Recenzja kremu pod oczy Hada Labo Tokyo - Opinie i Wrażenia

Hada Labo Tokyo, Moisturizing Facial Sheet Mask, głęboko nawilżająca maska na tkaninie (Made in Japan)

Ostatnim produktem, o którym chcę wspomnieć jest maska w płachcie. Przyznam, że ten produkt pierwotnie zainteresował mnie najbardziej i gdybym miała sama kupować kosmetyki Hada Labo to najprawdopodobniej zaczęłabym zachowawczo właśnie od maseczki w płachcie,) Maska wydawała mi się po prostu produktem najniższego ryzyka,) Maska ma postać białej płachty. Płachta była dla mnie trochę za duża, ale każda jest na mnie za duża, więc już nie zwracam na to uwagi. Producent poleca pozostawić maskę na skórze na 15 min, a następnie zdjąć. Nie będzie chyba zaskoczeniem, że maska bardzo dobrze nawilżyła moją twarz. Po jej zdjęciu i wklepaniu pozostałości serum nie nakładałam na twarz już nic więcej, a rzadko mi się to zdarza,) Myślę, że jeszcze kiedyś wpadnie do mojego koszyka. Nie będę też miała żadnych oporów przed wypróbowaniem maski z serii Red. Ciekawi mnie też maska w słoiczku Hada Labo 3D Lifting Mask Shape-Memory Gel. Dajcie znać czy jej próbowałyście?

Według mnie kosmetyki Hada Labo to przede wszystkim bardzo dobre nawilżacze, posiadające lekkie (choć trochę lepkie) i bezzapachowe formuły. Dla mnie cały ten spór toczący wokół tych kosmetyków to niestety klasyczny przykład „gównoburzy”, czyli bezpodstawnego szumu z G powodu,) Gdyby jeszcze producent obiecywał gruszki na wierzbie, spektakularne efekty i odmłodzenie o 10lat to może byłoby o co się tak zaciekle spierać… Ale oni (pomijając rzekomo wypełniający krem) obiecują przede wszystkim nawilżenie i odżywienie. I dokładnie to zapewniają… Przynajmniej w moim przypadku. Bardzo dobrze spisują się również po zabiegach na twarz, więc chyba rzeczywiście mają coś z dermokosmetyków. Oczywiście każdy ma prawo do innego spojrzenia na tę kwestię i w żadnym wypadku nie zmuszam do zakupów, ponieważ każdy musi być przede wszystkim w zgodzie z samym sobą,) Moje podejście jest jednak takie i nawet skłonna jestem w przyszłości kupić inne kosmetyki tej marki za własny pieniążek,) Mam ochotę na 3D Lifting Mask Shape-Memory Gel oraz maskę w płacie z linii czerwonej,) Mimo, że nie mam oporów przed zagranicznymi zakupami i zamawianiem z Ebaya to dobra dostępność (w Rossmannie) jest dla mnie dużym atutem,)

Recenzje 31

  • Od najwyższej oceny
  • Od najniższej oceny
  • Sortowanie domyślne
  • Od najstarszych

Dodanych produktów: 3644

Napisanych recenzji: 1848

3 / 5

19 stycznia 2023, o 18:13

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Kupiony w: Drogeria internetowa

Dla osób po 30-stce to może być już za mało

Z marką Hada Labo Tokyo mam tak, że albo coś się u mnie sprawdza, albo kompletnie mi nie pasuje. Miałam już kiedyś inny krem pod oczy tej marki i pamiętam, że sprawdził się u mnie dobrze, ale od tamtej pory minęło już kilka lat i nie mam tej pewności czy teraz byłby ok. Z biegiem czasu zmienia się też moja skóra a wraz z nią wymagania a mimo wszystko byłam ciekawa jak spisze się wersja wygładzająca, która według Producenta ma działać na oznaki zmęczenia oraz zmarszczki. Jak się spisał? Można powiedzieć, że tak połowicznie, bo z jednej strony nie jest zły, ale z drugiej, chyba dla mnie to za mało.

