Krem do twarzy z nagietka - naturalna pielęgnacja dla zdrowej skóry

Maść nagietkowa: właściwości

Maść nagietkowa to produkt o dość prostym składzie. Zazwyczaj łączy wyciąg z rośliny z białą wazeliną. Kwiat nagietka może być stosowany zewnętrznie lub wewnętrznie.

Wewnętrznie (w postaci naparu z przygotowanego z suszu kwiatu nagietka) nagietek może pomóc na skurcze żołądka i choroby pęcherzyka żółciowego.

Napar z kwiatów nagietka jest też zalecany jako uzupełnienie leczenia choroby wrzodowej żołądka oraz po zabiegach chirurgicznych.

Może też przynieść ulgę przy niektórym dolegliwościom towarzyszącym zaburzeniom miesiączkowania, a także w okresie menopauzy.

Picie naparu z kwiatów nagietka pobudza czynności wydzielnicze skóry i wątroby, działa przeciwzapalnie.

Napar wykazuje także niewielkie działanie bakteriobójcze.

Zewnętrznie napar z kwiatu nagietka lub maść nagietkową można stosować przy problemach skórnych, przy stłuczeniach, oparzeniach I i II stopnia, niewielkich odmrożeniach, owrzodzeniach, na rany pooperacyjne, stany zapalne w jamie ustnej, przy zapalenie gardła i zapaleniach miejsc intymnych (zapalenie pochwy, zapalenie sromu, zapalenie odbytu).

Okłady z nagietka można również stosować na oczy - kwiat nagietka, głównie dzięki działaniu przeciwzapalnemu i bakteriobójczemu, może być pomocny w łagodzeniu podrażnień oczu, przy ich przemęczeniu, przesuszeniu spojówek, które jest spowodowane długim przebywaniem w klimatyzowanych lub przegrzanych pomieszczeniach.

Okłady na oczy z kwiatu nagietka poleca się stosować zimą, gdy śluzówki oczu są narażone na szok termiczny, gdy z rozgrzanych pomieszczeń wychodzimy na mróz i zimny wiatr.

Okłady z kwiatu nagietka wspomagają także leczenie zapalenia spojówek.

Krem nagietkowy

Postanowiłam ukręcić sobie krem nagietkowy. O samym nagietku i jego cudownych właściwościach pisałam tutaj. Nie mam na skórze problemów do zaleczenia, ale pomyślałam, że chcę mieć pomarańczowy krem, dlatego też nie dodawałam innych ziół, które na pewno wzbogaciłyby mój krem, ale też równocześnie dodałyby koloru zielonego, a zieleń plus pomarańcz równa się burość. Zazwyczaj mi to nie przeszkadza, ale tym razem zdecydowanie chcę pomarańcz.

Kremem tym możesz smarować poparzenia słoneczne, trudno gojące się rany, skórę małych dzieci, a przede wszystkim swoją twarz. Szukając publikacji na temat nagietka znalazłam informację klik, że tkanka poddana działaniu preparatu z nagietka wytwarza dużą ilość mikronaczyń i wykazuje obecność hialuronianów. A kwas hialuronowy, to już każdy wie – wygładza, przywraca wilgotność i elastyczność skórze. To dobrze, że pomyślałam o nagietku, to właściwe zioło dla mojego celu, a w powiązaniu z moją wiarą w jego działanie już czyni cuda.

Doskonała książka autorstwa Barbary Bednarczyk-Cwynar „Skarby natury w kosmetyce” dostarczyła mi też wielu ciekawych informacji na temat nagietka i zawartości związków dla celów kosmetycznych. Książkę kupisz tutaj.

Alkohole triterpenowe, a także ich estry mirystyniany i palmityniany, są głównymi związkami zawartymi w nagietku, warunkującymi aktywność przeciwzapalną i przeciwobrzękową. (…) Zawarte w nagietku flawonoidy i związki fenolowe działają przeciwzapalnie, przeciwzakrzepowo i antyoksydacyjnie. Glikozydy flawonoidowe uszczelniają i wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych, przeciwdziałają ich kruchości i nadmiernej przepuszczalności.

