Krem z filtrem UV pod makijaż - Tajemnica promiennej skóry i doskonałego wyglądu
Krem do twarzy z filtrem 50 do cery naczynkowej
Cera z widocznymi naczynkami i trądzikiem różowatym wymaga specjalnego traktowania, a w szczególności bardzo skutecznej ochrony przed szkodliwym promieniowaniem. Jeśli problem ten was dotyczy, warto przetestować krem ochronny dla skóry naczynkowej Pharmaceris S. W jego składzie oprócz filtrów obecne są też substancje kojące, łagodzące, zmniejszające skłonność do rumienia, m.in. alantoina i hesperydyna.
Do tej pory swoimi wrażeniami ze stosowania kosmetyku podzieliło się 13 Wizażanek, a ocena, jaką od nich uzyskał, to 4,2 na 5 gwiazdek. Ponowny zakup deklaruje 69% recenzentek. Do plusów zaliczają wysoką wydajność, higieniczne opakowanie z pompką, bardzo delikatny zapach. Łagodzi podrażnienia i nie zapycha. Pojawiają się jednak głosy, że ma tendencję do bielenia.
Naprawdę świetny krem SPF, sprawdza się nawet latem, gdy skóra częściej się poci. Nie zauważyłam, żeby się wyświecał. Krem jest dedykowany osobom z problemami trądzikowymi lub ze skórą naczynkową. Ja natomiast mam skórę atopową, a krem sprawdza się rewelacyjnie. Zużyłam już kilka opakowań i na pewno wakacje w ciepłym kraju ten produkt spędzi ze mną
Oznaczenia na kremach z filtrem - o czym świadczą?
Zadajmy sobie najpierw pytanie: co świadczy o tym, że krem przeciwsłoneczny będzie nas chronił przed promieniowaniem? Dużą pomocą przy wyborze kremu będą dla Ciebie oznaczenia znajdujące się na opakowaniu.
Co oznacza SPF?
Wiele osób uważa, że krem z filtrem SPF 50 / SPF 50+ zapewnia najwyższą ochronę przeciwsłoneczną. Problem jednak jest taki, że SPF określa wyłącznie ochronę przed promieniowaniem UVB. Wskazuje on, ile razy dłużej możesz przebywać na słońcu (w porównaniu do skóry niechronionej), zanim pojawi się rumień. Stosowanie kremu z SPF 50 powinno ochronić Cię przed oparzeniem naskórka, jednak nie zabezpieczy odpowiednio przed fotostarzeniem.
Prawo reguluje wartości SPF oznaczone na opakowaniac. Jeśli produkt ma SPF 50+, to oznacza, że w badaniach faktor osiągnął wynik równy lub wyższy niż 60. Niezależnie od tego, czy kosmetyk osiągnął w badaniu wynik SPF 60 czy SPF 100, najwyższe oznaczenie wartości SPF dopuszczalne w Unii Europejskiej dla kosmetyków wynosi 50+.
Uwaga: Przy stosowaniu warstwowo kilku produktów z filtrem, ich wartości SPF się nie sumują. Jeśli nałożymy krem SPF 50, a na to podkład SPF 30 i puder SPF 20, wciąż uzyskamy „tylko” najwyższy z tych faktorów, czyli SPF 50 – choć nałożony znacznie solidniejszą i potencjalnie bardziej równomierną, trwałą warstwą, a to już zaleta :)
Co oznacza PPD i PA+?
Oznaczenie PA świadczy o wartości PPD, która zaś wskazuje na poziom ochrony skóry przed promieniowaniem UVA. Producenci nie mają obowiązku podawania tego wskaźnika, dlatego możesz go nie znaleźć na opakowaniu.
Jest on jednak szalenie istotny, gdyż za przedwczesne procesy starzenia w największym stopniu odpowiada promieniowanie UVA (A jak aging). To te promienie słoneczne powodują powstawanie wolnych rodników, nierównomierny koloryt, zaostrzanie stanów zapalnych oraz degradację kolagenu i elastyny, co wpływa na utratę jędrności i powstawanie zmarszczek. Co ważne, promieniowanie UVA ma stosunkowo stałe natężenie, niezależnie od pogody czy pory roku. To właśnie dlatego krem z filtrem powinno się nakładać przez cały rok!
