Recenzja kremu pod oczy Hada Labo Tokyo - Opinie i Wrażenia
Jak wybrać krem pod oczy? Wizaż.pl i KWC pomogą znaleźć kosmetyk idealny
Wybór odpowiedniego kremu pod oczy to klucz do sukcesu w pielęgnacji tej delikatnej części twarzy. Dobrze dobrany kosmetyk skutecznie poradzi sobie z problemami skórnymi i widocznie poprawi kondycję skóry. Jeżeli zmagasz się z cieniami i sińcami, sięgnij po rozjaśniający krem pod oczy z witaminą C. Taki produkt zadziała jak zastrzyk energii dla skóry dotkniętej oznakami zmęczenia. Jego lekka konsystencja pozwoli na łatwą aplikację. Nawet niewielka ilość produktu wystarczy, by zobaczyć różnicę.
Jeżeli twoją główną troską są zmarszczki, postaw na odmładzający krem pod oczy z właściwościami liftingującymi. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego, kolagenu czy koenzymu Q10 taki kosmetyk spłyci linie mimiczne, rozprawi się z kurzymi łapkami i zapobiegnie powstawaniu nowych zmarszczek. Dodatkowo będzie poprawiał napięcie skóry, ujędrni ją i zregeneruje, spowalniając tym samym proces starzenia. Ważne jest również dostosowanie kremu do pory dnia – na przykład krem pod oczy na noc często ma intensywniejsze działanie regeneracyjne.
Hada Labo Tokyo , Gentle Hydrating Cleanser, kremowy żel oczyszczający do mycia twarzy (Made in USA)
„Japoński kosmetyk rozpoczynający rytuał pielęgnacji skóry twarzy. Krem o puszystej konsystencji w kontakcie z wodą zamienia się w kremową piankę, która doskonale oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń. Pozostawia skórę idealnie czystą, znakomicie nawilżoną i jedwabiście wygładzoną. Zawiera Hyaluronic Acid. Produkt polecany także dla cery wrażliwej”.
Kremowy żel do oczyszczania twarzy mieści się w wygodnej białej tubce o pojemności 150ml. Żel należy zużyć w ciągu 9 miesięcy od momentu otwarcia. Pod względem estetyki, tubka żelu i wszystkie inne kosmetyki z linii białej prezentują się bardzo ładnie. Według mnie dużo lepiej niż owe „oryginalne” Hada Labo,) Tamte jak dla mnie mają wręcz brzydkie opakowania i w ogóle mi się nie podobają. Żel/krem jest dość gęsty i w kontakcie z wodą zmienia się w delikatną kremową piankę,) Żel jest praktycznie bezzapachowy co mi osobiście odpowiada, ale wiem, że niektórym może przeszkadzać,) W składzie nie posiada SLS. Produkt nie podrażnia, nie uczula, jest bardzo łagodny, ale oczyszcza skutecznie. Według mnie spełnia swe zadanie. Po użyciu skóra jest miękka i gładka, dobrze przygotowana na dalsze pielęgnacyjne kroki.
Hada Labo Tokyo, Moisturizing Facial Sheet Mask, głęboko nawilżająca maska na tkaninie (Made in Japan)
Ostatnim produktem, o którym chcę wspomnieć jest maska w płachcie. Przyznam, że ten produkt pierwotnie zainteresował mnie najbardziej i gdybym miała sama kupować kosmetyki Hada Labo to najprawdopodobniej zaczęłabym zachowawczo właśnie od maseczki w płachcie,) Maska wydawała mi się po prostu produktem najniższego ryzyka,) Maska ma postać białej płachty. Płachta była dla mnie trochę za duża, ale każda jest na mnie za duża, więc już nie zwracam na to uwagi. Producent poleca pozostawić maskę na skórze na 15 min, a następnie zdjąć. Nie będzie chyba zaskoczeniem, że maska bardzo dobrze nawilżyła moją twarz. Po jej zdjęciu i wklepaniu pozostałości serum nie nakładałam na twarz już nic więcej, a rzadko mi się to zdarza,) Myślę, że jeszcze kiedyś wpadnie do mojego koszyka. Nie będę też miała żadnych oporów przed wypróbowaniem maski z serii Red. Ciekawi mnie też maska w słoiczku Hada Labo 3D Lifting Mask Shape-Memory Gel. Dajcie znać czy jej próbowałyście?
Według mnie kosmetyki Hada Labo to przede wszystkim bardzo dobre nawilżacze, posiadające lekkie (choć trochę lepkie) i bezzapachowe formuły. Dla mnie cały ten spór toczący wokół tych kosmetyków to niestety klasyczny przykład „gównoburzy”, czyli bezpodstawnego szumu z G powodu,) Gdyby jeszcze producent obiecywał gruszki na wierzbie, spektakularne efekty i odmłodzenie o 10lat to może byłoby o co się tak zaciekle spierać… Ale oni (pomijając rzekomo wypełniający krem) obiecują przede wszystkim nawilżenie i odżywienie. I dokładnie to zapewniają… Przynajmniej w moim przypadku. Bardzo dobrze spisują się również po zabiegach na twarz, więc chyba rzeczywiście mają coś z dermokosmetyków. Oczywiście każdy ma prawo do innego spojrzenia na tę kwestię i w żadnym wypadku nie zmuszam do zakupów, ponieważ każdy musi być przede wszystkim w zgodzie z samym sobą,) Moje podejście jest jednak takie i nawet skłonna jestem w przyszłości kupić inne kosmetyki tej marki za własny pieniążek,) Mam ochotę na 3D Lifting Mask Shape-Memory Gel oraz maskę w płacie z linii czerwonej,) Mimo, że nie mam oporów przed zagranicznymi zakupami i zamawianiem z Ebaya to dobra dostępność (w Rossmannie) jest dla mnie dużym atutem,)
U nas zapłacisz kartą