Krem do twarzy zero waste - Piękno, które dba o Ziemię
Kosmetyki zero waste – mniej znaczy więcej
Kosmetyki zero waste – jakie opakowania są najlepsze?
Kolejnym popularnym surowcem jest papier. Wielu producentów wykorzystuje opakowania, które w 100% składają się z tektury. Takie opakowanie można z czystym sumieniem wrzucić do pojemników na makulaturę.
Plastik jest często uważany za największe zło XXI wieku. Okazuje się, że “plastik, plastikowi nierówny”. Warto wiedzieć, że na każdym opakowaniu z tworzywa sztucznego znajduje się specjalne oznaczenie, które klasyfikuje dany plastik. Obecnie możemy znaleźć takie oznaczenia jak:
W przypadku kosmetyków w plastiku, to najlepiej wybierać te, które są oznaczone symbolami 2, 4 i 5. Są ona najbezpieczniejsze dla naszego zdrowia.
Kosmetyki zero waste sprawiają, że pielęgnacja ciała nie musi być trudna. Wymaga ona tylko odrobiny chęci i skupienia się na wyborze odpowiednich preparatów. Odpady kosmetyczne zwłaszcza te plastikowe mają wpływ na zwiększenie się poziomu zanieczyszczenia naszego środowiska. Dodatkowo kosmetyki zero waste się po prostu opłacają. Jak? Zużyte opakowania można wykorzystać ponownie, by np. napełnić słoiczki swoimi ulubionymi kremami. Producenci coraz większą uwagę zwracają nie tylko na skład kosmetyków, ale także ich opakowania. Filozofia zero waste to nie tylko minimalizowanie odpadów, ale też wielofunkcyjność wszystkich produktów. Obecnie stosowane nowoczesne rozwiązania nie tylko dbają o naszą planetę, ale także wpływają korzystnie na naszą codzienną pielęgnację.
Polisorbat 80 w kosmetyce – jaką rolę pełni?
Kosmetyki w opakowaniach zero waste
Jeśli nie kostka, to… kosmetyki do ponownego uzupełniania, zwane re-fill. Takie opakowania coraz częściej pojawiają się nie tylko na półce z pielęgnacją, ale także makijażem czy zapachami. Ekologicznych i ekonomicznych decyzji można także dokonywać patrząc na zużycie produktów pod kątem ich ponownego przetwarzania. Papier, tekturę czy karton można poddawać recyklingowi do siedmiu razy. Podobnie plastik – o ile wrzuci się go do odpowiednio oznaczonego pojemnika z odpadami, oddzielając nakrętki typu PET od zwykłego, bardziej miękkiego plastiku. Szkło i metal, jak aluminium można teoretycznie przetwarzać w nieskończoność.
A patrząc z innej perspektywy, coraz częściej w świecie kosmetyków pojawiają się opakowania z nowych tworzyw, jak np. plastik czy folia z kukurydzy, zwany PLA. Ekologiczne podejście do tematu ilości nagromadzonych na świecie śmieci uwzględnia też zmniejszenie mnogości ulotek. Coraz częściej informacje dotyczące składu produktu drukuje się na wewnętrznej stronie kartonika lub na samym kosmetyku. Warto być na bieżąco i dokonywać wyborów typu less waste. Przykłady?
Połączenie chłonnego proszku roślinnego i organicznego oleju roślinnego. Dezodorant Nuxe zawiera ekologiczną skrobię kukurydzianą i organiczny olej ze słodkich migdałów. Nie klei się, pachnie kwiatem pomarańczy, zawiera w 100% składniki naturalne. A dodatkowo, opakowanie jest całkowicie aluminiowe, więc nadaje się do ponownego przetworzenia.
Kosmetyk polecany do skóry dojrzałej, niemal do wszystkich typów (poza cerą trądzikową). Składa się z białej glinki, pudru ryżowego, hydrolatów i ekstraktów roślinnych. Wygładza, zmiękcza, odświeża skórę. Opakowanie to aluminiowa tuba zakończona plastikową nakrętką – nadaje się do recyklingu.
Maseczka z czerwoną glinką, czarnym tulipanem bogatym we flawonoidy, lukrecją, delta-glukonolaktonem. Wygładza, rozświetla, napina, odżywia, ujednolica koloryt naskórka. Opakowanie szklane, z plastikową nakrętką. Do ponownego przetwarzania.
Jak rozpoznać wegańskie produkty?
Jeśli chcesz wprowadzić do codziennej pielęgnacji cery i włosów produkty, które nie zawierają substancji pochodzenia zwierzęcego szukaj na opakowaniach oznaczeń certyfikatów, jakich jak: V-Label, Vegan Society, Viva!, a także innych znaków własnych lub oznaczenia „produkt odpowiedni dla wegan”. Otrzymasz pewność, że dany produkt jest wolny od składników pochodzenia zwierzęcego.
