Kremy pod oczy na sińce - Jak wybrać najlepszy?
Krem pod oczy na cienie Dr Irena Eris
Na krem Brightening & Puff Correcting Supreme (115 zł) warto zwrócić uwagę z dwóch powodów. Po pierwsze zawiera filtr SPF 20, który chroni przed szkodliwym wpływem słońca na skórę. Po drugie działanie zwalczające opuchliznę i zasinienia pod oczami oparto na działaniu olejów, białek oraz peptydów.
Bezpośrednio po aplikacji, skóra jest optycznie wygładzona, rozświetlona. krem pełni także funkcję korektora. Krem zawiera między innymi olej z awokado, hydrolizowane proteiny ryżowe, proteiny z soi, olej z nasion słonecznika, wyciąg z rozmarynu. W składzie pojawiają się też delikatne pigmenty.
Bardzo wydajny, o przyjemnej konsystencji, kryje cienie pod oczami. Krem dobrze nawilża i wygładza, rozjaśnia okolice pod okiem i kryje cienie dzięki temu, że posiada pigment, kolor naturalny beż. Sprawdza się przy skórze suchej która posiada zmarszczki mimiczne. Posiada filtr SPF20 a to nie jest częste w kremie pod oczy, więc duży plus. Polecam, warty wypróbowania
Jak pozbyć się cieni pod oczami?
Jeżeli zależy nam na rozjaśnieniu cieni pod oczami oraz zmniejszeniu opuchlizny pod oczami, jest na to kilka sposobów, które najskuteczniej zadziałają w momencie, gdy wprowadzicie je razem. Są to:
- Woda - absolutnym minimum są dwa litry wody dziennie, ponieważ to ona napędza cały organizm i odpowiada między innymi za likwidowanie obrzęków.
- Rollowanie twarzy - żeby wspomóc działanie kremu na worki pod oczami, warto masować tę okolicą schłodzonym gua sha lub rollerem. Pamiętajcie, aby ruch wyprowadzać zawsze na zewnątrz twarzy.
- Ruch - chociaż 30 minut aktywności fizycznej dziennie przyda się każdemu z nas. Dzięki temu przede wszystkim poprawicie krążenie, a to jest nie bez znaczenia, jeżeli chodzi o pozbywanie się opuchlizny - również tej pod oczami.
- Sen - brak snu czy niewystarczający sen skutkuje nie tylko przemęczeniem, ale też opuchlizną pod oczami, ale też na twarzy. Kiedy już położycie się do łóżka, polecamy wam 10 minut relaksu z workiem na oczach, a później założenie opaski nocnej.
- Krem pod oczy - odpowiedni kosmetyk to konieczność. Nie tylko nawilża i ujędrnia okolicę pod oczami, ale też dba o to, aby wyglądała na wypoczętą oraz promienną.
Ole Henriksen, Rozświetlający krem pod oczy Banana Bright Eye Crème
Cena: 175 zł za 15 ml
Wymieniając kremy na sińce pod oczami, za nic nie moglibyśmy pominąć eliksiru od Olego Henriksena, inspirowanego działaniem bananowego pudru! W ekspresowym tempie redukuje on widoczność zmarszczek i drobnych linii pod oczami, rozświetlając, nawilżając i niwelując brzydką opuchliznę. Już jakiś czas temu krem ten zyskał miano światowego bestselleru. Mówiły o nim choćby Charlize Theron czy Naomi Campbell. Wszystko za sprawą zawartego w nim kolagenu, wysokiego stężenia witaminy C i… złotych drobinek, które pięknie odbijają światło. Musicie tego spróbować! Jedno muśnięcie delikatnego naskórka pod oczami tym kosmetykiem sprawi, że poczujecie się jak „modelki po służbie”!
A Wy macie swoich kosmetycznych faworytów w tej dziedzinie? Koniecznie dajcie nam znać!
Glamglow, Brighteyes Anti-Fatigue Illuminating Eye Cream
Cena: 165 zł za 15 ml
Kosmetyki GlamGlow to seria stworzona od podstaw na życzenie gwiazd Hollywood, m.in. Keanu Reevesa, po to, by błyskawicznie poprawiać wizerunek przemęczonych aktorów przed wejściem na plan. Nic dziwnego, że zawarte w nich składniki charakteryzuje najwyższa jakość godna filmowych wzgórz! W przypadku tego kremu najważniejsze zadanie biorą na siebie kwas hialuronowy i kofeina. Błyskawicznie rozświetlają one i energetyzują delikatną skórę pod oczami, poprawiając wygląd oczu już po jednym użyciu. Setki internautek z całego świata zapewniają, że po tygodniu regularnego stosowania cienie praktycznie znikają, a cienki naskórek pozostaje napięty i nawilżony. Czy istnieje lepsza rekomendacja?
Krem pod oczy na cienie BasicLab
Jeżeli wasz krem nie radzi sobie z suchością skóry, możecie wzmocnić jego działanie zdecydowanie bardziej skoncentrowanym kosmetykiem czyli serum. W tej roli warto przetestować kurację nawilżająco-ujędrniającą BasicLab (64,90 zł). Ten kosmetyk można jednak stosować również samodzielnie.
Sam produkt jest wegański, a jego skład krótki i treściwy. Znajdziemy w nim kofeinę, kwas hialuronowy oraz peptyd - Acetylo Hexapeptide-8 w 10-procentowym stężeniu. Eksperci nazywają go "bezpiecznym botoksem", ponieważ działa na głębsze warstwy skóry.
Aby przyspieszyć skuteczność niwelowania opuchlizny o poranku i rozjaśniania cieni, serum BasicLab warto przechowywać w lodówce, co zresztą zaleca sam producent.
Muszę przyznać, że moja skóra pod oczami faktycznie lepiej wygląda. Jest bardziej nawilżona i elastyczna dzięki czemu zmarszczki są mniejsze. Serum także przyczyniło się do tego, że nie muszę stosować korektora, ponieważ faktycznie moje znienawidzone cienie nie są już tak widoczne. Opakowanie trzymam w lodówce i nakładam zimne każdego ranka. Opakowanie ma 15 ml, wydaje się mało ale jest baaaardzo wydajne i wystarczy z powodzeniem na długo. (. ) Serum używam także na zmarszczki nosowo-wargowe i także widzę znaczną poprawę
U nas zapłacisz kartą