Krem do twarzy z masłem shea - Tajemnica zdrowej i promiennej skóry

Dla jakiej skóry nadaje się masło shea?

Ze względu na intensywne właściwości natłuszczające, nawilżające i regeneracyjne, masło shea sprawdza się doskonale do pielęgnacji skóry wrażliwej, suchej oraz mieszanej. Tworzy na jej powierzchni delikatny filtr ochronny, który ułatwia odbudowę uszkodzonego płaszcza lipidowego i zabezpiecza przed kolejnymi podrażnieniami. Masło shea działa na naskórek zmiękczająco, pozostawiając skórę idealnie gładką.

Jednocześnie to składnik dobrze wchłaniany, który nie obciąża skóry. Masło shea wykazuje komedogenność na poziomie 0-2 w pięciostopniowej skali (nie zatyka porów lub może je zatykać w umiarkowanie niskim stopniu). Zwykle może więc być stosowany także do cery tłustej. Im więcej tego oleju zawiera dany kosmetyk, tym intensywniejsze właściwości natłuszczające wykazuje. Z kolei preparaty z niższą zawartością oleju są przeznaczone do cery tłustej i mieszanej, przy której występuje zwiększone ryzyko zapychania porów.

Olej shea działa kojąco, przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, dlatego to częsty składnik preparatów do cery problematycznej, skłonnej do tworzenia się wykwitów. Dzięki właściwościom redukującym widoczność zmarszczek oraz blokującym działanie wolnych rodników, masło shea jest pożądanym składnikiem w kosmetykach anti-age oraz tych przeznaczonych do cery dojrzałej, a także przy pielęgnacji włosów.

Natłuszczające i kojące właściwości masła shea sprawiają, że jest jednym z najczęściej wykorzystywanych olejów roślinnych do pielęgnacji skóry wrażliwej, w tym atopowej. Wspomaga gojenie się ran, redukuje szorstkość skóry i łagodzi jej zaczerwienienie.

2. Najprostsza, naturalna domowa pomadka do ust
  • 20% wosku pszczelego,
  • 50% masła shea,
  • 30% oleju naturalnego (np. jojoba, arganowego, makadamia, migdałowego itp),
  • dodatki zapachowe (nie są konieczne, ale to bardzo miła opcja) 5 kropli ulubionego olejku eterycznego,
  • dodatki koloryzujące (jeśli chcecie stworzyć pomadkę barwiącą usta) odrobina startej szminki lub jakaś mała próbka pomadki, odrobina soku z buraka, naturalne pigmenty (do kupienia w sklepach ekologicznych),
  • pusty pojemnik po wykręcanej pomadce (czyli tzw sztyft) lub słoiczek.

Masło shea i wosk rozpuśćcie w kąpieli wodnej Gdy przybiorą płynną formę – dodajemy olej i wybrane dodatki. Do mojej pomadki trafił olejek o zapachu trawy cytrynowej i olejek z drzewa herbacianego (jego antybakteryjne właściwości przedłużą trwałość Waszej pomadki). Gdy mieszanka nieco ostygnie – przełóżcie ja do przygotowanego pojemniczka i zostawcie w spokoju na godzinę, by całkiem stężała.

3. Czekoladowy błyszczyk pielęgnujący usta
  • 1/5 łyżki masła shea,
  • 1/5 łyżki utartej gorzkiej czekolady,
  • 1/5 łyżki wosku pszczelego,
  • pół łyżki (nawet można ciut więcej) oleju rycynowego (genialnie nabłyszcza!),
  • kropelka olejku eterycznego lub szczypta cynamonu.

W kąpieli wodnej powoli podgrzejcie masło shea, olejek rycynowy, wosk pszczeli tak aby wszystkie składniki przybrały płynną postać. Następnie dodajemy utartą czekoladę i mieszamy, aż ona również się stopi i połączy z pozostałymi składnikami. Na koniec dodajemy cynamon lub wybrany olejek eteryczny, pasujący zapachem do dodanej czekolady. Mieszankę wlejcie do małego, ozdobnego słoiczka i pozostawcie na trochę w spokoju, aby błyszczyk ostygnął.