Lanolina i jej pochodne-pozyskiwane są z owczej wełny: Lanolin, Isopropyl Lanolate,Lanolin Cera/ Lanolin Oil/ Lanolin Wax/ Cera Lanae/ Lanae Cera,Lanolin Alcohol, Hydrogenated Lanolin Alcohol,Lanolin Linoleate, Lanolin Acid, Sodium Laneth Sulfate, Laneth-10 i inne co ma w nazwie „lanolin”, „lana”, „laneth” i „lanolate”. Cholesterol –produkowany najczęściej z lanoliny
Miód i produkty pozyskiwane od pszczół: Beeswax, Cera Alba, Cera Flava,Mel, Miel, Honey Extract.
Barwniki: Carmine (CI 75470)–karmin,koszenila(czerwień koszenilowa jest wegańska).
Białka i proteiny: Keratin, Hydrolyzed Keratin –keratyna (wegańskim odpowiednikiem jest fitokeratyna).
Elastin, Hydrolyzed Elastin–elastyna.
Silk, Hydrolyzed Silk – jedwab
Serica, Serica Powder, Silk Powder–sproszkowany jedwab(w pudrach, podkładach mineralnych).
Mleko i produkty mleczne:
Milk Extract, Milk Protein, PEG-2 Milk Solids, Lac, Lac Powder, Lactis Lipida, Milk Lipids, Lactis Proteinum, Lactobionic Acid, Lactoglobulin
Sine Adipe Lac–mleko w proszku
Sodium C8-16 Isoalkylsuccinyl Lactoglobulin Sulfonate
(I inne lac, lacto, lactisy)
Uwaga:Lactic Acid – kwas mlekowy(i jego pochodne, czyli inne mleczany) jest wegański!
33 Comments
OOO ale inspirujący tekst! Ja moją przygodę z produktami bez plastiku zaczęłam właśnie od kosmetyków. Najpierw pojawiła się szczoteczka do zębów, a potem szampon itd. Ale testowanie nadal trwa i co ciekawe, nie denerwuję się i nie rezygnuję mimo wielu nieudanych prób doboru produktu do moich potrzeb. A nawet napisałabym, że wręcz przeciwnie. Motywacja jest do zmian nie tylko w łazience! Pozdrawiam gorąco!
Hej 🙂
Pisałaś tutaj o czarnym mydle do mycia twarzy i bardzo mnie ten temat zainteresował.
Przeczytałam, że jest to mydło szczególnie polecane do cery trądzikowej, z problemami. Moja cera jest raczej sucha, delikatna, rzadko coś mi „wyskakuje”. Ty też pisałaś, że masz suchą skórę… Jak to wszystko u Ciebie działa? Znasz może inne mydła / środki do mycia twarzy? 🙂
Dwa lata używałam węgla i sprawdzał mi się świetnie. Teraz przerzuciłam się na ostatnie dorwane kostki ISANA Med, bo jest mi po prostu wygodniej myć ciało, twarzy i włosy jednym bardzo dobrym produktem 🙂
Ah, nie można tylko myć twarzy, bo się jej nie domyje, oczyszczanie MUSI być dwuetapowe, najpierw zmywamy makijaż, krem z filtrem i brud z pierwszej warstwy, później pozbywamy się zanieczyszczeń w naszych porach. Polecam olejek do zmywania makijażu np. Jojoba czy migdałowy, później dopiero można umyć twarz mydłem (byle nie zwykłym do ciała, tak można zrobić sobie krzywdę). Jeżeli chodzi o tonik, nie zmywa się nim makijażu, płyn micelarny a tonik to dwie różne rzeczy. Tonik ma za zadanie wyrównać ph naszej skóry i przygotować ją do dalszej pielęgnacji po dwuetapowym wymyciu twarzy, bez niego dalsze kosmetyki nie będą dobrze przez skórę wchłaniane i krem za 200 złotych będzie działał gorzej niż Nivea na dobrze przygotowanej skórze. Oczywiście można go zastąpić, warto poczytać o tym jak stworzyć swój własny tonik, odpowiedni do naszego typu skóry. Co do zastępowania kremu serum do twarzy, niestety to tak nie działa, krem to podstawa pielęgnacji, nie wolno go wykluczać. Nie rezygnowałabym jednak z serum pod żadnym pozorem, to bardzo ważny składnik, odżywia naszą skórę i po 20 roku życia wręcz niezbędny. Poszukałabym po prostu kremu w szklanym słoiczku albo zrobiła własny, dostosowany do potrzeb skóry. Bardzo cieszę się czytając ten post, że tyle w nim opisanych rzeczy jest aktualnie szeroko dostępnych, sklepy coraz bardziej rozwijają się w tym kierunku, bo jest potrzeba! Trzeba czekać tylko na jakieś reformy rządowe, może się doczekamy
Pozdrawiam serdecznie :*
U nas zapłacisz kartą