygładzają naskórek. Krem wzbogacono też o wyciąg z kwiatów nagietka lekarskiego, który przyspiesza gojenie się drobnych ranek i podrażnień. Dzięki temu kosmetyk doskonale uzupełnia pielęgnację podczas stosowania kwasów czy retinolu.
Jaki krem w zimie? To może być też olejek
Najważniejszym elementem zimowej pielęgnacji skóry twarzy jest zabezpieczenie jej warstwą okluzyjną, czyli zamykającą wilgoć w skórze. Chodzi tu o produkty bazujące na składnikach tłuszczowych, które dokładają dodatkową ochronną warstwę do naturalnej bariery hydrolipidowej.
Najprostszym sposobem na okluzję jest posmarowanie ust albo twarzy np. wazeliną, występuje ona (oraz pokrewne produkty otrzymywane z ropy naftowej, jak parafina, olej czy wosk mineralny) również w większości kremów do twarzy. Podobnie działają inne popularne składniki, jak syntetyczne woski, alkohole i kwasy tłuszczowe, a także silikony.
Związki te tworzą tzw. okluzję ciągłą, czyli warstwę nieprzepuszczalną dla wody. Choć może sprawdzić się ekstremalnych warunkach, na co dzień ciężko się zmywa i może zatykać pory skóry. Utrudnia też wymianę gazową czy np. parowanie potu, przez co może dawać nieprzyjemne wrażenie na skórze. Stosowanie na dłuższą metę takich składników okluzyjnych najczęściej prowadzi do pogorszenia stanu cery.
Warto więc postawić na składniki naturalne i zapewnianą przez nie okluzję nieciągłą, czyli film na skórze, który jest częściowo przepuszczalny (w kosmetykach często stosuje się mieszanki związków o dwojakich właściwościach). Trzeba jednak wiedzieć, że nie wszystkie oleje tworzą taką osłonę. Te, w których występuje wysoki poziom wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, raczej wnikają w naskórek. Dlatego olej z dzikiej róży, pestek malin, lniany, rokitnika, ogórecznika, krokosza, czarnuszki czy olej lniany nie będą dobry rozwiązaniem, jeśli chodzi o zabezpieczenie twarzy przed mrozem.
Na mróz warto nałożyć na twarz tłuszcze tworzące najsolidniejszą warstwę – takie, jak:
- masło shea (karite),
- masło kakaowe,
- olej ze słodkich migdałów,
- oliwa z oliwek extra virgin,
- olej (wosk) jojoba,
- olej z awokado,
- olej arganowy,
- wosk pszczeli,
- skwalan.
U nas zapłacisz kartą