Krem na cienie i opuchliznę pod oczami - Piękno w naturalnym rozświetleniu
Ole Henriksen, Rozświetlający krem pod oczy Banana Bright Eye Crème
Cena: 175 zł za 15 ml
Wymieniając kremy na sińce pod oczami, za nic nie moglibyśmy pominąć eliksiru od Olego Henriksena, inspirowanego działaniem bananowego pudru! W ekspresowym tempie redukuje on widoczność zmarszczek i drobnych linii pod oczami, rozświetlając, nawilżając i niwelując brzydką opuchliznę. Już jakiś czas temu krem ten zyskał miano światowego bestselleru. Mówiły o nim choćby Charlize Theron czy Naomi Campbell. Wszystko za sprawą zawartego w nim kolagenu, wysokiego stężenia witaminy C i… złotych drobinek, które pięknie odbijają światło. Musicie tego spróbować! Jedno muśnięcie delikatnego naskórka pod oczami tym kosmetykiem sprawi, że poczujecie się jak „modelki po służbie”!
A Wy macie swoich kosmetycznych faworytów w tej dziedzinie? Koniecznie dajcie nam znać!
Tani i dobry krem pod oczy: różany liftingujący krem pod oczy z kwasem hialuronowym ROSA, EQUILIBRA
Ten lekki jak piórko różany liftingujący krem pod oczy z kwasem hialuronowym ROSA marki EQUILIBRA, znakomicie radzi sobie z wielką trójką: obrzękami, cieniami i zmarszczkami. Wypełniony jest kwasem hialuronowym i ekstraktem z róży damasceńskiej. Krem jest bardzo lekki, szybko się wchłania, przez co jest idealną bazą pod makijaż.
fot. Różany liftingujący krem pod oczy z kwasem hialuronowym ROSA, EQUILIBRA, cena: ok. 30 zł
Krem pod oczy na cienie BasicLab
Jeżeli wasz krem nie radzi sobie z suchością skóry, możecie wzmocnić jego działanie zdecydowanie bardziej skoncentrowanym kosmetykiem czyli serum. W tej roli warto przetestować kurację nawilżająco-ujędrniającą BasicLab (64,90 zł). Ten kosmetyk można jednak stosować również samodzielnie.
Sam produkt jest wegański, a jego skład krótki i treściwy. Znajdziemy w nim kofeinę, kwas hialuronowy oraz peptyd - Acetylo Hexapeptide-8 w 10-procentowym stężeniu. Eksperci nazywają go "bezpiecznym botoksem", ponieważ działa na głębsze warstwy skóry.
Aby przyspieszyć skuteczność niwelowania opuchlizny o poranku i rozjaśniania cieni, serum BasicLab warto przechowywać w lodówce, co zresztą zaleca sam producent.
Muszę przyznać, że moja skóra pod oczami faktycznie lepiej wygląda. Jest bardziej nawilżona i elastyczna dzięki czemu zmarszczki są mniejsze. Serum także przyczyniło się do tego, że nie muszę stosować korektora, ponieważ faktycznie moje znienawidzone cienie nie są już tak widoczne. Opakowanie trzymam w lodówce i nakładam zimne każdego ranka. Opakowanie ma 15 ml, wydaje się mało ale jest baaaardzo wydajne i wystarczy z powodzeniem na długo. (. ) Serum używam także na zmarszczki nosowo-wargowe i także widzę znaczną poprawę
U nas zapłacisz kartą