Krem pod Oczy - Bobbi Brown czy Shiseido? Porównanie i Rekomendacje

CIEKAWA FORMUŁA

Serum pod oczy ma niecodzienną formułę. Po otwarciu słoiczka widzimy lekki krem o żelowej konsystencji. Jednak, jak zapewnia producent, po 20 sekundach od zetknięcia ze skorą formuła ta się zmienia i staje się dużo bardziej kremowa.

Taka transformacja ma zapewnić z jednej strony bardzo łatwą aplikację serum i jego wchłanianie, z drugiej zaś, zatrzymać w głębszych warstwach skóry jak najwięcej składników aktywnych. Ma to jeszcze jedno zastosowanie. Nie da się wklepać zbyt dużej ilości kremu pod oczy. On się wtedy po prostu nie wchłania i trzeba usunąć jego nadmiar.

Początkowo oczywiście aplikowałam go zdecydowanie zbyt dużo ale dość szybko nauczyłam się, że to nic nie da i należy zmniejszyć ilość.

Serum 20 Seconds Magic Eye Treatment ma mieć również spektakularne działanie. Marka Veoli Botanica zapewnia bowiem, że po 4 tygodniach stosowania produktu mamy zaobserwować wygładzenie i rozjaśnienie skóry, zmniejszenie worków pod oczami. Po 8 zaś tygodniach mamy dostrzec lifting okolicy oka poprzez m.in podniesienie opadającej powieki oraz wygładzenie kurzych łapek.

Jako posiadaczka opadającej powieki właśnie oraz pierwszych zmarszczek byłam szczególnie ciekawa tego efektu.

FILOZOFIA MARKI KIEHL'S

Marka Kiehl's powstała ponad 160 lat temu na kontynencie amerykańskim jako mała, apteczna firma. Do tej pory jej głównym założeniem jest produkcja kosmetyków z naukowo opracowanymi formułami zawierającymi jak największą ilość naturalnych składników.

Każdy z produktów przeznaczony jest do konkretnych problemów skórnych takich jak starzenie się, korekcja owalu twarzy, brak sprężystości i napięcia etc.

Mimo iż marka dostępna jest w Polsce od jakiegoś czasu, zarówno w sklepach pod swoim szyldem jak i w perfumeriach Douglas, na próżno szukać promocji na jej produkty. Takowe zdarzają się niezwykle rzadko a wtedy produkty wykupowane są dość szybko. Szczególnie wszystkie bestsellerowe produkty, czyli takie, które najlepiej się marce sprzedają.

Jednym z takich właśnie produktów jest CREAMY EYE TREATMENT, czyli krem pod oczy zawierający wyciąg z awokado.

Dlaczego sięgnęłam po Kiehl's?

Jak zapewne część z Was wie, w tym roku skończę 40 lat. Moja skóra pod oczami jest więc skórą dojrzałą. Pojawiły się już na niej zmarszczki a ona sama jest dość cienka i wrażliwa.

Wybierając krem pod oczy szukam więc jak najmocniejszego nawilżenia. Takiego, które sprawi, że budząc się rano nie będę czuła suchości pod oczami.

Moim ideałem jest krem z Bobbi Brown, który co prawda nie ma wiele naturalnych składników, ale w jego tłustej i gęstej formule jest coś takiego, co sprawia, że moja skóra pod oczami wygląda dosłownie o 10 lat młodziej.

Od nowego kremu również oczekiwałam, że będzie mocno odżywiał moją wymagającą skórę pod oczami. Dzięki wysokiej zawartości naturalnych składników i aptecznej formule oczekiwałam również, że mnie nie podrażni i zapewni dużą dawkę nawilżenia, która z kolei doprowadzi do zwiększenia napięcia i elastyczności skóry.

OBIETNICE A RZECZYWISTOŚĆ

Po 7 miesiącach stosowania, bo na tyle starczył mi ten większy słoiczek, myślę, że mam już ugruntowaną opinię na temat tego produktu. Chętnie się więc nią z Wami podzielę.

Krem faktycznie ma bardzo lekką formułę, która bez problemu aplikuje się w okolicy pod oczami bez konieczności jej niepotrzebnego naciągania aby rozetrzeć produkt.

Wystarczy naprawdę mała ilość kremu aby rozprowadzić go pod okiem. I tu należy zwrócić uwagę na tę małą ilość. Zdecydowanie trzeba tego przestrzegać, ponieważ jeśli nabierzemy zbyt wielką ilość, możemy mieć problem z roztarciem czy też wklepaniem kremu. Za pierwszym razem nabrałam go tak dużo, że mogłam go spokojnie rozsmarować na całą twarz. Umiar w aplikacji jest więc kluczowy.

