Krem do twarzy z nagietka - naturalna pielęgnacja dla zdrowej skóry
Maść nagietkowa - właściwości i zastosowanie
Maść nagietkowa to produkt znany chyba wszystkim - o jej właściwościach krążą wręcz legendy. Maść nagietkowa jest często stosowana m. in. na hemoroidy, problemy skórne, trądzik, blizny, żylaki. Poznaj właściwości i zastosowanie maści nagietkowej!
Spis treści
Maść nagietkowa wytwarzana jest z jednorocznej rośliny o nazwie nagietek lekarski. Nagietek lekarski należy do rodziny roślin Astrowatych/Złożonych (Asteraceae/Compositae). Roślina pochodzi z obszaru śródziemnomorskiego.
W Polsce dla celów farmaceutycznych uprawiana jest odmiana o ciemnopomarańczowych kwiatach. Nagietek lekarski często gości także w ogrodach przydomowych, ponieważ ma duże walory dekoracyjne.
Do produkcji maści nagietkowej wykorzystuje się kwiat oraz koszyczek nagietka. Pozyskany od czerwca do września surowiec suszy się w warunkach naturalnych, w cieniu i w przewiewnych pomieszczeniach.
- saponiny triterpenowe
- pochodne kwasu oleanolowego
- alkohole triterpenowe oraz ich estry
- sterole
- karotenoidy
- flawonoidy
- kumarynę
- olejki
- węglowodory alifatyczne
- związki siarki
- polisacharydy
Popularne posty
Masło Shea to jedno z najbardziej popularnych maseł kosmetycznych, które dzięki świetnym właściwościom odżywczym, nawilżającym znalazło zastosowanie w masłach do ciała, kremach i pomadkach. A czy zastanawialiście się jak łatwo i szybko sporządzić własny domowy kosmetyk z masłem Shea? Zapraszam na 20 domowych przepisów. Masło Shea posiada następujące właściwości: nawilża, wygładza, zmniejsza rozstępy, łagodzi podrażnienia, zmniejsza wypryski i oparzenia. Masło Shea idealnie nadaje się do łączenia z innymi składnikami kosmetycznymi i leczniczymi np. olejem kokosowym, olejem rycynowym, masłem kakaowym. Masło Shea topi się w kontakcie ze skórą, łatwo się wchłania nie pozostawiając tłustych plam. Dla osób, które nie mają czasu, bądź nie są jeszcze przekonane do robienia domowych kosmetyków Masło Shea można bezpośrednio zastosować na skórę ciała. Jeżeli jednak chcemy stworzyć własny, domowy kosmetyk poniżej przedstawiłam listę 20 przepisów na wykonanie kosmety
Krem nagietkowy
Postanowiłam ukręcić sobie krem nagietkowy. O samym nagietku i jego cudownych właściwościach pisałam tutaj. Nie mam na skórze problemów do zaleczenia, ale pomyślałam, że chcę mieć pomarańczowy krem, dlatego też nie dodawałam innych ziół, które na pewno wzbogaciłyby mój krem, ale też równocześnie dodałyby koloru zielonego, a zieleń plus pomarańcz równa się burość. Zazwyczaj mi to nie przeszkadza, ale tym razem zdecydowanie chcę pomarańcz.
Kremem tym możesz smarować poparzenia słoneczne, trudno gojące się rany, skórę małych dzieci, a przede wszystkim swoją twarz. Szukając publikacji na temat nagietka znalazłam informację klik, że tkanka poddana działaniu preparatu z nagietka wytwarza dużą ilość mikronaczyń i wykazuje obecność hialuronianów. A kwas hialuronowy, to już każdy wie – wygładza, przywraca wilgotność i elastyczność skórze. To dobrze, że pomyślałam o nagietku, to właściwe zioło dla mojego celu, a w powiązaniu z moją wiarą w jego działanie już czyni cuda.
Doskonała książka autorstwa Barbary Bednarczyk-Cwynar „Skarby natury w kosmetyce” dostarczyła mi też wielu ciekawych informacji na temat nagietka i zawartości związków dla celów kosmetycznych. Książkę kupisz tutaj.
Alkohole triterpenowe, a także ich estry mirystyniany i palmityniany, są głównymi związkami zawartymi w nagietku, warunkującymi aktywność przeciwzapalną i przeciwobrzękową. (…) Zawarte w nagietku flawonoidy i związki fenolowe działają przeciwzapalnie, przeciwzakrzepowo i antyoksydacyjnie. Glikozydy flawonoidowe uszczelniają i wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych, przeciwdziałają ich kruchości i nadmiernej przepuszczalności.
Codziennie smaruję się moim pomarańczowym, jedwabistym kremem i myślę o tym, jaki jest doskonały, a on wynagradza mi moją wiarę swoim działaniem. Zawsze pamiętam o efekcie placebo, który ja wolę nazywać wiarą w cuda. Zachęcam cię do takiej praktyki, efekty odczujesz natychmiast. Gdy tylko dopadnie mnie przeziębienie, myślę sobie – „To nic takiego, mam przecież swoją salicynę w alkoholu i kłącze imbiru w lodówce.”
U nas zapłacisz kartą