Krem do twarzy na noc Nutridome - Wygładzenie i ujędrnienie skóry
NUTRIDOME - Krem do twarzy na noc
W składzie kremu na noc Wygładzenie i Ujędrnienie NUTRIDOME znajduje się mieszanka silnie nawilżającego olejku z awokado oraz olejków: kokosowego, słonecznikowego, lnianego, arganowego i makadamia. Krem został też wzbogacony o glicerynę i kwas hialuronowy, witaminę E oraz ekstrakt z rozmarynu. Działanie? Opóźnia procesy starzenia oraz redukuje już istniejące zmarszczki. Ekstrakt z rozmarynu zmiękcza skórę oraz rozjaśnia przebarwienia. Obecna w kremie witamina E jest silnym przeciwutleniaczem i zapobiega szkodliwemu działaniu wolnych rodników. Kompozycja nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz wygładzających składników aktywnych pomaga w odbudowie zniszczonych komórek.
Kremy na dzień
Melo - Rozświetlający krem pod oczy z witaminą C
Ostatni kosmetyk to krem pod oczy. Od razu przyznaję się, że do tej pory z kremami pod oczy nie było mi po drodze. Niby wiedziałam, że powinnam zacząć je używać, ale notorycznie pomijałam ten kosmetyk w swojej pielęgnacji. Teraz postanowiłam to zmienić!
Skóra pod oczami jest znacznie cieńsza niż pozostała część twarzy i nie posiada komórek tłuszczowych. To właśnie w tej okolicy najczęściej pojawiają się pierwsze zmarszczki, a nieprzespana noc nie zostanie niezauważona. Krem pod oczy marki Melo ma bogaty skład, który ma zapewnić natychmiastową pomoc, ale też ma za zadanie działać długofalowo. Naturalne składniki zawarte w produkcie nawilżają, rozjaśniają, spowalniają procesy starzenia oraz redukują tzw. worki pod oczami.
W kremie znajdziemy m.in. witaminę C i E, aloes oraz ekstrakt ze skórki granatu. Tak dobrane składniki poprawiają ukrwienie, spowalniają procesy starzenia, poprawiają elastyczność skóry i likwidują przebarwienia. Dodatkowo masło shea działa łagodząco, stymuluje komórki do odbudowy oraz chroni je przed ponownym uszkodzeniem.
NUTRIDOME – krem na dzień
Zaczynamy od kremu na dzień. W składzie znajdziemy olej makadamia, który jest bogaty w witaminy. Uelastycznia, regeneruje, odżywia, łagodzi podrażnienia. Dalej mamy kozie mleko pełne witamin A, E, PP i D. Odmładza skórę, spłyca zmarszczki i zapobiega tworzeniu się nowych. Następnie wyciąg z aloesu, który ma także dobroczynne działanie, nawilżające, gojące, łagodzące i kojące. Poza tym krem na dzień zawiera m.in. olej arganowy, prowitaminę B5, witaminę E oraz kwas hialuronowy. To wszystko to są dobre składniki, które przynoszą pożytek dla skóry.
Niestety w składzie znajdziemy np. Palmitic Acid, czyli emolient pozyskiwany z oleju palmowego, co nie jest EKO. Do tego sylikon – Dimethicone Crosspolymer, który nie rozpuszcza się w wodzie. Jeśli więc starasz się unikać sylikonów, ten krem odpada. Ponadto wspomniany sylikon jest mikroplastikiem, a korzystanie z kosmetyków, które go zawierają nie wpływa dobrze na środowisko. Zauważam więc tutaj pewien zgrzyt względem komunikowania przez markę swojej naturalności.
U mnie krem na dzień NUTRIDOME sprawdził się nienajgorzej, ale nie jestem pewna, czy zdecyduję się na kolejny słoiczek. Po nałożeniu rano kremu, moja skóra stała się gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Krem ma ładny mleczny zapach i łatwo się rozprowadza. Nie jest ani za rzadki, ani za gęsty. Konsystencja jest naprawdę ok. Z nałożeniem makijażu trzeba jednak trochę odczekać, gdyż krem ten potrzebuje paru chwil, aby się wchłonąć. Jeśli więc rano mocno się spieszysz, a na poranną pielęgnację i make-up masz niewiele czasu, może to być problematyczne. Poza tym mam wrażenie jakby moja skóra potrzebowała kilku dni na przyzwyczajenie się do tego kremu. Jednym z minusów jakie zauważyłam jest to, że zdarza się u mnie przetłuszczenie w strefie T po kilku godzinach od nałożenia kremu (tak koło popołudnia). Zwracam na to uwagę, gdyż przykładowo podczas stosowania kremu The Ordinary nie występowało to tak mocno.
Z tych trzech kremów NUTRIDOME, krem pod oczy sprawdził mi się najlepiej. Ma leciutką, dosyć rzadką konsystencję, ale łatwo się rozprowadza i w miarę szybko wchłania. Pachnie bardzo ładnie, ale delikatnie. Skóra po jego stosowaniu jest gładka i nawilżona.
Wszystkich trzech kremów marki NUTRIDOME używało mi się nie najgorzej (ten pod oczy wypadł najlepiej). Nie jest to jednak mój numer 1. Skóra co prawda po ich stosowaniu jest gładka, nawilżona i miękka, ale kremy te nie mają w sobie tego czegoś i jak dla mnie są trochę za ciężkie (przede wszystkim ten na dzień). Być może lepiej by się sprawdzały zimą, niż późną wiosną i latem. Kremu na dzień zdecydowanie potrzebuję lżejszego, bo ten jest dla mnie zbyt tłusty. Skład kremów NUTRIDOME nie należy do najgorszych, ale idealny też nie jest. Zgodnie z ich obietnicą kosmetyki powinny mieć starannie dobrane składy z wykorzystaniem naturalnych receptur, jednak po bliższym przestudiowaniu INCI, zauważamy kilka składników, których lepiej unikać (Disodium EDTA oraz BHT) i których produkcja ma nienajlepszy wpływ na środowisko (parafina). Mamy więc fajne, dobroczynne składniki takie jak olej arganowy, czy też ekstrakt z pereł, ale znajdują się w nieciekawym towarzystwie składników takich jak parafina lub nierozpuszczalny sylikon. A w tej cenie można znaleźć inny krem z naprawdę dobrym składem – wystarczy trochę poszukać. Na ich stronie internetowej i na youtubie znajdziecie praktycznie same pozytywne opinie, warto jednak samodzielnie przeczytać skład produktu i poszukać informacji na temat kosmetyków także w innych miejscach.
U nas zapłacisz kartą