Krem pod oczy Nacomi - opinie i recenzje
Nacomi retinol 1 OPINIA
Pierwszą rzeczą, która zaskoczyła mnie w tym serum, jest opakowanie. Bardzo ładny kartonik skrywał w sobie najprostsze, plastikowe opakowanie, takie najtańsze z możliwych opcji. Nie wiem czemu, ale spodziewałam się czegoś fajniejszego patrząc na szatę graficzną serii. Mimo wszystko to taki mały i nieistotny szczegół, bo najważniejsze jest to, że jest funkcjonalne. Jest pompka i ochrona serum przed działaniem czynników zewnętrznych i drobnoustrojami.
Konsystencja serum z retinolem Nacomi jest przyjemna, coś pomiędzy kremem a mleczkiem. Rozprowadza się bezproblemowo na skórze i szybko się wchłania. Nakładamy je w małej ilości, wieczorem pod krem, na początku 2 razy w tygodniu. Ja również stosowałam je tak na początku, a teraz nakładam je co 2-3 dni, zależnie od tego jak ma się skóra. Pamiętajcie o tym, żeby zaczynać właśnie od tych max 2 razy w tygodniu, bo za szybkim wprowadzeniem do pielęgnacji retinolu w takim stężeniu można sobie zaszkodzić (podrażnienia, poparzenia, schodzenie skóry).
Pierwsze efekty stosowania serum z retinolem Nacomi zauważyłam dosyć szybko i było to klasyczne złuszczanie się skóry. Skóra dosyć szybko się oczyściła i zaczęła wyglądać dużo lepiej i bardziej zdrowo. Małe przebarwienia zniknęły, większe sukcesywnie bledną. Skóra staje się też bardziej jędrna, delikatnie rozjaśniona, koloryt jest wyrównany. Nie zanieczyszcza mi się też broda, z czym miałam spory problem zimą od noszenia maseczki. Pomimo tego, że serum jest dosyć mocne, to nigdy mnie nie podrażniło. Nie oznacza to jednak, że u każdego tak będzie, trzeba kontrolować reakcje skóry (widziałam opinie, że niektórych podrażnia). Ja zawsze nakładam na nie krem do cery naczynkowej Moistry, który świetnie łagodzi i dba o skórę. W samym serum znajdziemy też liczne składniki nawilżające i pielęgnujące skórę.
Ogólnie jestem bardzo zadowolona z działania serum z retinolem Nacomi Next Lvl i podobają mi się efekty, jakie daje na mojej skórze. Szkoda tylko, że nie wprowadzili go do sprzedaży jesienią, wtedy byłaby idealna pora na rozpoczęcie kuracji retinolem.
Wyniki testowania kosmetyków Nacomi Next Level
Udało mi się przetestować 7 kosmetyków z ponad 30 dostępnych w serii. Wszystkie posiadały unikalne składy i nie wywołały podrażnienia czy innych negatywnych efektów na mojej skórze. Wybrałam te kosmetyki ze względu na aktualne potrzeby mojej skóry, której kondycja po testach serii Nacomi Next Level uległa poprawie. Ze wszystkimi produktami polubiłam się i zostaną ze mną na dłużej, ale chciałbym wyróżnić cztery konkretne kosmetyki Nacomi Next Level:
- Kwas salicylowy 2%, czyli serum złuszczające z kwasem salicylowym dodatkowo wzbogacone o węgiel aktywny i 5% niacynamid. Kwas salicylowy zwęża pory, złuszcza martwe komórki i ogranicza wydzielanie sebum, węgiel aktywny redukuje powstawanie zaskórników i wyprysków, a niacynamid absorbuje nadmiar sebum, zmniejsza widoczność porów, wygładza i rozświetla cerę. Jest to serum do skóry trądzikowej i z niedoskonałościami, którego nie należy łączyć z produktami z retinolem. Serum zaleca się stosować na noc przed nałożeniem kremu i należy w trakcie kuracji unikać ekspozycji na promieniowanie oraz nakładać na dzień krem z filtrem SPF. Używając tego produktu, osiągnęłam cel, jakim było zmniejszenie widoczności i oczyszczenie porów w strefie T. Co prawda produkt powoduje po wyschnięciu efekt ściągnięcia skóry, ale po zmyciu formuły i nałożeniu pielęgnacji skóra zachowuje się normalnie.
- Caffeine 2%, serum rozświetlające pod oczy z kofeiną i fitokompleks BIOPHYTEX. Serum wygładza i rozświetla okolice oczu, redukuje cienie pod oczami, wyrównuje koloryt, regeneruje i odżywia skórę. Jest to serum pod oczy zalecane przy problemach takich jak worki pod oczami, podkówki pod oczami, opuchnięcie i zasinienie skóry pod oczami. Produkt można stosować rano i wieczorem, ale należy unikać bezpośredniego kontaktu z oczami. Mnie zaskoczył efekt przyjemnego mrowienia na skórze, które było wyczuwalne przez kilka minut po aplikacji, skóra stała się bardziej napięta, świetlista, wyglądała zdrowo i świeżo. Dla mnie, czyli osoby od zawsze walczącej z cieniami pod oczami jest to odkrycie i zdecydowanie polecam to serum pod oczy.
