Kremy do twarzy na mroźne dni - Jak zadbać o skórę w zimowych warunkach?
Jaki krem wybrać do pielęgnacji skóry zimą
Nie każdy krem do twarzy okaże się dobrym wyborem na zimowe miesiące. Okres mrozów i silnego wiatru to dobry czas, aby (podobnie jak podczas upałów) zamienić swój ulubiony codzienny krem na inny kosmetyk, który spełni oczekiwania skóry twarzy zimą. Wymaga ona wtedy dostarczenia składników kremów ochronnych. Zapytałyśmy ekspertkę od pielęgnacji skórę, dermatolog dr Magdalena Łopuszyńska o to, czego warto szukać w składzie kremu.
Dobry krem na zimę powinien chronić skórę przed skrajnymi warunkami atmosferycznymi, z jakimi mamy wtedy do czynienia, ale jednocześnie powinien być dostosowany do typu skóry: czego innego potrzebuje skóra sucha i wrażliwa, a czego innego skóra tłusta. Przede wszystkim, dobry krem na zimę powinien chronić skórę przed utratą wody, zabezpieczać ją przed działaniem negatywnych czynników zewnętrznych i zapewniać osłonę przeciwsłoneczną. Musi więc zawierać emolienty, na przykład masło shea czy oleje roślinne, które tworzą warstwę okluzyjną. Ważne są też substancje utrzymujące wodę w skórze: ceramidy, mocznik, kwas hialuronowy i składniki łagodzące: alantoina czy D- panthenol, a także antyoksydanty jak wit A ,C E , które chronią przed zanieczyszczeniami. Nie można zapominać też o filtrach UV. Ponadto, kosmetyki stosowane zimą nie powinny zawierać składników drażniących, które dodatkowo podrażniają i przesuszają skórę, dlatego warto wtedy sięgać po dermokosmetyki - mówi nam dr Magdalena Łopuszyńska.
Podsumowując, w składzie kosmetyku, który ochroni skórę zimą powinny się znaleźć:
- filtr UV
- emolienty i lipidy
- substancje nawilżające, takie jak mocznik i kwas hialuronowy
- substancje łagodzące, takie jak d-panthenol
- witaminy i antyoksydanty
Jednocześnie konieczne jest dostosowanie zimowej pielęgnacji skóry pod jej rodzaj. Krem dla cery tłustej nie powinien zawierać olei o możliwym działaniu komedogennym. Lepszy będzie lekki krem zimowy o właściwościach odżywczych i nawilżających. Z kolei cery sucha nie powinna stronić od tłustych i bogatych formuł - taki krem ochronny da jej upragnioną ulgę.
Hit internautek: Sephora Collection Krem odżywczo-naprawczy do twarzy
Całkiem niepozorny, ale niezawodny. I kochany przez internautki. Krem z gamy Sephora Collection to prawdziwa perełka o świetnym składzie (co więcej – teraz przeceniona). W formule połączono 3 odżywcze olejki: awokado, marula oraz z pestek róży, które wspaniale zmiękczają, koją i regenerują naskórek, ale bez jego obciążania. Nawet użytkowniczki o skórze alergicznej i trądzikowej zachwalają jego działanie oraz walory ochronne. „Krem świetnie się wchłania, jest dość treściwy, ale nie ciężki. Dobrze nawilża, skóra jest po nim odczuwalnie gładka i miękka” – piszą zadowolone klientki Sephory.
Co właściwie robi krem na zimę? Jaką funkcję spełnia krem na mróz?
Kremy zimowe mają za zadanie chronić skórę przed niską temperaturą. Nakładają na cerę tłustą, dość ciężką warstwę, pod którą skórze ma być przyjemnie. Biorą na siebie całe zło tego świata i jednocześnie regenerują. Nie nawilżają, a bardziej natłuszczają. Krem na zimę powinno aplikować się na twarz, szyję i skórę uszu (WAŻNE!) przed wyjściem na zewnątrz i… zmyć jak najszybciej po powrocie do domu. Najlepiej, gdybyś zrezygnowała z makijażu, bo na kremach na zimę bez wody ten makijaż trzyma się zdecydowanie mniej spektakularnie.
Generalna zasada dobrego kremu na mróz to: im zimniej na zewnątrz, tym tłustszy krem. Dlatego jeśli będzie nas w końcu czekała ta co roku zapowiadana zima stulecia, sięgnijcie po tłuściochy. I zmywajcie je po powrocie do domu. Bo ochrona przed mrozem jest ważna, ale tłuste kremy wyjątkowo lubią zbierać na siebie zanieczyszczenia. I niemądrym będzie paradowanie z nimi od rana do wieczora.
6 kremów na zimę odżywczych jak apteczna maść. „Niewidzialny plaster z tubki” – piszą o nich użytkowniczki
Za oknem zima w pełni. To ostatni dzwonek, aby uzupełnić kosmetyczkę o „krem przetrwania” – ultraodżywczą formułę, dzięki której cera zniesie bez szwanku największe mrozy. Przygotowałyśmy krótką listę naszych zimowych faworytów o bogatym składzie i multifunkcyjnym działaniu. Są jak niewidoczny plaster z tubki, który ochroni skórę przed lodowatym wiatrem, odbuduje jej barierę hydrolipidową, zgasi rumień i ukoi podrażnienia. Ta piątka to absolutny must-have.
Era tłustych maści, którymi nasze mamy smarowały nam buzie przed wyjściem na sanki, bezpowrotnie minęła. Dziś zimą sięgamy po receptury o równie dobrym działaniu ochronnym, ale zdecydowanie bardziej komfortowe w stosowaniu. Dzięki nowym technologiom, zachowują one cenne właściwości olejków i maseł, jednak nie obciążają skóry i nie powodują jej wyświecania. Sprawdzają się na noc, w roli regenerującego opatrunku po mroźnym dniu, a także na dzień po makijaż. Ich magiczne formuły wchłaniają się w ciągu kilku sekund – ale uczucie nawilżenia i ulgi, jakie dają, trwa wiele godzin.
Wybrałyśmy kremy na mróz, które zdadzą egzamin w najbardziej ekstremalnych warunkach – zarówno w mieście, jak i w górach. Polubią się z każdym typem cery.
U nas zapłacisz kartą