Codziennie smaruję się moim pomarańczowym, jedwabistym kremem i myślę o tym, jaki jest doskonały, a on wynagradza mi moją wiarę swoim działaniem. Zawsze pamiętam o efekcie placebo, który ja wolę nazywać wiarą w cuda. Zachęcam cię do takiej praktyki, efekty odczujesz natychmiast. Gdy tylko dopadnie mnie przeziębienie, myślę sobie – „To nic takiego, mam przecież swoją salicynę w alkoholu i kłącze imbiru w lodówce.”

Maść nagietkowa, bogata w karotenoidy i zagęszczony ekstrakt z triterpenami z nagietka oraz dodatkiem ekstraktu z kory brzozy jest dostępna w sklepie tutaj.

Kilka słów o wodzie. Użyłam wody destylowanej, czyli pozbawionej dodatkowych pierwiastków, które mogłyby nie tylko zanieczyścić krem, ale też utrudniałyby wchłanianie związków leczniczych z ziół. Możesz też wodę przefiltrować lub użyć wody niskomineralizowanej, ale jeśli zdecydujesz się na zakup wody destylowanej, zobaczysz różnicę. Wodę destylowaną kupisz na portalach internetowych – te na stacji są zazwyczaj tylko demineralizowane.

Postanowiłam, że ze względu na swoją skórę (sucha) użyję tym razem 30% tłuszczy i 70% wody i to był strzał w dziesiątkę. Dla mojej cery jest to świetne połączenie. Spośród tłuszczy twardych wybrałam lanolinę (dodaję jej zawsze, sprawia że krem jest odrobinę lepki, trzyma się na twarzy, ułatwia głębsze wnikanie składników) i masło kakaowe (nadaje bardziej zwartą konsystencję kremowi). Tłuszcz płynny to skwalan z oliwy z oliwek zmacerowany płatkami nagietka. Skwalan jest tłuszczem lekkim, ma właściwości nawilżające, odbudowuje płaszcz lipidowy skóry, przedłuża działanie witaminy E, A, koenzymu Q 10. Na sam koniec, w ostatniej fazie robienia kremu dodałam też kilkanaście kropli olejku z pestek granatu, który jest polecany dla skóry suchej, odwodnionej, z poszerzonymi naczynkami krwionośnymi, ty wybierz olej zimnotłoczony dobry dla twojej skóry lub pomiń ten składnik.

Składniki kremu:

Faza olejowa 30%

5 g masła kakaowego – możesz użyć masła shea lub oliwy z oliwek/oleju migdałowego

2 g oleju migdałowego

0,7 g alkoholu cetylowego

4,5 g Olivem 1000

10 g maceratu nagietkowego na bazie skwalanu z oliwy z oliwek lub oleju jojoba możesz użyć też oliwy z oliwek (tłusty olej), oleju z pestek winogron – ten będzie lepszy dla cery normalnej, tłustej – faza C

0,8 g witamina E – do fazy C

3 g oleju z pestek granatu – do fazy C – jeśli nie masz zwiększ ilość maceratu nagietkowego

Nagietkowy krem do rąk

Resztki faz olejowych – nigdy nie wymierzę ich zbyt dokładnie wymieszałam dodatkowo z 15 ml maceratu wodnego z nagietka (też mi pozostał), dodałam 5 g lanoliny, żeby na pewno się nie rozwarstwił i tak oto mam krem do rąk o pięknym kolorze pomarańczu. Kolor w kremie do twarzy troszkę zszarzał – to efekt emulgatora. Na wszelki wypadek, gdyby ci nie pozostały resztki podaję skład:

10 g nagietkowego maceratu olejowego

10 g masła shea lub kakaowego

10 g wodnego maceratu nagietkowego (sok z nagietka – patrz wyżej)

Do roztopionych tłuszczy wlewaj powoli wodny macerat i miksuj. Obydwie fazy muszą być w tej samej temperaturze.