Filtry starej generacji a filtry nowej generacji - co oznacza ten podział?
Zarówno wśród producentów, jak i w komercyjnej komunikacji przyjął się podział na filtry starej i nowej generacji. Skąd się wziął?
Różne filtry chronią przed różnym spektrum długości fal i właśnie to uwarunkowało podział na:
- filtry starej generacji chroniące w węższym zakresie,
- filtry nowej generacji, fotostabilne filtry chroniące szerokopasmowo przed promieniowaniem UVA i UVB, światłem niebieskim HEV i podczerwonym IR.
Niektóre filtry nowej generacji - jak np. zastosowany w produktach z naszej gamy Protecticus Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol - chronią dodatkowo również przed światłem niebieskim HEV, emitowanym nie tylko przez słońce, ale także ekrany urządzeń elektronicznych.
Nie oznacza to oczywiście, że filtry starej generacji powinny wywoływać obawy czy być uważane za „niepewne” – warto natomiast zwracać uwagę, aby stosowane kosmetyki promieniochronne zawierały synergiczne połączenie różnych filtrów, by skutecznie chroniły w jak najszerszym zakresie.
Ochronny krem na dzień z SPF 50 i pantenolem
Krem do twarzy z SPF 50 marki myBuddy to kolejna warta uwagi propozycja, jeśli szukasz dobrego kremu z filtrem pod makijaż. Zapewnia wysoką ochronę przed UVA/UVB, a dodatkowo wzbogacony jest o składniki nawilżające i kojące: pantenol i olej z pestek śliwek. Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, nie pozostawia białej poświaty.
Wizażanki oceniły go bardzo wysoko, bo aż na 4,7/5, a łączna liczba opinii to 73. Zachwalają go właśnie jako krem, który może być stosowany jako baza pod makijaż. Świetnie współgra z podkładem, który się na nim nie waży, za to trzyma się cały dzień.
Ten krem jest moim ulubieńcem pod makijaż. Idealnie współgra z moim podkładem. Sprawia, że skóra jest nawilżona, miękka, przyjemna w dotyku. Produkt zawiera SPF 50. Zawsze zwracam na to uwagę, wybierając krem do twarzy. Konsystencja kremu jest średnio gęsta. Dobrze rozprowadza się na skórze. Jest wydajny
Krem z wysokim filtrem UV do cery wrażliwej
Krem ochronny do twarzy SPF 50 Bielenda jest odpowiedni dla cery wrażliwej, suchej, z bielactwem i po zabiegach dermatologicznych. Oprócz ochronnych filtrów zawiera składniki łagodzące i nawilżające cerę: kwas hialuronowy i masło shea. Dzięki temu może być traktowany nie tylko jako krem z filtrem pod makijaż, ale i jako codzienny nawilżający krem. Na uwagę zasługuje też zawarta w nim Boswellia serrata gum, czyli żywica z kadzidłowca indyjskiego, która pobudza syntezę kolagenu i działa przeciwbakteryjnie.
Ten krem do twarzy z filtrem SPF 50 ma także higieniczną pompkę, która uniemożliwia wniknięcie do środka drobnoustrojów i ułatwia dozowanie kosmetyku. Wizażanki piszą, że nie bieli, nie zapycha. Sprawdza się więc również przy cerze tłustej. Jego ocena w bazie KWC to 4,2/5 przy 46 recenzjach.
Testowałam już wiele SPFów, z nawet wyższej półki cenowej, jednak żaden nie zachwycił mnie tak jak ten. Zacznijmy od tego, że moja cera często się roluje przy SPFach, tutaj jednak tego problemu nie było. (. ) Po nałożeniu go czuję wręcz, że koi moją skórę i jest efekt lekkiego chłodzenia. Ma troszeczkę tłusta formułę, ale to w końcu SPF i na pewno nie jest przy tym ciężki. Nie gryzie się z trądzikiem i podrażnieniami. Testowany wielokrotnie pod makijażem, a nawet na i jest w porządku. Bardzo wydajny
U nas zapłacisz kartą