4. Cukrowy peeling do ust z masłem shea

Peeling do ust był (zbyt!) długo lekceważony przeze mnie. Któregoś dnia postanowiłam go sobie zrobić… i od tej pory wykonuje go przynajmniej raz w tygodniu Usta nie tylko stają się miękkie i gładkie, ale również jakby…pełniejsze? No i mają piękny kolor. Najlepszy balsam do ust to oczywiście domowy DIY 🙂

Wszystko, co musicie zrobić, to rozpuścić odrobinę masła shea i masła kakaowego w kąpieli wodnej. Jeśli macie w domu miód z ekologicznej pasieki – dodajcie go odrobinę do całej mieszanki, ale dopiero na końcu, gdy całość lekko przestygnie. Cukier (najlepiej brązowy) również musi poczekać na niższą temperaturę olejków, ponieważ w przeciwnym razie po prostu jego drobinki się rozpuszczą. Peeling przełóżcie do ładnego słoiczka i…gotowe.

Masło shea – komedogenność

Oleje roślinne są cennymi surowcami kosmetycznymi, jednak nie wszystkie mogą być stosowane przez osoby ze skłonnością do zapychania ujść gruczołów łojowych (porów). Aby łatwiej określić specyfikę danych składników kosmetycznych, ustala się tzw. rating komedogeniczny czy też komedogenność. To nic innego, jak prawdopodobieństwo zapychania porów przez dany surowiec.

Komedogenność ustala się w sześciostopniowej skali. Warto jednak pamiętać, że skłonność do blokowania gruczołów łojowych dotyczy danego składnika w stuprocentowo czystej postaci. Natomiast w kosmetykach masło shea zwykle występuje jako jeden z wielu surowców, przez co jego komedogenność oczywiście spada.

Dobrą wiadomością jest również fakt, że masło shea ma komedogenność określoną na dolnej części skali, na poziomie 0–2, co oznacza, że jego skłonność do zapychania gruczołów łojowych jest znikoma lub bardzo niska. Olej w większości przypadków, nawet stosowany w czystej postaci, nie zatyka porów lub może je zatykać w umiarkowanie niskim stopniu. Niewielka komedogenność masła shea ma związek z wysokim stężeniem kwasów: linolowego i α-linolenowego – oleje z ich zawartością są najmniej komedogenne.

Trzeba jednak mieć na uwadze, że skłonność do zapychania porów jest bardzo indywidualna. Nie każda skóra reaguje tak samo na dany składnik lub kosmetyk, dlatego, mając cerę tłustą, warto uważnie obserwować tolerancję skóry.

Najlepsze kremy do twarzy w przypadku cery dojrzałej, to te o działaniu nawilżającym i przeciwstarzeniowym, dlatego na piątym miejscu w rankingu mamy kosmetyk anti-age L Oreal Revitalift LASER X3 produkt idealny dla osób w wieku od 40 do 60 lat.

Czytaj dalej...

INFORMACJA DLA WRAŻLIWYCH na początku zdarzyły mi się tu i ówdzie zaczerwienione miejsca, jednak później nie doświadczyłam już żadnych efektów ubocznych przy czym zawsze stosowałam pod spód krem lub serum.

Czytaj dalej...

Działanie pielęgnacyjne jest dobre jednak spodziewałam się mocniejszego efektu, brakło tu mi intensywnego nawilżenia, i działania napinająco - ujędrniającego, a przy mojej dojrzałej suchej cerze najbardziej mi na tym zależało.

Czytaj dalej...

The Ordinary Natural Moisturising Factors HA to krem, którego skład składa się z naturalnych czynników nawilżających występujących w skórze, między innymi aminokwasów, kwasów tłuszczowych, mocznika, ceramidów, kwasu hialuronowego.

Czytaj dalej...

Krem stosuje s przyjemnością na noc podczas kuracji retinolem, mocnym przesuszeniu oraz zimą na dzień, sprawdza się również do stosowania na dłonie i stopy - ot taki sobie niepozorny mały kremik, a jak uniwersalny Polecam wypróbować.

Czytaj dalej...