Krem do twarzy na zimę - Kluczowy element pielęgnacji pod makijaż
Najlepsze kremy pod makijaż
1. Estée Lauder DayWear Matte
158,50 zł
219 zł
220 zł
najlepszy krem pod makijaż 2024
Jeśli twoja skóra lubi się błyszczeć, a makijaż po kilku godzinach zaczyna się na niej ważyć, najprawdopodobniej masz problem z nadaktywnością gruczołów łojowych. Krem DayWear Matte wchłania nadmiar sebum i pozostawia skórę gładką i matową na cały dzień.
Kosmetyk zawiera morski ekstrakt Laminaria Saccharina, który zmniejsza widoczność porów, kontroluje wydzielanie sebum i redukuje świecenie się skóry. Ponadto, znajdziemy w nim kompleks antyoksydantów zwalczających wolne rodniki.
To krem pod makijaż matujący, który nie zapycha i orzeźwia skórę, dzięki czemu makijaż świetnie się utrzymuje, zwłaszcza w lecie. Polecamy nakładać bardzo cienką warstwę kremu, żeby całkowicie wchłoną się w skórę i dobrze stopił się z podkładem.
2. Chanel Hydra Beauty Crème
265,50 zł
329 zł
silnie nawilżający krem pod makijaż do skóry suchej
- pozostawia aksamitne wykończenie makijażu
- dodaje skórze zdrowego blasku
- krem do skóry normalnej i suchej
Twoja skóra potrzebuje nawilżenia, jest ściągnięta i pozbawiona blasku? Wobec tego wypróbuj krem od Chanel, który nie tylko zapewnia intensywne nawodnienie skóry, ale fantastycznie współpracuje z każdym podkładem.
Ten krem pod makijaż został wzbogacony w zastrzeżony składnik wykorzystywany jedynie przez markę Chanel - Camellia Alba. Pochodzi od kwiatu kamelii i utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia komórek. Znajdziemy tu także Blue Ginger, który wzmacnia barierę ochronną skóry.
NADCHODZĄ ZIMNE DNI. DLACZEGO SKÓRA NIE LUBI ZIMY?
Zima to specyficzna pora roku – przez jednych wyczekiwana, przez drugich nielubiana i kojarzona tylko z nieprzyjemnym chłodem w oczekiwaniu na wiosnę. Bezwzględnie, czy zimę kochasz, czy nie, nasza cera zdecydowanie z zimą się nie lubi. Pewnie przez fakt posiadania przez skórę większej ilości receptorów zimna niż ciepła. Kiedy temperatura spada, potrzebujemy konkretnego odżywienia i uzupełnienia brakujących składników płaszcza hydro-lipidowego aby zachować elastyczność i zdrowy wygląd cery.
Zanim przejdziemy do konkretów, zobacz, jakie wyzwania rzuca nam zima:
- Zmieniająca się pogoda – śnieg, nieprzyjemny wiatr, a nawet zdradliwe zimowe słońce. Nasza skóra od razu reaguje gorszym wyglądem.
- Różnica temperatur na zewnątrz w porównaniu z temperaturą w pomieszczeniach – ekstrema prowadzą do przesuszeń cery.
- Przemarznięcia. Rekompensujemy je gorącym prysznicem. Jeśli w porę nie nawilżymy skóry po wyjściu spod prysznica, będzie ona odwodniona i napięta.
To, co składa się na przesuszenia, przekłada się na nieprzyjemne mikrouszkodzenia, egzemy, czy uczucie napiętej skóry. A przecież każda z nas, niezależnie od pory roku, chce, aby cera wyglądała zdrowo i była promienista. W końcu to wizytówka każdej kobiety! Spokojnie, spieszymy z pomocą – dziś dowiesz się, jak dobrać krem ochronny do twarzy na zimę – w odpowiedzi na potrzeby Twojego typu cery.
Najczęściej działamy intuicyjnie – w lecie wybieramy lekkie kremy, a zimą te, które mają bogatsze konsystencje i odżywcze składniki aktywne. Każdy nawilżający krem do twarzy Organique jest na bazie naturalnych olejów roślinnych. Idealnie więc nadaje się na zimowe wyzwania i walkę z niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi.
JAKI ZIMOWY KREM WYBRAĆ DO CERY REAKTYWNEJ/WRAŻLIWEJ?
Skórę reaktywną poznasz po wrażliwości, a nawet nadwrażliwości. Ostry mróz w zimie sprawia, że skóra staje się szorstka, brakuje jej natłuszczenia i nawilżenia. Oczywiście, że wiele zależy od genów i trybu życia, dlatego warto przyjrzeć się swojej codziennej diecie, uzupełniając ją o zróżnicowane, pełnowartościowe produkty oraz warto poświęcić 5 minut więcej w codziennej pielęgnacji. A jeśli jesteśmy przy pielęgnacji – najważniejszym aspektem przy wyborze kremu na zimę do tego typu cery jest wybór kremu, który uszczelni skórę, zapobiegając utracie wody. Tylko w ten sposób Twoja cera pozostanie elastyczna i w pełni nawilżona. Przy regularnym stosowaniu kremu na dzień z Terapii Eternal Gold skóra odwdzięczy się nawilżeniem i promiennym blaskiem.
Mimo zawartości bogatej bazy olejowej, nie jest to tłusty krem. Jest lekki i szybko się wchłania, zapewnia wszechstronną pielęgnację i chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Bogaty koktajl aktywnych składników zapewni efekt wygładzenia i lekkiego liftingu (wyciąg z lawendy hiszpańskiej) oraz długotrwałego nawilżenia (wyciąg z szałwii muszkatołowej).
