Kremy do twarzy na mroźne dni - Jak zadbać o skórę w zimowych warunkach?
Krem na zimę - jaki wybrać? TOP 6 kremów, które ochronią twarz podczas mrozów
Krem na zimę chroni skórę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. To niezbędnik w kosmetyczce na zimowe wyjazdy w góry i podczas szaleństw na stoku. Dobry krem ochronny do pielęgnacji cery zimą warto stosować jednak zawsze wtedy, gdy temperatura za oknem spada poniżej zera.
Krem na zimę to alternatywa dla klasycznych kremów nawilżających na bazie wody, których używamy przez cały rok. Często mogą nie poradzić sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi podczas zimy, szczególnie jeśli mamy wrażliwą i skłonną do podrażnień cerę. Warto wtedy sięgnąć po kremy ochronne, stworzone specjalnie z myślą o niskich temperaturach. Zawierają one filtry UV, emolienty i ceramidy oraz składniki łagodzące i nawilżające skórę.
- Jaki krem wybrać do pielęgnacji skóry zimą
- Krem ochronny na zimę pod makijaż
- Nawilżający krem na zimę do twarzy z Rossmanna
- Dobry krem na zimę Basiclab
- Krem na mróz i wiatr dla cery naczynkowej
- Ochronny krem na mróz dla dzieci
- Zimowy krem lipidowy
Co właściwie robi krem na zimę? Jaką funkcję spełnia krem na mróz?
Kremy zimowe mają za zadanie chronić skórę przed niską temperaturą. Nakładają na cerę tłustą, dość ciężką warstwę, pod którą skórze ma być przyjemnie. Biorą na siebie całe zło tego świata i jednocześnie regenerują. Nie nawilżają, a bardziej natłuszczają. Krem na zimę powinno aplikować się na twarz, szyję i skórę uszu (WAŻNE!) przed wyjściem na zewnątrz i… zmyć jak najszybciej po powrocie do domu. Najlepiej, gdybyś zrezygnowała z makijażu, bo na kremach na zimę bez wody ten makijaż trzyma się zdecydowanie mniej spektakularnie.
Generalna zasada dobrego kremu na mróz to: im zimniej na zewnątrz, tym tłustszy krem. Dlatego jeśli będzie nas w końcu czekała ta co roku zapowiadana zima stulecia, sięgnijcie po tłuściochy. I zmywajcie je po powrocie do domu. Bo ochrona przed mrozem jest ważna, ale tłuste kremy wyjątkowo lubią zbierać na siebie zanieczyszczenia. I niemądrym będzie paradowanie z nimi od rana do wieczora.
Jak mróz wpływa na cerę?
Mroźne powietrze zimą ma nie tylko niską temperaturę, ale także jest suche, co szczególnie naraża skórę twarzy czy dłoni na podrażnienia. Na skutek działania mrozu, wiatru, a często też śniegu, skóra łatwo staje się sucha, podrażniona i zaczerwieniona, zaczyna łuszczyć się i swędzieć, ma też tendencję do pękania.
Niska wilgotność powietrza jest problemem także w domu, zwłaszcza przy silnym ogrzewaniu w pomieszczeniach oraz upodobaniu do gorących pryszniców czy kąpieli.
Aby zapobiegać przesuszeniu i zmianom skórnym, cerę i wszystkie odsłonięte części skóry trzeba odpowiednio chronić. Zimowa ochrona jest przy tym specyficzna i zupełnie inna niż w pozostałych porach roku.
Jak wynika z badań, zimą skóra jest mniej nawilżona niż przez resztę roku, a w jej ochronnej barierze jest mniej lipidów. To właśnie źródło jej większej podatności na działanie czynników zewnętrznych, podniesionej reaktywności, gorszego wyglądu i uciążliwych objawów. Aby je łagodzić i im zapobiegać, niezbędne jest przywrócenie skórze utraconych składników.
Sprawdzone kremy na zimę (z wodą w składzie)
Tak jak już pisałam, uważam, że jeśli już szukacie kremu na zimę, powinien być to krem typowo na mróz, czyli bez wody w składzie. Rozumiem, że nie zawsze jest czas i wizualna ochota na zmycie zimowego kremu po powrocie do domu. Dlatego też, jeśli chcesz w miarę dobrze zabezpieczyć skórę przed mrozem i jednocześnie nie rezygnować z makijażu, polecam zmienić swój standardowy krem nawilżający na dzień na krem odżywczy i regenerujący. Powinien on mieć wysoką zawartością olejów i substancji chroniących przed szkodliwym wpływem niskiej temperatury.
Kremy na niepogodę – najlepsze kremy pod makijaż
Wszystkie te cechy ma krem o najprostszym możliwym składzie, ale też i dość wysokiej cenie: 0.0 coconut od Fridge by yDe. To kosmetyk w pełni naturalny, bez konserwantów i innych śmieci. Trzeba trzymać go w lodówce i zużyć w ciągu 1,5 miesiąca. Na krem składa się olej kokosowy, ze słodkich migdałów, masło kakaowe, shea i mango. Koszt tej przyjemności? 200 zł za 48 gram. Warto, ale tanio nie jest.
Taniej zadba o cerę Uoga Uoga i ich odżywczy krem do twarzy „Love story” do skóry suchej, wrażliwej i dojrzałej (56 zł / 50 ml). Na pierwszym miejscu w składzie jest masło shea, a następnie woda. To powoduje, że krem jest treściwy, nadaje się na chłodne dni i pod makijaż. W „Love Story” znajdziecie także olej z awokado, jojoba i witaminę E.
Kremy na jesień i ciepłą zimę – tanie i sprawdzone kremy pod makijaż
Krem brzozowy z betuliną od Sylveco to prawdziwa petarda jakościowa. Za około 30 zł / 50 ml otrzymujemy produkt o prostym składzie: siedzi tu jedynie 8 składników. Woda, oleje: sojowy, jojoba, z pestek winogron oraz wosk pszczeli, betulina, stearynian sodu i kwas cytrynowy. Krem jest dość tłusty, jednak spokojnie wytrzymuje i współgra z makijażem przez kilka godzin. Podobnie zresztą jest z kremem na dzień od Biolaven. Kosztuje jakieś 25 zł za 50 ml, jednak musicie wziąć pod uwagę, że ta lekkość składu (jak na krem zimowy) odbija się w słabszym działaniu ochronnym cery. Skład liczy sobie aż 17 pozycji, a działanie ochronne i regenerujące ma jedynie 6 składników (olej sojowy, olej z pestek winogron, ksylitol, mocznik, gliceryna, olejek lawendowy). To jednak dobra, budżetowa opcja na krem całodzienny, jeśli nie chcemy używać tłuściochów (lepiej działających, jak już pisałam, ale jednak mniej wygodnych).
U nas zapłacisz kartą