Krem do twarzy z wysokim filtrem UV - jak wybrać najlepszy produkt do ochrony skóry?

Postacie filtrów UV w kremach z filtrami

Filtry mogą występować w różnych postaciach, np. kapsułkowanej lub nanocząsteczek. Takie rozwiązania technologiczne pozwalają producentom uzyskać lekką konsystencję preparatu, przyjemniejsze odczucia sensoryczne, zmniejszyć potencjał drażniący czy stopień bielenia skóry.

W przypadku zastosowania cząstek nano, producent ma OBOWIĄZEK podać stosowną informację w INCI. Przykładowo: zastosowany w całej naszej gamie kosmetyków przeciwsłonecznych filtr Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol jest uznawany w Unii Europejskiej jako filtr nanocząsteczkowy, dlatego w składzie powinien być zawsze zapisany z dopiskiem „(nano)”.

Filtry w postaci nanocząsteczek - podobnie jak niektóre filtry starej generacji - bywają określane mianem filtrów przenikających. Niestety, często wiąże się to z ich demonizowaniem. Popularny mit określa filtry nanocząsteczkowe, jako potencjalnie niebezpieczne dla skóry wrażliwej, kobiet w ciąży czy karmiących piersią. Niesłusznie!

Po pierwsze: pamiętaj, że wszystkie filtry - zarówno chemiczne, jak i mineralne - w jakimś stopniu przenikają przez skórę. Jednak Twój organizm je metabolizuje, a nie odkłada. Każdy z dopuszczonych surowców promieniochronnych jest skrupulatnie badany przez międzynarodowy komitet naukowy SCCS. Wszystkie są dopuszczone w ograniczonych stężeniach,w których można je bezpiecznie stosować.

Po drugie: stopień przenikania filtrów przez naszą skórę wcale niekoniecznie jest wprost proporcjonalny do rozmiaru ich cząsteczek – wiele zależy od ich budowy. Wbrew pozorom nasz nanocząsteczkowy Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenolwykazuje mniejszą zdolność przenikania przez skórę niż Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazineo większej cząsteczce. W tym przypadku ogromną rolę odgrywa lipofilowość, czyli (w uproszczeniu) zdolność cząsteczek do rozpuszczania się w tłuszczach.

Jaki powinien być idealny krem z filtrem?

Wiesz już, na jakie oznaczenia na opakowaniach produktów przeciwsłonecznych warto zwracać uwagę i co się pod nimi kryje. Z doświadczenia wiemy jednak, że choć w teorii krem z filtrem do twarzy powinniśmy dobierać, sugerując się wysokością ochrony przeciwsłonecznej i skutecznością w jak najszerszym zakresie fal, w praktyce często jesteśmy zmuszeni pójść na kompromis, o którym decyduje m.in. cena produktu, jego dostępność, inne składniki (zwłaszcza, gdy mamy stwierdzone alergie) czy komfort użytkowania.

Zupełnie innymi kryteriami kierujemy się, wybierając:

  • krem SPF do codziennego, porannego stosowania (zwany czasem także filtrem miejskim) – często chcąc, by miał również właściwości pielęgnacyjne.
  • SPF do twarzydo reaplikacji w ciągu dnia, także na makijaż –w tym celu możesz użyć standardowy filtr, ale nałożyć go z pomocą gąbeczki lub samodzielnie stworzyć produkt w postaci kompaktu.
  • krem przeciwsłoneczny na plażę, wysokogórskie wycieczki czy uprawianie sportów wodnych – gdzie pożądany staje się nie tylko wysoki poziom ochrony, ale także odporność na wodę i pot.

Inne aspekty mają dla nas znaczenie, gdy posiadamy cerę suchą i wrażliwą, zupełnie inne, gdy zmagamy się z nadmiernym przetłuszczaniem czy trądzikiem, a w tym wszystkim, nie da się ukryć, liczy się też przyjemność stosowania ,) Są jednak pewne sytuacje, kiedy w procesie decyzyjnym szala powinna przechylić się na korzyść konkretnych wartości i oznaczeń, nawet za cenę rezygnacji z pożądanych właściwości pielęgnacyjnych, aplikacyjnych czy sensorycznych:

  • Wysokość SPF nie powinna podlegać dyskusji, gdy mowa o ochronie przeciwsłonecznej dzieci, a także osób stosujących w pielęgnacji retinol czy kwasy, korzystających z zabiegów gabinetowych (np. laserowych czy również z wykorzystaniem kwasów), posiadających tatuaże oraz narażonych na wzmożoną ekspozycję na słońce, np. podczas wykonywania swojej pracy – tutaj SPF 50, a optymalnie 50+, to konieczność!
  • W przypadku melazmy, tendencji do przebarwień czy bielactwa, skóra wymaga jak najlepszej ochrony przed promieniowaniem UVA – rola wysokiego PPD staje się jeszcze bardziej istotna i warto wybrać krem przeciwsłoneczny, dla którego jego wysokość jest jasno określona dokładną wartością liczbową.
  • Jeśli posiadamy skórę naczyniową, reaktywną, z tendencją do zaczerwienienia, warto szukać SPF do twarzy zawierającego składniki chroniące skórę przed nagrzewaniem się pod wpływem promieniowania podczerwonego IR, jak np. zawarty w naszym Lekkim kremie ochronnym oraz Lekkiej emulsji ochronnej ekstrakt z jagody brusznicy.
  • Osoby zmagające się z melazmą, a także posiadające wyższe fototypy skóry (karnację oliwkową lub ciemniejszą) powinny w szczególności wybierać produkty chroniące przed światłem niebieskim HEV, które w ich przypadku może powodować przebarwienia.

