Opinie o kremach do twarzy Vichy - Znajdź idealny produkt dla swojej skóry
Składniki
- Allantoin,
- Aqua,
- Butylene Glycol,
- Caprylyl Glycol,
- Chlorphenesin,
- Glycerin,
- Glycolic Acid,
- Niacinamide,
- Phenoxyethanol,
- Propylene Glycol,
- Sodium Hydroxide,
- Tranexamic Acid,
- Vitreoscilla Ferment,
- Xanthan Gum
AQUA / WATER / EAU, BUTYLENE GLYCOL, NIACINAMIDE, HYDROXYETHYLPIPERAZINE ETHANE SULFONIC ACID, GLYCERIN, HYDROXYETHYL UREA, PROPYLENE GLYCOL, GLYCOLIC ACID, TRANEXAMIC ACID, ALLANTOIN, SODIUM HYDROXIDE, PHENOXYETHANOL, CHLORPHENESIN, ASCORBYL GLUCOSIDE, CAPRYLYL GLYCOL, HYDROLYZED RICE PROTEIN, VITREOSCILLA FERMENT, TRISODIUM ETHYLENEDIAMINE DISUCCINATE, XANTHAN GUM, PENTYLENE GLYCOL
Zobacz oferty
Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl
Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl
Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl
Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl
Recenzje 12
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 5375
Napisanych recenzji: 1157
3 / 5
11 kwietnia 2024, o 20:05
Nie kupi ponownie
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: jedno opakowanie
Kupiony w: Drogeria Super-Pharm
Bardzo kapryśny, ciężko zgadnąć czy skóra go polubi
Oj Vichy, Vichy. Miał być hit dla mojej mieszanej cery, a tak się namęczyłam z tym filtrem, że ostatecznie więcej tu było kombinowania jak sprawić, żeby mi pasował, niż faktycznej przyjemności z używania. Krem kupiłam jeszcze w zeszłym roku w drogerii Super-Pharm i chwilę czekał na swoją kolej. Używałam go jeszcze w miesiącach zimowych, teraz właśnie wykończyłam całą tubkę. Czytając recenzje widzę, że zachowanie tego kremu to czysta loteria. U mnie nie dało się go używać zgodnie z założeniem, bo źle wyglądał na twarzy, więc specjalnie pod niego musiałam pokombinować z pielęgnacją, żeby dało się z nim na twarzy wyjść do ludzi.
Jest to faktycznie fluid - dość rzadki krem o lejącej konsystencji. Ma biały kolor, łatwo się rozprowadza, nie jest tępy i nie stawia oporu podczas rozsmarowywania. Trzeba jednak sprawnie nakładać, bo podczas smarowania zaczyna nieco zastygać, co może skutkować powstawaniem słabo widocznych - ale jednak - smug. Natomiast po posmarowaniu na mojej skórze działy się rzeczy okropne. Sama nie wiem jak to do końca opisać. Krem nie rolował się, tylko zbijał w takie mikroskopijne farfocle, które na powierzchni skóry tworzyły taką jakby zwarzoną warstwę. Okropnie to wyglądało z bliska, praktycznie za każdym razem musiałam zmywać całość i aplikować inny krem od nowa. Fluid poszedł w odstawkę, ale po jakimś czasie zrobiłam drugie podejście. Zauważyłam, że fajnie się zachowuje, ale tylko wtedy kiedy nałożę wcześniej serum np. olejowe, które zostawia śliską powłokę. Wtedy to był jak inny krem! Zero farfocli, idealnie gładkie rozprowadzanie. I tylko takie rozwiązanie wchodziło w grę, na matowej skórze, na wodnym lub żelowym serum wciąż wyglądało źle. I niby fajnie, że znalazłam swój sposób, no ale musiałam potem matowić skórę, a kupiłam go z założeniem, że zgodnie z nazwą będę mieć po nim matowe wykończenie, więc nie spełniał u mnie swojego podstawowego zadania.
U nas zapłacisz kartą