Z obydwu kremów jestem bardzo zadowolona i z wielką przyjemnością sięgam po moje pomarańczowe doskonałości, czego i tobie życzę. Może niekoniecznie przyjemności płynącej z posiadania tego kremu, ale czegokolwiek, co sprawi ci radość z codziennego korzystania. Pamiętam, gdy kupiłam sobie nowe ściereczki do kuchni, wielką radością było dla mnie patrzenie na nie podczas gotowania albo słoiczki świeżo naładowane ogórkami, książka do czytania leżąca przy łóżku, wysprzątane szuflady. Sami jesteśmy sprawcami naszych radości, tylko nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, jak wielkie znaczenie ma to dla naszego samopoczucia. Ja zawsze je odnajduję w kolorze, zapachu, błysku na szkle. Z tego też powodu zrobiłam jeszcze nagietkowy macerat alkoholowy i olejowy na bazie oleju z pestek winogron. Wyciąg alkoholowy przyda mi się do komponowania lekarstwa na niestrawności wywołane stresem, a olejowy na kolejne warsztaty. A poniżej zdjęcie z serii – pomyłki zielarza. Aż dziw, że tę wielką roślinę wzięłam za rosnącą obok malwę. To są nasze ścieżki myślenia, które czasami wiodą nas nie tam, gdzie powinny. Dopiero, gdy wypuściła kulki i rozkwitły na niej kwiaty, zorientowałam się, że to przecież łopian. 😉

Dlaczego warto zrobić krem do twarzy w domu?

Używanie kremu z drogerii jest na pewno wygodne - ot, przy okazji zakupów po prostu wrzucasz go do koszyka i już. Musisz jednak wiedzieć, że taki kosmetyk, poza składnikami aktywnymi działającymi pozytywnie na skórę, zawiera jeszcze inne, mniej przyjazne Ci substancje:

  • parabeny,
  • glikol propylenowy,
  • SLS,
  • sztuczne barwniki,
  • triethanolamina (TEA),
  • i wiele, wiele innych.

Większość z tych składników może przy dłuższym stosowaniu wykazywać działanie drażniące, toksyczne, a nawet rakotwórcze. Naprawdę chcesz ich nadal używać, skoro na wyciągnięcie ręki masz bezpieczniejsze domowe kosmetyki?

Domowy krem do twarzy - zalety

Składniki, których użyjesz do przygotowania własnego kremu do twarzy według naszych receptur, są całkowicie naturalne i bezpieczne dla Twojej skóry i zdrowia. Mają jednak również inne zalety:

  • możesz przygotować krem o dokładnie takim działaniu, jakiego potrzebujesz. Nieco modyfikując jego skład możesz szybko dodać do niego kolejne komponenty, tym samym wzbogacając jego działanie,
  • Twój krem może mieć dokładnie taki zapach, jaki lubisz, a nie taki, jaki narzucił Ci producent,
  • również konsystencję kosmetyku z łatwością dopasujesz do swoich preferencji,
  • domowy krem jest znacznie tańszy niż gotowy,
  • jeśli odpowiednio skomponujesz skład swojego kremu, będzie mogła bezpiecznie używać go cała rodzina.

ZALETY - druga skóra - nie obciąża, nie zapycha - nie ciemnieje - bardzo ładnie wygląda na buzi - promiennie - utrzymuje się w bardzo dobrej kondycji przez cały dzień w pracy - nie trzeba go dodatkowo pudrować - trzyma bardzo ładne wykończenie, cara się nie wyświeca - świetny produkt na co dzień.

Czytaj dalej...

Krem do cery suchej to kosmetyk, który oprócz podstawowych funkcji, o których już wspomnieliśmy ochrona UV na dzień oraz regeneracja na noc , został tak sformułowany, aby odpowiadać na wyjątkowe potrzeby tego typu skóry.

Czytaj dalej...

Produkt ten przyjmuje zatem bardzo ważną rolę, jaką jest przekształcenie wszystkich różnych niedoskonałości w stare wspomnienie, które należy do przeszłości, gwarantując w ten sposób wyraźną poprawę skóry i zapewniając, że jest ona naprawdę optymalna i zdolna do zaspokojenia wszystkich swoich potrzeb.

Czytaj dalej...

The Ordinary Natural Moisturising Factors HA to krem, którego skład składa się z naturalnych czynników nawilżających występujących w skórze, między innymi aminokwasów, kwasów tłuszczowych, mocznika, ceramidów, kwasu hialuronowego.

Czytaj dalej...