Zacznę może od tego, że jestem po 30-stce i to od kilku lat XD Stawiam więc na kremy pod oczy o działaniu nawilżającym, odżywczym, wygładzającym, które zadziałają już przeciwzmarszczkowo. Według obietnic Producenta krem ma intensywnie nawilżać skórę, redukować zmarszczki i oznaki zmęczenia oraz wygładzać skórę wokół oczu. Dodatkowo dzięki zawartości kolagenu ma działać odmładzająco a kofeina ma niwelować cienie i obrzęki. Brzmi nieźle prawda? Szkoda tylko, że obietnice nie do końca mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Zgodzę się co prawda, że jego kremowa, ale jednocześnie lekka formuła ma działanie nawilżające i na dłuższą metę miałam odczucie, że skóra pod oczami jest delikatnie wygładzona. Nie jakoś spektakularnie, ale wygładzał. Nie zgodzę się natomiast z resztą obietnic, cienie pod oczami są dokładnie takie jakie były, zmarszczki wcale wypełnione nie są, tu różnicy, choćbym nie wiem jak się przyglądała, to nie widzę. Oczywiście, nie liczę na to, że sam krem zrobi cuda, bo na kondycję skóry będzie wpływało wiele czynników (dieta, aktywność fizyczna, styl życia, stres, picie odpowiedniej ilości wody). Pielęgnację traktuję więc jako produkt wspomagający walkę z pierwszymi oznakami starzenia się skóry i doprawdy miałam już takie, które naprawdę poprawiały wygląd skóry wokół oczu, np krem Lusime Anti Dark Circles Cream, którego recenzję pewnie jeszcze napiszę i który co prawda jest już z wyższej półki cenowej, ale po jego zastosowaniu po prostu widziałam, że skóra czerpała większe korzyści.

Zobacz oferty

Więcej szczegółów i opinii
zobacz na Opineo.pl

Recenzje 131

  • Od najwyższej oceny
  • Od najniższej oceny
  • Sortowanie domyślne
  • Od najstarszych

Dodanych produktów: 0

Napisanych recenzji: 52

5 / 5

8 lipca 2024, o 10:23

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Kupiony w: Otrzymałam w ramach testowania na Wizaz.pl

Super produkt

Zamknięty w smukłym, wysokim opakowaniu z pompką. Pozwala na dozowanie odpowiedniej ilości produktu. Bez zapachu. Nałożony na skórę koi ją, nawilża i rozświetla. Świetny produkt na codzień. Ja używałam go akurat na wyjezdzie i jestem zaskoczona pozytywnie.

Dodanych produktów: 27

Napisanych recenzji: 484

5 / 5

5 lipca 2024, o 21:31

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Kupiony w: Drogeria Rossmann

Japonki umieją w kosmetyki

Nie dziwota, że jest to kosmetyk numer jeden w krajach azjatyckich. Podczas moich wizyt w tych krajach samej dało się zauważyć jak ważna jest to marka i jak bardzo służy azjatyckim cerom. Cieszę się zatem, że w europie jest dostępna i służy nam tak jak dobry kosmetyk powinien.

Hydrator, czyli coś pomiędzy serum a emulsją nawilżającą, okazał się hitem i zbawieniem w mojej codziennej rutynie pielęgnacyjnej. Obecnie moja wybredna skóra potrzebuje ogromu nawilżenia i "obudzenia" się po ciężkich nocach z niemowlakiem. Postawiłam na ten kosmetyk gdyż przypomniałam sobie jak ważną rolę pełnił w azjatyckich krokach pielęgnacyjnych. Pomógł on i mnie przywracając mojej skórze harmonię pielęgnacyjną.