ZIMOWA PIELĘGNACJA, KTÓRA ŁAGODZI PODRAŻNIENIA I ODŻYWIA SK ÓRĘ
Zimą warto też wygospodarować 5 minut więcej na pielęgnację twarzy. Oto sześć etapów pielęgnacji:
1. Do demakijażu użyj dwufazowego płynu do demakijażu z Terapii Oczyszczającej,
2. a następnie umyj twarz łagodzącym żelem .
3. Raz w tygodniu zastosuj delikatny peeling korundowy (usuwa martwy naskórek – substancje aktywne w kremach będą lepiej wchłaniane, co przekłada się na lepsze działanie kremu i wydajność).
4. Przywróć skórze jej naturalne pH, używając delikatnego toniku z kojącym aloesem .
5. Nałóż krem pod oczy Eternal Gold dla rozświetlenia i nawilżenia cienkiej skóry wokół oczu.
6. Nałóż serum , które wspomaga działanie innych kosmetyków.
Czym zastąpić krem na zimę?
Szkoda Ci kasy na krem na -20 na zewnątrz? To zrozumiałe, ale sugeruję, jednak COŚ ochronnego nałożyć. Zwłaszcza jeśli jesteś przeziębiona i od batalionu chusteczek zdążył już ucierpieć nos. Krem na mróz może zastąpić tania jak barszcz maść nagietkowa, krem na brodawki, lanolina (trudno rozsmarować, ale działa), balsam do ust (alterra zadziała) i wazelina. Tak, wazelina lubi zapychać, ale mróz to nie żarty i jeśli nie masz pod ręką kremu zimowego, warto chociaż te najwrażliwsze części twarzy posmarować. Nie polecam jednak zastępować kremu zimowego samym masłem shea, bo szybko szybciutko wsiąknie w cerę i nie pozostawi na niej zbyt wiele płaszcza ochronnego.
Jest jeszcze jeden sposób na ochronę cery zimą. Własnoręcznie ukręcony krem na mróz!
W sieci można znaleźć mnóstwo przepisów na domowe kremy na zimę. Jeśli nie macie zaufania do gotowców, z łatwością same możecie ukręcić taki kremik. W składzie powinny znaleźć się oleje i masła, które cudownie otulą twarz i zregenerują naskórek oraz zabezpieczą skórę przed utratą wody. Wybierajcie oleje i masła nierafinowane i tłoczone na zimno. Nie wrzucam do przepisu konserwantów, dlatego też krem musi być przechowywany w lodówce. Takiego kremu nie nakładamy palcami tylko szpatułką, aby zminimalizować zanieczyszczenia. Domowy krem na zimę najlepiej zużyć w ciągu 2, maksymalnie 3 miesięcy. Wieść gminna niesie, że krem bez wody w składzie przeżyje dłużej, nawet 6 miesięcy, ale ja bym nie ryzykowała.
Sprawdzone kremy na zimę (z wodą w składzie)
Tak jak już pisałam, uważam, że jeśli już szukacie kremu na zimę, powinien być to krem typowo na mróz, czyli bez wody w składzie. Rozumiem, że nie zawsze jest czas i wizualna ochota na zmycie zimowego kremu po powrocie do domu. Dlatego też, jeśli chcesz w miarę dobrze zabezpieczyć skórę przed mrozem i jednocześnie nie rezygnować z makijażu, polecam zmienić swój standardowy krem nawilżający na dzień na krem odżywczy i regenerujący. Powinien on mieć wysoką zawartością olejów i substancji chroniących przed szkodliwym wpływem niskiej temperatury.
Kremy na niepogodę – najlepsze kremy pod makijaż
Wszystkie te cechy ma krem o najprostszym możliwym składzie, ale też i dość wysokiej cenie: 0.0 coconut od Fridge by yDe. To kosmetyk w pełni naturalny, bez konserwantów i innych śmieci. Trzeba trzymać go w lodówce i zużyć w ciągu 1,5 miesiąca. Na krem składa się olej kokosowy, ze słodkich migdałów, masło kakaowe, shea i mango. Koszt tej przyjemności? 200 zł za 48 gram. Warto, ale tanio nie jest.
Taniej zadba o cerę Uoga Uoga i ich odżywczy krem do twarzy „Love story” do skóry suchej, wrażliwej i dojrzałej (56 zł / 50 ml). Na pierwszym miejscu w składzie jest masło shea, a następnie woda. To powoduje, że krem jest treściwy, nadaje się na chłodne dni i pod makijaż. W „Love Story” znajdziecie także olej z awokado, jojoba i witaminę E.
Kremy na jesień i ciepłą zimę – tanie i sprawdzone kremy pod makijaż
Krem brzozowy z betuliną od Sylveco to prawdziwa petarda jakościowa. Za około 30 zł / 50 ml otrzymujemy produkt o prostym składzie: siedzi tu jedynie 8 składników. Woda, oleje: sojowy, jojoba, z pestek winogron oraz wosk pszczeli, betulina, stearynian sodu i kwas cytrynowy. Krem jest dość tłusty, jednak spokojnie wytrzymuje i współgra z makijażem przez kilka godzin. Podobnie zresztą jest z kremem na dzień od Biolaven. Kosztuje jakieś 25 zł za 50 ml, jednak musicie wziąć pod uwagę, że ta lekkość składu (jak na krem zimowy) odbija się w słabszym działaniu ochronnym cery. Skład liczy sobie aż 17 pozycji, a działanie ochronne i regenerujące ma jedynie 6 składników (olej sojowy, olej z pestek winogron, ksylitol, mocznik, gliceryna, olejek lawendowy). To jednak dobra, budżetowa opcja na krem całodzienny, jeśli nie chcemy używać tłuściochów (lepiej działających, jak już pisałam, ale jednak mniej wygodnych).
U nas zapłacisz kartą