Krem do twarzy z wysokim filtrem UV - jak wybrać najlepszy produkt do ochrony skóry?
Ile kremu z filtrem na twarz nałożyć, by chronić skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych?
Nawet najlepszy krem z filtrem SPF 50+i PA++++ może polec w spotkaniu ze słońcem, jeśli nałożysz go zbyt mało. Tylko odpowiednia ilość pomaga chronić skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, dlatego kluczowe jest odpowiednie dozowanie produktu.
Jak nakładać krem z filtrem, odpowiednio chronić skórę? Najpopularniejsze są dwie metody:
- Metoda na dwa palce - odmierz dwie strużki produktu na długość palca wskazującego i środkowego.
- Metoda "na łyżeczkę" - nałóż krem z filtrem na ¼ łyżeczki (1,25 ml).
Takie ilości produktu bez problemu powinny wystarczyć, by poprawnie zabezpieczyć twarz i szyję.
Jest jednak jeszcze jedna znacznie bardziej miarodajna i dokładna metoda, którą uwielbiamy w BasicLab - metoda na maseczkę w płachcie!
Jak z jej pomocą mierzyć, ile kremu z filtrem SPF potrzebujesz?
- Przygotuj maseczkę w płachcie, która jest dobrze dopasowana do Twojej twarzy. Jeśli jest zbyt duża, to przytnij ją odpowiednio nożyczkami.
- Czas na odrobinę matematyki! Po wykorzystaniu maseczki rozłóż ją na płasko i zmierz linijką długość od połowy nosa do końcowej linii czoła oraz od środka nosa do skrajnie prawego krańca maseczki.
- Pomnóż przez siebie odmierzone długości.
- Pomnóż wynik przez 2 mg/cm2, a wynik końcowy pokaże Ci, ile mg SPF-u potrzebuje Twoja buzia!
Uwaga: Pamiętaj, że maseczka w płachcie nie pokrywa całej powierzchni twarzy, dlatego warto dodać do wyniku 0,1-0,2 g zapasu, by bez problemu SPF pokrył również powieki, skrzydełka nosa czy uszy. A jeśli chcesz w swoich obliczeniach uwzględnić również szyję, to dodaj do wyniki 0,4 g zapasu.
Podpowiedź: Przy podobnych wymiarach polecamy dozować około 0,8 grama produktu na samą twarz (1 pompka Lekkiego kremu lub Lekkiej emulsji), a na twarz i szyję około 1,2 grama (1,5 pompki).
Krem z filtrem SPF 50 do cery suchej
Bardzo wysoką ochronę przeciwsłoneczną zapewnia też krem z filtrem 50 do twarzy Avene. Ma aksamitną konsystencję, dobrze się wchłania i nie pozostawia błyszczącego wykończenia. Stanowi świetną bazę pod codzienny makijaż. Jest odpowiedni szczególnie do cery wrażliwej i suchej, której zapewnia nawilżenie nawet do 8 godzin. Chroni również przed szkodliwym światłem niebieskim HEV, które – podobnie jak UV – przyspiesza proces fotostarzenia,
Ten kosmetyk może pochwalić się równie wysoką oceną co poprzednik marki L'Oreal, bo aż 4,8/5 gwiazdek! Choć liczba recenzji jest mniejsza, bo 125. Zadowolenie Wizażanek z jego działania potwierdza też to, że 82% z nich planuje kupić krem ponownie. Polubiły go nie tylko recenzentki z cerą suchą, ale też te z cerą trądzikową, pisząc, że nie zapycha ani nie pozostawia tłustej powłoki.
Ten krem bardzo skutecznie chroni nawet bardzo jasną skórę przed promieniami słonecznymi. Można go używać pod makijaż. Ma w sobie wodę termalną, którą bardzo lubię również jako osobny produkt. Szybko się wchłania. Skóra po nim jest miękka, nawilżona, jakby się osobno użyło kremu. Jest wydajny i 50 ml na długo mi wystarcza przy stosowaniu kremu na twarz
Postacie filtrów UV w kremach z filtrami
Filtry mogą występować w różnych postaciach, np. kapsułkowanej lub nanocząsteczek. Takie rozwiązania technologiczne pozwalają producentom uzyskać lekką konsystencję preparatu, przyjemniejsze odczucia sensoryczne, zmniejszyć potencjał drażniący czy stopień bielenia skóry.
W przypadku zastosowania cząstek nano, producent ma OBOWIĄZEK podać stosowną informację w INCI. Przykładowo: zastosowany w całej naszej gamie kosmetyków przeciwsłonecznych filtr Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol jest uznawany w Unii Europejskiej jako filtr nanocząsteczkowy, dlatego w składzie powinien być zawsze zapisany z dopiskiem „(nano)”.
Filtry w postaci nanocząsteczek - podobnie jak niektóre filtry starej generacji - bywają określane mianem filtrów przenikających. Niestety, często wiąże się to z ich demonizowaniem. Popularny mit określa filtry nanocząsteczkowe, jako potencjalnie niebezpieczne dla skóry wrażliwej, kobiet w ciąży czy karmiących piersią. Niesłusznie!
Po pierwsze: pamiętaj, że wszystkie filtry - zarówno chemiczne, jak i mineralne - w jakimś stopniu przenikają przez skórę. Jednak Twój organizm je metabolizuje, a nie odkłada. Każdy z dopuszczonych surowców promieniochronnych jest skrupulatnie badany przez międzynarodowy komitet naukowy SCCS. Wszystkie są dopuszczone w ograniczonych stężeniach,w których można je bezpiecznie stosować.
Po drugie: stopień przenikania filtrów przez naszą skórę wcale niekoniecznie jest wprost proporcjonalny do rozmiaru ich cząsteczek – wiele zależy od ich budowy. Wbrew pozorom nasz nanocząsteczkowy Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenolwykazuje mniejszą zdolność przenikania przez skórę niż Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazineo większej cząsteczce. W tym przypadku ogromną rolę odgrywa lipofilowość, czyli (w uproszczeniu) zdolność cząsteczek do rozpuszczania się w tłuszczach.
U nas zapłacisz kartą