Krem z filtrem UV pod makijaż - Tajemnica promiennej skóry i doskonałego wyglądu
Rezultaty braku stosowania kremu z filtrem SPF 50
- nadmiernym rogowaceniem naskórka, co objawia się szarą, szorstką i łuszczącą się skórą,
- utratą jędrności i elastyczności skóry, wskutek uszkodzenia wiązań kolagenu i elastyny,
- powstawaniem odbarwień, przebarwień oraz piegów,
- pojawieniem się zaskórników, a nawet brodawek łojotokowych,
- pojawieniem się infekcji i podrażnień na skórze,
- powstaniem nowotworów i czerniaka.
Kremy z wysoką zawartością SPF powinno, a nawet należy stosować, nie tylko z uwagi na ochronę urody i młodości, ale przede wszystkim z uwagi na dbałość o zdrowie. Należy je jednak dobierać z głową, dokładnie czytając zawarte na ulotkach informacje. Ich wybór powinien być podyktowany potrzebami skóry. Dlatego przy skórze alergicznej i nadwrażliwej warto sięgać po kremy z filtrami mineralnymi. Osoby, które borykają się z przebarwieniami, stanowczo powinny wybierać kremy, które nie tylko przeciwdziałają powstawaniu nowych przebarwień, ale też niwelują te już widoczne. Osoby z cerą trądzikowa i przetłuszczającą się powinny poszukiwać w składzie tlenku cynku, który redukuje nadmiar wyprodukowanego sebum, działa antybakteryjnie i łagodzi stany zapalne.
Reasumując, odpowiednia i odpowiedzialna dbałość o skórę twarzy jest nie tylko wskazana ze względu na urodę, ale przede wszystkim z uwagi na dobre zdrowie największego ludzkiego organu.
Oznaczenia na kremach z filtrem - o czym świadczą?
Zadajmy sobie najpierw pytanie: co świadczy o tym, że krem przeciwsłoneczny będzie nas chronił przed promieniowaniem? Dużą pomocą przy wyborze kremu będą dla Ciebie oznaczenia znajdujące się na opakowaniu.
Co oznacza SPF?
Wiele osób uważa, że krem z filtrem SPF 50 / SPF 50+ zapewnia najwyższą ochronę przeciwsłoneczną. Problem jednak jest taki, że SPF określa wyłącznie ochronę przed promieniowaniem UVB. Wskazuje on, ile razy dłużej możesz przebywać na słońcu (w porównaniu do skóry niechronionej), zanim pojawi się rumień. Stosowanie kremu z SPF 50 powinno ochronić Cię przed oparzeniem naskórka, jednak nie zabezpieczy odpowiednio przed fotostarzeniem.
Prawo reguluje wartości SPF oznaczone na opakowaniac. Jeśli produkt ma SPF 50+, to oznacza, że w badaniach faktor osiągnął wynik równy lub wyższy niż 60. Niezależnie od tego, czy kosmetyk osiągnął w badaniu wynik SPF 60 czy SPF 100, najwyższe oznaczenie wartości SPF dopuszczalne w Unii Europejskiej dla kosmetyków wynosi 50+.
Uwaga: Przy stosowaniu warstwowo kilku produktów z filtrem, ich wartości SPF się nie sumują. Jeśli nałożymy krem SPF 50, a na to podkład SPF 30 i puder SPF 20, wciąż uzyskamy „tylko” najwyższy z tych faktorów, czyli SPF 50 – choć nałożony znacznie solidniejszą i potencjalnie bardziej równomierną, trwałą warstwą, a to już zaleta :)
Co oznacza PPD i PA+?
Oznaczenie PA świadczy o wartości PPD, która zaś wskazuje na poziom ochrony skóry przed promieniowaniem UVA. Producenci nie mają obowiązku podawania tego wskaźnika, dlatego możesz go nie znaleźć na opakowaniu.
