Krem pod Oczy - Bobbi Brown czy Shiseido? Porównanie i Rekomendacje
Skóra wokół oczu - co ją wyróżnia?
Skóra na naszym ciele jest bardzo zróżnicowana. Nawet na samej twarzy znajdziemy kilka jej rodzajów! Możesz się sama o tym przekonać delikatnie dotykając skórę pod oczami opuszkiem palca, a następnie dotknij swojego czoła. Czujesz różnicę?
Skóra w okolicach oczu jest zdecydowanie bardziej cienka i delikatna. Jest to również jedno z pierwszych miejsc na naszej twarzy gdzie pojawiają się zmarszczki.
Spowodowane jest to skłonnością do przesuszeń ponieważ na skórze pod oczami znajduje się znacznie mniej gruczołów łojowych. Cienie pod oczami (znane również jako worki pod oczami) są problemem z którym zmaga się wiele dziewczyn. Ich występowanie może być spowodowane nieodpowiednim stylem życia lub uwarunkowane genetycznie. Nie mniej jednak, dobry krem pod oczy może pomóc zwalczyć lub przynajmniej zniwelować wszelkie oznaki starzenia i nawilżyć delikatną skórę.
Czasami dobry krem nawilżający wystarczy żeby zadbać o najdelikatniejszą skórę naszej twarzy. My jednak zalecamy stosowanie specjalistycznych kosmetyków w tym celu.
Bobbi Brown Extra Eye Repair Cream 15ml
Bobbi Brown ma w swojej ofercie prawdziwe produkty do zadań specjalnych! Nasz ranking kremów pod oczy zostaje wzbogacony o kolejną markę godną uwagi. Jeżeli jeszcze jej nie znacie - czytajcie dalej.
Krem pod oczy Bobbi Brown kierowany jest do osób chcących zwalczyć pierwsze oznaki starzenia oraz pragnących odżywić wygląd okolic oczu. W środku kremu znajdziemy mnóstwo peptydów, olejków roślinnych i substancji nawilżających, których poprawiają wygląd skóry już od pierwszego użycia.
Bobbi Brown Extra Eye Repair Cream krem naprawczy to najlepszy krem pod oczy, który redukuje zmarszczki dla osób poszukujących kosmetyku o bogatej i zaawansowanej formule.
Główne zalety kremu pod oczy Bobbi Brown:
- Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry
- Posiada działanie anti-ageing
- Zmniejsza widoczność zmarszczek
- Testowany dermatologicznie i okulistycznie
Shiseido Essential Energy Eye Definer 15ml, cena ok. 180 zł
Shiseido Essential Energy Eye Definer to krem pod oczy stworzony do walki z workami pod oczami i opuchlizną. Krem zaaplikujesz za pomocą chłodnej, metalowej końcówki, która działa kojąco i orzeźwiająco. W składzie kosmetyku znajdziemy ekstrakt ze skórki cytrusów i olej z pestek żurawiny. Zastosowana w kremie mandarynka japońska INCI:Citrus unshiu peel extract łagodzi podrażnienia na skórze wokół oczu i rozjaśnia przebarwienia spowodowane wiekiem. Cranberry seed oil, bo to właśnie wspomniany wcześniej olej z pestek żurawiny, działa wzmacniająco i chroni skórę pod oczami przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, w tym promieni UV.
Główne zalety kosmetyku od Shiseido:
- 24-godzinne nawilżenie skóry pod oczami
- Lekka konsystencja kremu
- Zmniejsza widoczność cieni pod oczami
- Metalowy aplikator masuje skórę
APLIKACJA I EFEKTY
Serum w prosty sposób nabiera się ze słoiczka i bez problemu rozprowadza po skórze. Jego formuła, początkowo lekka i wodnista pod palcami nabiera kremowej konsystencji. Skora po aplikacji sprawia wrażenie mokrej i trzeba chwile odczekać aż kosmetyk całkowicie się wchłonie.
Aplikuję go, zgodnie z zaleceniami, nie tylko na obszar pod oczami ale również na całą powiekę aż do granicy brwi. Krem nie zostawia tłustego filmu i faktycznie bardzo dobrze nawilża. Stosowałam go na dzień jak i na noc i ani razu nie miałam wrażenia, że nawilżenia jest zbyt mało.
Cienka warstwa nałożona przed makijażem idealnie dogaduje się z korektorem i pudrem. Nic się nie ślizga i nie zjeżdża w ciągu dnia. Serum nałożone hojniej na noc sprawia, że rano skora jest mięciutka i nawilżona.
Mam jednak dwa zastrzeżenia do tego kosmetyku. Po pierwsze wymaganie aplikacji tak małej ilości produktu mogłoby wskazywać na to, że będzie on bardzo wydajny i starczy na długo. Tymczasem miałam wrażenie, że produkt dosłownie znika że słoiczka. Zaczęłam już nawet podejrzewać męża o podbieranie kremu bo wydawało mi się, że to aż niemożliwe, żebym tak szybko go zużywała. Oczywiście mąż wszystkiego się wyparł a wiedząc jak wielką niechęcią pała do wszelkich kremów i smarowideł chyba mu wierzę 🙂
Nie pozostaje mi nic innego jak wiec zaakceptować fakt, że krem jest po prostu mało ekonomiczny. Z trudem wystarczyło mi go na te 8 tygodni użytkowania. Dla porównania krem od Bobbi Brown wystarczył mi na ponad 6 miesięcy codziennego użytkowania a krem od Glam Glow na 4 miesiące. To były kosmetyki o tej samej pojemności.
U nas zapłacisz kartą