Kosmetyk staje się kultowy z racji na swoją wydajność, nieskończenie duże opakowanie, dobrą pompkę oraz formułę która potrafi współgrać z każdym typem cery. Przezroczysty kosmetyk jest bardzo wydajny a skóra wręcz go "wpija". Po aplikacji nie trzeba nawet dalszych kroków pielęgnacyjnych więc jest to lotion dla niewymagających i nie lubiących wielu kroków pielęgnacyjnych osób. Jeśli skusimy się na nałożenie dalszej pielęgnacji to możemy mieć pewność, że skóra będzie pięknie nawilżona i przyjmie z wdzięcznością kolejne składniki aktywne.

Hada Labo Tokyo, Lotion No.1 - Super Hydrator, intensywny nawilżacz skóry (Made in USA)

Lotion został umieszczony w dość wysokim 150ml opakowaniu, wyposażonym w pompkę. Produkt jest bezbarwny i posiada ultra-lekką wodnistą konsystencję. Jest bezzapachowy. Kosmetyk wklepujemy po oczyszczeniu twarzy i nie pełni on funkcji toniku. Dla pewności zapytałam Interendo żeby się później nie okazało, że źle używam,) Był to bowiem mój absolutnie pierwszy kontakt z tego typu produktem. Muszę przyznać, że trochę się obawiałam tego produktu. Zwłaszcza, że po nim należy nałożyć jeszcze serum i krem,) Okazał się on jednak niezwykle lekki i przyjemny w stosowaniu. Wystarczy niewielką ilość rozgrzać w dłoniach, a następnie wklepać w skórę twarzy i szyi. Można stosować również w ciągu dnia na makijaż, ale szczerze mówiąc tego typu zastosowanie mnie nie przekonało,) Poza tym kosmetyki Hada Labo nawilżają tak bardzo, że nie wyobrażam sobie już czegokolwiek dokładać na makijaż,) Lotion Hada Labo jest bestsellerem marki i podobno na świecie sprzedaje się co 2 sekundy,) Przez wiele osób uważany jest jako najmocniejszy produkt z tej serii. Według mnie jest to bardzo lekki kosmetyk wygładzająco-nawilżający. Nadaje się pod makijaż, również w przypadku cery tłustej. Czasami jednak miałam wrażenie, że lotion, serum plus krem to już trochę zbyt wiele dla mojej mieszanej cery. Tak jakby zapewniały mojej skórze wręcz zbyt silne nawilżenie. Muszę przyznać, że chyba po raz pierwszy spotykam się z czymś takim,)

Nie mogłam ich nawet pomalować, ponieważ były zwinięte w cieniutki rulonik na szczęście moja przyjaciółka zlitowała się nade mną i podarowała mi w prezencie, później bez skrupułów kupowałam kolejne opakowania.

Czytaj dalej...

Przeciwzmarszczkowy krem do twarzy SPF 50 NIVEA SUN to krem z filtrem o formule z koenzymem Q10, który zapobiega pojawieniu się zmarszczek i plam pigmentacyjnych spowodowanych promieniowaniem słonecznym.

Czytaj dalej...

Produkt ten przyjmuje zatem bardzo ważną rolę, jaką jest przekształcenie wszystkich różnych niedoskonałości w stare wspomnienie, które należy do przeszłości, gwarantując w ten sposób wyraźną poprawę skóry i zapewniając, że jest ona naprawdę optymalna i zdolna do zaspokojenia wszystkich swoich potrzeb.

Czytaj dalej...

Producenci najlepszych kosmetyków do opalania podają, do jakiego rodzaju skóry są one odpowiednie - matujący żel przeciwsłoneczny do cery tłustej, krem do twarzy z filtrem 50 do cery naczynkowej czy emulsja na słońce dedykowana skórze trądzikowej.

Czytaj dalej...

Krem stosuje s przyjemnością na noc podczas kuracji retinolem, mocnym przesuszeniu oraz zimą na dzień, sprawdza się również do stosowania na dłonie i stopy - ot taki sobie niepozorny mały kremik, a jak uniwersalny Polecam wypróbować.

Czytaj dalej...