- Miejski krem do twarzy z filtrem SPF50 – to wedle opisu lekki, wodoodporny, fotostabilny krem z filtrem SPF 50. Dodatkowo formuła została wzbogacona o składniki chroniące przed negatywnym wpływem promieniowania podczerwonego, niebieskiego światła z monitorów i innych urządzeń elektronicznych oraz zanieczyszczeniem środowiska. W składzie znajdują się składniki nawilżające, antyoksydacyjne, dotleniające i chroniące skórę przed przenikaniem zanieczyszczeń z przestrzeni miejskiej. Krem pięknie owocowo pachnie, ma gęstą formułę, pozostawia skórę świetlistą i świeżą, może być stosowany jako baza pod makijaż. Co więcej, krem nie zapycha porów i nie spowodował u mnie wysypu wyprysków, co zdarzało się przy innych kremach o podobnej konsystencji. Ja go uwielbiam i przynajmniej w sezonie zimowym zostanie ze mną. Jedynie przestrzegałabym przed stosowaniem zbyt dużej ilości – wystarczy nałożyć porcję wielkości opuszka palca, nałożyć kropeczki na twarzy i delikatnie rozprowadzić produkt unikając kontaktu z oczami wedle zaleceń producenta, choć u mnie nie powodował szczypania.
- Nawilżająca maska do twarzy – zawiera 4 formy kwasu hialuronowego o różnych rozmiarach, co ma poprawić wchłanianie i zapewnić wielopoziomowe nawilżenie. Aminokwasy z pszenicy i kompleks OptimHyal wygładzają zmarszczki, poprawiają elastyczność i nawilżenie skóry. U mnie maseczka wchłonęła się całkowicie, pozostawiając skórę miękką, gładką i wyraźnie nawilżoną i niwelując suche skórki. Dodam, że użyłam jej również na przesuszoną skórę dłoni i świetnie poradziła sobie również z tym problemem. Bardzo mi odpowiada kondycja skóry po zastosowaniu maseczki nawilżającej Nacomi Next Level, ale też konsystencja i delikatny zapach maseczki sprawiają, że sam zabieg jest przyjemnie kojący.
NACOMI KREM POD OCZY – recenzja
Krem pod oczy Nacomi nie zawiera dodatków zapachowych, dlatego wyczuwalne są w nim tylko zastosowane składniki. Zapach jest specyficzny, ale nie jest nieprzyjemny. Ja nie zwracam na niego uwagi. Konsystencja jest bardzo przyjemna, tłustawa, ale bardzo łatwo się rozsmarowuje, szybko wchłania i zostawia delikatną warstewkę ochronną. Przy mojej wymagającej skórze używam go w większych ilościach i wtedy efekt jest naprawdę fajny. Stosowany oszczędnie niestety nie daje takich rezultatów.
Jak oceniam działanie kremu pod oczy Nacomi? Bardzo dobrze. Krem nawilża, łagodzi i delikatnie koi skórę. Jest neutralny dla oczu i nie powoduje ich podrażnienia. Używam go jako kremu na dzień i bardzo dobrze spisuje się w tej roli. Dobrze współpracuje też z kosmetykami do makijażu i generalnie nie mam powodów, żeby na niego narzekać. 🙂
Czego należy się spodziewać po kosmetykach Nacomi Next Level?
Na pierwszy rzut oka widzimy schludne kartoniki w pięknie dobranych kolorach. Opakowanie kartonowe zawiera wiele cennych informacji. Już na froncie znajdziemy adnotacje o: rodzaju produktu, działaniu na skórę, składnikach aktywnych i pojemności opakowania. W dalszej kolejności na kartoniku umieszczono bardziej rozbudowany opis działania, efektów stosowania i składników formuły za to odpowiedzialnych. Dowiemy się również tego, jak stosować kosmetyk i jakie środki ostrożności zachować. Mnie się spodobało również zagospodarowanie jednej części kartonowego opakowania na swojego rodzaju podsumowanie, w którym producent podpowiada, do jakiej cery produkt może być stosowany, z jakimi składnikami nie powinien być łączony, jak i kiedy aplikować kosmetyk, jak silnie działa, jakie jest ryzyko wystąpienia podrażnienia.
Posiadając wszystkie te informacje, można szybko ocenić czy dany produkt jest odpowiedni do posiadanego typu skóry i momentalnie podjąć decyzję o zakupie. Osoby dbające o środowisko dodatkowo zainteresuje informacja, że kartoniki nie są pokryte folią, zatem nadają się do recyklingu. Jeżeli chodzi o opakowanie samego produktu, to w zależności od rodzaju są to: opakowanie z pompką typu airless, więc do środka nie dostaje się powietrze ani żadne inne zanieczyszczenia, słoiczek na krem 50 ml z matowego białego plastiku z foliową etykietą lub tubka 50 ml (maseczka) z białego matowego tworzywa z nadrukiem.
Na opakowaniach jest piktogram wskazujący na możliwość umieszczenia zużytego opakowania w koszach do recyklingu. Zawsze staram się doceniać to, że producent, opracowując nowy kosmetyk, bierze pod uwagę aspekt ekologiczny i wybór opakowań w pełni recyklingowanych. Co prawda, trzymając w dłoniach te opakowania, widać, że nie są to kosmetyki premium, ale są schludne i mają spójną, przemyślaną szatę graficzną. Z kolei analizując składy, widzimy, że wykorzystano dobrej jakości składniki w wysokich stężeniach, co sprawia, że obiecywane efekty są realne do osiągnięcia. Nacomi dopracowało też formuły, gdyż kosmetyki wygodnie się aplikuje, mają one jednorodną strukturę, nie rolują się i szybko się wchłaniają.
U nas zapłacisz kartą