Krem po aplikacji ma dość dziwną konsystencją. Zmienia się ona z kremowej w taką mokrą. Nie wiem jak to inaczej określić. Ta mokra warstwa utrzymuje się na skórze przez krótką chwilę, następnie wsiąka w skórę a my możemy cieszyć się nawilżeniem. To dość dziwne uczucie, ponieważ zwykle tego typu kremy wsiąkają od razu. Tu mamy wrażenie jakbyśmy rozmazywały wodę po skórze. I to taką lepką wodę. Wygląda to właśnie jak na zdjęciu powyżej.

Revolution Skincare Boost Nourishing Avocado 15ml, cena ok. 60 zł

Znalezienie kremu, który pomaga utrzymać nawilżenie skóry nie należy do najłatwiejszych zadań. W szczególności zimą, kiedy zmiany temperatur pomiędzy lodowatym powietrzem na zewnątrz a rozgrzanymi pomieszczeniami mogą siać na skórze prawdziwe spustoszenie. Krem pod oczy od Revolution Skincare jest bogaty w odżywczy olej z awokado, który delikatnie nawilża. Na szczególną uwagę w tym kosmetyku oprócz oleju z awokado jest masło Shea. Jest to naturalny składnik, który stanowi źródło wielu cennych witamin i minerałów.

Główne zalety kremu Revolution Skincare Boost Nourishing Avocado:

  • Mocno nawilża suchą i skłonną do podrażnień skórę wokół oczu
  • Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry pod oczami
  • Można go używać zarówno na dzień, jak i na noc
  • Produkt wegański

Działanie

Po trzech miesiącach codziennego stosowania kremu EXTRA EYE REPAIR CREAM jestem gotowa aby wydać opinię o nim.

Produkt jest bez wątpienia drogi. Ale w zamian za to dostajemy niesamowicie dużo nawilżenia, które nie jest krótkotrwałe. O nie. Krem przez cała dobę utrzymuje skórę na odpowiednim poziomie nawilżenia a także, przynajmniej według mojej opinii, sprawia, że skóra jest napięta i nie widać na niej tak bardzo zmarszczek. Wychodzi więc na to, że je optycznie spłyca. Oczywiście nie sprawia, że znikają zupełnie, ale nawet skóra bez makijażu wygląda w tym obszarze dużo lepiej.

Krem fantastycznie sprawuje się również w połączeniu z makijażem. A konkretnie z korektorem. Odnoszę wrażenie, że każdy korektor jakiego używam w połączeniu z tym kremem wygląda po prostu lepiej. Nie wchodzi w zmarszczki i absolutnie ich nie podkreśla. Nie ściera się i nie migruje. Makijaż tej strefy wygląda bardzo dobrze przez cały dzień. A jeśli Nasz makijaż wygląda lepiej to i my czujemy się lepiej, czyż nie? :)

Czy więc warto zapłacić tak dużo za lepszy wygląd i lepsze samopoczucie? Ja uważam, że zdecydowanie tak i chociaż mam jeszcze pół słoiczka kremu to już wiem, że kupię następny słoiczek.

Nie mogłam ich nawet pomalować, ponieważ były zwinięte w cieniutki rulonik na szczęście moja przyjaciółka zlitowała się nade mną i podarowała mi w prezencie, później bez skrupułów kupowałam kolejne opakowania.

Czytaj dalej...

Przeciwzmarszczkowy krem do twarzy SPF 50 NIVEA SUN to krem z filtrem o formule z koenzymem Q10, który zapobiega pojawieniu się zmarszczek i plam pigmentacyjnych spowodowanych promieniowaniem słonecznym.

Czytaj dalej...

Działanie pielęgnacyjne jest dobre jednak spodziewałam się mocniejszego efektu, brakło tu mi intensywnego nawilżenia, i działania napinająco - ujędrniającego, a przy mojej dojrzałej suchej cerze najbardziej mi na tym zależało.

Czytaj dalej...

The Ordinary Natural Moisturising Factors HA to krem, którego skład składa się z naturalnych czynników nawilżających występujących w skórze, między innymi aminokwasów, kwasów tłuszczowych, mocznika, ceramidów, kwasu hialuronowego.

Czytaj dalej...

Krem stosuje s przyjemnością na noc podczas kuracji retinolem, mocnym przesuszeniu oraz zimą na dzień, sprawdza się również do stosowania na dłonie i stopy - ot taki sobie niepozorny mały kremik, a jak uniwersalny Polecam wypróbować.

Czytaj dalej...