Krem pod Oczy - Bobbi Brown czy Shiseido? Porównanie i Rekomendacje
Opakowanie
Krem został zapakowany w szklany, przezroczysty słoiczek z podwójnym dnem oraz czarną nakrętką na której wygrawerowane zostało logo marki BOBBI BROWN. Taka forma podania, czyli słoiczek, bardzo wpisuje się w moje gusta, gdyż wydobycie produktu jest po prostu łatwiejsze i, w przeciwieństwie do kremów w tubce, można wykorzystać go do końca.
Słoiczek zawiera 15 ml produktu, czyli standardową ilość w przypadku kremów do twarzy. To ile, jest kosmetyku możemy zobaczyć od razu właśnie dlatego, że mamy przezroczyste, szklane opakowanie.
Revolution Skincare Boost Nourishing Avocado 15ml, cena ok. 60 zł
Znalezienie kremu, który pomaga utrzymać nawilżenie skóry nie należy do najłatwiejszych zadań. W szczególności zimą, kiedy zmiany temperatur pomiędzy lodowatym powietrzem na zewnątrz a rozgrzanymi pomieszczeniami mogą siać na skórze prawdziwe spustoszenie. Krem pod oczy od Revolution Skincare jest bogaty w odżywczy olej z awokado, który delikatnie nawilża. Na szczególną uwagę w tym kosmetyku oprócz oleju z awokado jest masło Shea. Jest to naturalny składnik, który stanowi źródło wielu cennych witamin i minerałów.
Główne zalety kremu Revolution Skincare Boost Nourishing Avocado:
- Mocno nawilża suchą i skłonną do podrażnień skórę wokół oczu
- Wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry pod oczami
- Można go używać zarówno na dzień, jak i na noc
- Produkt wegański
Bobbi Brown Extra Eye Repair Cream - czy ten luksusowy krem pod oczy naprawdę działa?
Ile razy już szukałam naprawdę dobrego kremu pod oczy? Ile ich już przetestowałam? Cały czas jednak nie znalazłam takiego kremu, który na bardzo długo nie tylko nawilżałby moją już przecież prawie 39 - letnią skórę pod oczami, ale również w widoczny sposób ją napinał.
Najbliżej mojemu ideałowi był krem Loreal Revitalift Laser X-3, jednak jego wydajność pozostawia wiele do życzenia i mimo iż zużyłam już naprawdę dużo tubek, postanowiłam poszukać jeszcze czegoś innego w tej kategorii pielęgnacyjnej.
Po długim researchu w internecie mój wybór (a jakże!) padł na najdroższy krem jaki w życiu kupiłam, za to osławiony wzdłuż i wszerz BOBBI BROWN EXTRA EYE REPAIR CREAM.
Słoiczek tego kremu, zawierający 15 ml produktu, kosztuje w polskiej perfumerii Douglas aż 319 PLN. To bardzo, bardzo dużo pieniędzy nawet jak na wysoko-półkowy krem pod oczy. Pomyślałam więc: raz się żyje i krem trafił do mojego koszyka.
Używam go od dobrych trzech miesięcy. Skrupulatnie aplikuję go codziennie zarówno rano jak i wieczorem.
Jak się sprawdził? Czy warty jest tej astronomicznej ceny? Odpowiedzi na te pytania poznacie w dalszej części artykułu :)
U nas zapłacisz kartą