Akcja (re)aplikacja - jak często powtarzać aplikację kremu z filtrem SPF?

Wiesz już, jaka ilość produktu przeciwsłonecznego zapewni Ci deklarowaną ochronę przeciwsłoneczną. Jeśli codziennie rano będziesz nakładać krem z filtrem SPF, to połowa sukcesu jest już za Tobą!

…ale niestety to nie wszystko.:( W idealnym świecie prawidłowo nałożony krem SPF chroni Cię przez cały dzień, w rzeczywistości nie jest to takie proste. Na trwałość filmu ochronnego na skórze ma wpływ to, czy się pocisz, czy skóra wydziela sebum, czy nie ścierasz filtrów podczas wydmuchiwania nosa itd.

Możemy więc przyjąć, że skuteczność działania produktu z SPF słabnie po kilku godzinach noszenia go na skórze, a zwłaszcza podczas letnich aktywności na świeżym powietrzu, gdy intensywniej się pocisz lub masz kontakt z wodą. Dlatego idealnie byłoby reaplikować filtr w ciągu dnia.

I tu znów pojawia się konflikt teorii z praktyką – teoria zakłada, że reaplikację powinniśmy wykonywać co 2-3 godziny. Najlepiej ponawiać aplikację zmywając z twarzy poprzednią warstwę i nakładając ponownie całą wymaganą porcję produktu. W praktyce nie zawsze jest to wykonalne – na drodze staje nam m.in. makijaż, spędzanie czasu w pracy, brak dostępu do umywalki i lustra.

Tu znów budzą się w nas realistki: uważamy, że choćby jedna, nawet niepełna reaplikacja w ciągu dnia, to już sukces! Zwłaszcza że możliwości jest dużo – od wklepywania gąbeczką tego samego SPF 50 do twarzy, którego używamy w porannej pielęgnacji, przez stosowanie pudrów z SPF w kompakcie, po mgiełki czy sztyfty, które pozwalają dosmarowywać skórę choćby miejscowo (dłonie, uszy, nos czy np. tatuaże).

Ciekawostka: Czy krem BB lub puder z SPF mogą zastąpić krem ochronny z SPF?

W celu zapewniania kompleksowej ochrony przeciwsłonecznej należy nałożyć około 2 mg produktu na każdy centymetr kwadratowy skóry. Krem BB lub puder z SPF nałożony w takiej ilości utworzyłyby na Twojej twarzy grubą „maskę”. Nakładając je w standardowej ilości, nie zapewnisz sobie prawidłowej ochrony przeciwsłonecznej. Możesz ich używać jako dobrego dopełnienia do swojej fotoprotekcji.

Rozświetlający krem na dzień z filtrem 50

Jeśli zależy wam na nawilżeniu i rozświetleniu, na waszą uwagę zasługuje krem z filtrem 50 do twarzy Eveline Vitamin C 3x Action. On również podbił serca Wizażanek, o czym świadczy bardzo wysoka ocena – 4,5/5 przy 129 recenzjach. Oprócz filtrów ochronnych zawiera też aż trzy stabilne formy witaminy C, które działają na różnych warstwach skóry. Dzięki temu kosmetyk poprawia koloryt cery, wspomaga redukcję przebarwień, opóźnia powstawanie zmarszczek. W składzie nie zabrakło rozjaśniającego kwasu traneksamowego oraz odmładzającego kolagenu.

Jest to ciekawa propozycja dla kobiet, które zmagają się z przebarwieniami widocznymi na twarzy. Krem pomoże też spowolnić proces starzenia się skóry i spłycić drobne zmarszczki. Łatwo rozprowadza się na skórze, nawilża, ma przyjemny zapach. Podzielone są jednak zdania Wizażanek co do tego, czy bieli i czy nadaje się pod makijaż.

Skuteczność efekt działania kosmetyku Konsystencja jeśli dotyczy Trwałość użytego kosmetyku na twarzy ciele Wydajność Stosunek ceny do jakości Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego Opakowanie estetyka i użyteczność.

Czytaj dalej...

Jednak Krem NIVEA nie tylko zapewnia intensywne nawilżenie suchej skóry, lecz także przywraca jej warstwę ochronną, nie przepuszczając szkodliwych czynników zewnętrznych, powodujących wysuszenie oraz łuszczenie się skóry.

Czytaj dalej...

Działanie pielęgnacyjne jest dobre jednak spodziewałam się mocniejszego efektu, brakło tu mi intensywnego nawilżenia, i działania napinająco - ujędrniającego, a przy mojej dojrzałej suchej cerze najbardziej mi na tym zależało.

Czytaj dalej...

The Ordinary Natural Moisturising Factors HA to krem, którego skład składa się z naturalnych czynników nawilżających występujących w skórze, między innymi aminokwasów, kwasów tłuszczowych, mocznika, ceramidów, kwasu hialuronowego.

Czytaj dalej...

Krem stosuje s przyjemnością na noc podczas kuracji retinolem, mocnym przesuszeniu oraz zimą na dzień, sprawdza się również do stosowania na dłonie i stopy - ot taki sobie niepozorny mały kremik, a jak uniwersalny Polecam wypróbować.

Czytaj dalej...