Jest on jednak szalenie istotny, gdyż za przedwczesne procesy starzenia w największym stopniu odpowiada promieniowanie UVA (A jak aging). To te promienie słoneczne powodują powstawanie wolnych rodników, nierównomierny koloryt, zaostrzanie stanów zapalnych oraz degradację kolagenu i elastyny, co wpływa na utratę jędrności i powstawanie zmarszczek. Co ważne, promieniowanie UVA ma stosunkowo stałe natężenie, niezależnie od pogody czy pory roku. To właśnie dlatego krem z filtrem powinno się nakładać przez cały rok!
Krem przeciwzmarszczkowy z wysokim filtrem
Każdy z kremów, który pojawił się w naszym rankingu, ma w bazie KWC ocenę co najmniej 4/5. Gdybyśmy miały jednak wskazać faworyta Wizażanek, to tytuł ten przypadłby kremowi L'Oreal Revitalift Clinical z SPF 50 i witaminą C. Zdobył aż 1833 recenzji, a przy tak ogromnej ich liczbie ocena 4,8/5 naprawdę robi wrażenie! Czym sobie zasłużył na tak wysoką notę? Ma ultralekką konsystencję, nie bieli, nie roluje się, idealnie więc nadaje się pod makijaż. Zawiera też witaminę C i witaminę E, które są silnymi antyoksydantami i spowalniają proces powstawania zmarszczek.
Wizażanki są tak zadowolone z działania tego kremu z filtrem 50 do twarzy, że aż 86% z nich planuje kupić go ponownie! Jako minus wskazują jednak zawartość alkoholu w składzie i specyficzny zapach kosmetyku.
Zobacz także
Filtry starej generacji a filtry nowej generacji - co oznacza ten podział?
Zarówno wśród producentów, jak i w komercyjnej komunikacji przyjął się podział na filtry starej i nowej generacji. Skąd się wziął?
Różne filtry chronią przed różnym spektrum długości fal i właśnie to uwarunkowało podział na:
- filtry starej generacji chroniące w węższym zakresie,
- filtry nowej generacji, fotostabilne filtry chroniące szerokopasmowo przed promieniowaniem UVA i UVB, światłem niebieskim HEV i podczerwonym IR.
Niektóre filtry nowej generacji - jak np. zastosowany w produktach z naszej gamy Protecticus Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol - chronią dodatkowo również przed światłem niebieskim HEV, emitowanym nie tylko przez słońce, ale także ekrany urządzeń elektronicznych.
Nie oznacza to oczywiście, że filtry starej generacji powinny wywoływać obawy czy być uważane za „niepewne” – warto natomiast zwracać uwagę, aby stosowane kosmetyki promieniochronne zawierały synergiczne połączenie różnych filtrów, by skutecznie chroniły w jak najszerszym zakresie.
Matujący krem z filtrem pod makijaż
Jeśli szukasz kremu z filtrem pod makijaż dla cery tłustej i skłonnej do trądziku, wypróbuj matujący krem do twarzy SPF 50 Ziaja Med. Skutecznie absorbuje sebum i zapobiega błyszczeniu się twarzy. Sprawdzi się nawet w ekstremalnych warunkach, także przy uprawianiu sportu. Jednocześnie jest niewidoczny na skórze i skutecznie chroni przed UVA/UVB. Krem kupicie już za około 30 zł, więc na plus przemawia też cena. W składzie nie zabrakło kojącego pantenolu.
Nowa wersja tego kremu zdobyła jak dotychczas 16 opinii i ocenę 3,8/5. Część Wizażanek jest zachwycona jego działaniem, część natomiast dostrzega w nim pewne wady. Wspominają m.in. że może spowodować pieczenie oczu. Warto jednak sprawdzić jego działanie, jeśli szukacie kremu o właściwościach matujących i ochronnych.
(. ) Krem jest dosyć tłusty, ale dobrze się go rozsmarowuje. Mnie nie bieli. Czuję po aplikacji, że skóra jest natłuszczona i potrzeba kilka minut, by krem się wchłonął i można było przejść do nakładania podkładu. Pod kremami CC, BB i podkładzie zachowuje się dobrze. (. )
U nas zapłacisz kartą