Krem do twarzy wyrównujący koloryt skóry - Tajemnica Promiennej i Zdrowej Cery
BB – krem pielęgnujący i korygujący koloryt
BB krem na kosmetycznym rynku pojawił się nieco wcześniej niż krem CC (wskazuje na to także kolejność wykorzystanych do oznaczenia nazw liter w alfabecie!). Pełna nazwa kremu BB, czyli Blemish Balm, wskazuje bardziej na pielęgnacyjną rolę tego kosmetyku. „Balsam na niedoskonałości” nasuwa skojarzenia z produktem przynoszącym ukojenie cerze nadreaktywnej lub trądzikowej. W rzeczywistości jest to krem o szerokim zastosowaniu. W swoim założeniu – gdy w niemieckich laboratoriach powstawały pierwsze jego formuły – miał być kremem dla różnych typów cery, wspierającym eliminowanie niedoskonałości różnego pochodzenia. Jego formuła powinna być więc odpowiednia zarówno dla cery trądzikowej, jak i wrażliwej. Z czasem formuły kremów zaczęto poddawać udoskonaleniom, dzięki czemu dziś można wyodrębnić osobny krem BB do cery tłustej, krem BB do cery mieszanej czy wrażliwej.
Postać kremu BB może nasuwać na myśl pomysł o… samodzielnym go sporządzeniu. Jak zrobić krem BB? Wydaje się, że wystarczy wymieszać ze sobą porcję kremu na dzień z używanym na co dzień podkładem lub korektorem. Efekt jednak wcale nie musi być taki, jakiego oczekiwalibyśmy po kremie BB. Po pierwsze, problematyczne jest to, w jakich proporcjach wymieszać z sobą oba kosmetyki, by produkt końcowy w wystarczającym stopniu zaspokajał potrzeby skóry i zapewniał krycie. Po drugie, formuły kremu i podkładu mogą ze sobą nie współgrać, mieszanka może rozwarstwiać się na twarzy bądź niewystarczająco stapiać ze skórą. W kremie BB taki problem nie występuje – jego formuła opracowana jest w taki sposób, by koloryzujący pigment był integralną jej częścią.
Krem wyrównujący koloryt skóry z witaminą C
Krem wyrównujący koloryt skóry z kwasem traneksamowym i witaminą C Arkana to nasza ostatnia propozycja z tego rankingu. Jest to również najdroższy krem, który w regularnej cenie kosztuje aż 159 zł. To dermokosmetyk wzbogacony w witaminę C i kwas traneksamowy, który ma silnie działanie rozjaśniające przebarwienia. Krem docenią szczególnie posiadaczki cery suchej, odwonionej i wrażliwej. Świetną informacją jest również to, że można stosować go również przed i po zabiegach z laserem i IPL.
W katalogu KWC pojawiła się tylko jedna opinia, więc jeśli miałyście okazję testować ten produkt, zachęcamy do podzielenia się swoimi odczuciami. Wizażanka oceniła go na 3/5 gwiazdek. Doceniła go za konsystencję, przyjemny zapach i wydajność. Wspomniała jednak, że krem nie do końca spełnił jej oczekiwania, a cena jest mocno zawyżona.
Zalety: + piękny zapach, + konsystencja - fajnie się rozsmarowuje i szybciutko wchłania, + nawilżenie (choć dla osób z bardzo suchą skórą na pewno nie będzie wystarczający), + wydajność (zużywałam do ok. 3 miesiące - co wieczór).
Krem koloryzujący do twarzy zamiast podkładu od Dr. Jart+
Dr. Jart+, Cicapair Tiger Grass Color Correcting to z pozoru zwykły krem na naczynka, o charakterystycznym dla tego typu produktów zielonym kolorze. Jednak w kontakcie ze skórą kosmetyk zmienia swój kolor na beżowy i dostosowuje się do skóry, skutecznie maskując jej niedoskonałości.
Zawarty w nim ekstrakt z trawy tygrysiej wzmacnia skórę i zapobiega pękaniu naczynek. Wzbogacony został także o wysoki filtr UV - SPF 30. Krem skutecznie nawilża, ale ma lekką, niezapychającą konsystencję. Za 50 ml kremu koloryzującego Dr. Jart musimy zapłacić 169 zł. Wizażanki przekonują jednak, że jest to krem zdecydowanie wart swojej ceny.
To jest dobry krem maskujący zaczerwienienia. Możecie go traktować jak krem typu BB. Jest bardzo wydajny. Ma też bardzo odpowiadający mi, ziołowy zapach. Raczej słabo nawilża więc polecam pod niego jakiś inny krem lub serum. Minus jest taki, że trochę brudzi. Także uważajcie na kaptury, czapki, koszule itp. Ogólnie polecam
Kryjący krem koloryzujący do twarzy od Rare Beauty
Kryjący krem koloryzujący do twarzy Positive Light Tinted od Rare Beauty to kolejna nowość, która zdecydowanie jest warta wypróbowania! Przede wszystkim daje efekt „gołej skóry”, a jednocześnie świetnie wyrównuje koloryt skóry, zakrywa rozszerzone pory czy zaskórniki, a jest prawie niewyczuwalny na twarzy. Ma też właściwości pielęgnacyjne - nawilża i odżywia skórę, dzięki zawartości witaminy E i filtra spf 20.
Krem błyskawicznie wchłania się w cerę i nie zostawia po sobie żadnych plam. W dodatku cera po nim jest „sucha”, czyli nie macie ani lepkiego, ani tłustego uczucia. Świetnie łączy się z innymi kosmetykami, a na twarz utrzymuje się przez długie godziny. Warto też zaznaczyć, że kupicie go aż w 24 odcieniach, dlatego dodanie odpowiedniego odcienia nie będzie żadnym problemem.
Krem w mig się wchłania i wyrównuje koloryt. Ogromnym plusem jest to, że nie oksyduje. Zapewnia krycie od lekkiego do średniego, co bardzo odpowiada mi latem. Poziom krycia można stopniować, jednak ja lubię szczególnie latem gdy krycie jest lekkie. Formuła jest przyjemna, oddychająca. Nie zapycha porów, lecz zmniejsza ich widoczność. Nie zostawia tłustego filmu ani lepkiego wykończenia
U nas zapłacisz kartą