Krem samoopalający do twarzy - Tajemnice Promiennej Skóry
Zainspiruj się ze Zainspriruj się ze Swederm
swederm.pl
5 najlepszych samoopalaczy do twarzy - ranking
Na rynku nie ma zbyt wielu samoopalaczy, które dedykowane są wyłącznie skórze twarzy. Choć na niektórych brązujących balsamach i samoopalaczach do ciała znaleźć można informację, że nadają się również do twarzy, to jeśli masz cerę problematyczną i skłonną do niedoskonałości - odradzamy ich stosowanie. Mogą uczulić i wywołać stany zapalne. Wybrałyśmy 5 najlepszych samoopalaczy, które nie zapychają porów i nadają się do każdego rodzaju skóry.
Samoopalacz do twarzy Pat&Rub
Samoopalacz marki Pat&Rub nawilża skórę, dodaje jej blasku i chroni przed przedwczesnym starzeniem. Pokochają go miłośniczki lekkich, nietłustych konsystencji - krem świetnie się rozprowadza i błyskawicznie wchłania.
Jego barwiąca formuła oparta jest na dihydroksyacetonie (związku występującym w naturze w komórkach roślin wyższych) i erytrulozie (naturalnym związku cukrowym). Dzięki obecności naturalnych wosków jojoba, mimozy i słonecznika krem wygładza i regeneruje skórę. Dodatkowo ektoina chroni przed utratą wody, a skwalan natłuszcza i goi stany zapalne. Samoopalacz jest w 100% wegański i wyprodukowany w Polsce.
fot. Samoopalacz do twarzy Pat&Rub, cena: 169 zł/materiały prasowe
Samoopalacz do twarzy Bronzing Face Serum St. Tropez
Samoopalacz wzbogacony jest ekstraktami z kwiatów brzoskwini i hibiskusa, które działają ochronnie na skórę i zabezpieczają ją przed zanieczyszczeniami powietrza. Samoopalacz marki St. Tropez ma niezwykle lekką konsystencję, która świetnie nawilża skórę i nadaje jej promienny wygląd. Kupisz go w perfumeriach Sephora.
Aplikacja samoopalacza na twarz krok po kroku
- Dzień przed nałożeniem samoopalacza, zrób peeling. Wygładzi skórę, usunie suchy, zrogowaciały naskórek i będzie dobrym wstępem do lepszego wchłaniania składników pielęgnacyjnych z kremów.
- Po złuszczeniu naskórka, zadbaj o dobre nawilżenie skóry . Peeling zrób wieczorem i albo połóż na noc nawilżająco-odżywczą maskę, albo dobry krem, który zadba o nawodnienie i spotęguje wyrównujące powierzchnię twarzy – działanie peelingu.
- Samoopalacz nałóż na suchą i oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu . Zastosuj taką ilość produktu, jak zwykłego kremu.
- Kolor balsamu, żelu, musu czy kremu samoopalającego dobierz do swojej karnacji. Cera o bardzo jasnym naturalnym kolorycie, nie będzie dobrze wyglądać przy hebanowej opaleniźnie z tubki.
- Samoopalacz warto wmasować w skórę, tak aby się wchłonął . A następnie dokładnie umyć wnętrza palców i dłoni ciepłą wodą z mydłem.
- Po użyciu kosmetyku samoopalającego nie idź do sauny, na basen, siłownię, nie wchodź do wanny z gorącą wodą (nawet jeśli twarz wystaje poza poziom wody). Para wodna lub pot mogą sprawić, że powstaną nierówności lub zacieki na skórze.
- Jeśli upłynie czas wskazany przez producenta (niektóre produkty przynoszą efekt zabrązowienia skóry już po 2-4 godzinach), zmyj samoopalacz z powierzchni skóry . Najlepiej takie zabiegi przeprowadzać w weekend, albo kiedy się ma wolne popołudnie. Kładąc się z samoopalaczem na twarzy spać – jest duże ryzyko powstania zacieków i nierówności ze względu na pocenie się, wycieranie kosmetyku czy spanie na policzku.
- Nawet jeśli wydaje ci się, że efekt opalenizny jest zbyt delikatny, poczekaj z jej oceną lub ewentualną ponowną aplikacji. Tylko w świetle dziennym można dokładnie zobaczyć, jak wygląda koloryt skóry.
Samoopalacze, które można stosować na twarz, zwykle mają bardziej naturalny skład. Ich komponenty zostały dobrane pod kątem pielęgnacji skóry. Dlatego oprócz działania „opalającego”, czyli nadającego koloryt, wykazują także funkcje: nawilżającą, odżywczą, antyoksydacyjną.
Samoopalacze: dlaczego warto?
Powodów, dla których warto raz na zawsze zapomnieć o tradycyjnym opalaniu i zacząć korzystać z samoopalaczy, jest naprawdę wiele. Szkodliwe działanie promieni słonecznych nie tylko na nasze ciało, ale również zdrowie, dla nikogo nie jest już żadną tajemnicą. Na co dzień używamy namiętnie kremów z wysokim filtrem. Dlaczego więc, kiedy przychodzi lato, tak często decydujemy się na tradycyjne opalanie?
W dzisiejszych czasach, chcąc należycie o siebie dbać, nie musimy wcale rezygnować z opalenizny. Ciekawą (i bezpieczną!) alternatywą dla wystawiania ciała na słońce jest bowiem korzystanie z samoopalaczy. I nie, nie mamy na myśli tych produktów, które X lat temu aplikowałaś na swoje ciało, a później zrozpaczona próbowałaś zmyć z niego ciemne, nierównomierne plamy (my też mamy takie doświadczenia). Współczesne produkty są bowiem w stanie zagwarantować ci efekt pięknej, równej, promiennej opalenizny – to wszystko bez tego rodzaju przykrych niespodzianek. Co więcej, taką opalenizną możesz cieszyć się przez cały rok! Poza tym samoopalacze zapewnią ci efekt przyciemnionej skóry bez udziału promieniowania ultrafioletowego. Obok wielu innych, jest to chyba ich największy plus.
U nas zapłacisz kartą