Krem wygładzający do twarzy - Tajemnica Promiennej Skóry
Krem ujędrniający do twarzy na dzień
Krem ujędrniający na dzień to podstawa przeciwstarzeniowej pielęgnacji. Yoskine, Moon Wakai, Japoński Illumi-Lifting świetnie sprawdzi się na dzień, bo zwiera SPF 15. Po za tym, Wizażanki polubiły go za efekt niwelowania oznak zmęczenia i poprawę kolorytu cery. Producent obiecuje efekt wolumetrycznego liftingu twarzy - krem na wypełniać skórę od środka, napinać ją i skutecznie wygładzać, a efekt ujędrnienia i poprawy elastyczności skóry ma być zauważalny przy regularnym stosowaniu. Skóra zyska promienny blask i wypoczęty wygląd. W składzie znajdziemy organiczny krzem, który stymuluje produkcję kolagenu i elastyny.
Cena: 99 zł/50 ml
Ocena w KWC: 4,9/5
Zobacz także
Faktycznie matuje skórę na cały dzień, aż sama nie mogłam w to uwierzyć. Nie zatyka porów, daje efekt gładkiej i nawilżonej skóry, już po tygodniu zauważyłam, że cera jest bardzo fajna w dotyku i nawet mój mąż stwierdził, że wyglądam jakoś promienniej
Dobry krem przeciwzmarszczkowy
Dobry krem przeciwzmarszczkowy, który jednocześnie jest bardzo uniwersalny i sprawdzi się u kobiet w różnym wiek, to zdecydowanie Estee Lauder, Revitalizing Supreme Creme. To luksusowy krem ujędrniający na dzień, który szybko się wchłania i nadaje się do stosowania nawet wokół oczu. Polubi go cera normalna, sucha i mieszana. Przywraca skórze młody wygląd i zapobiega jej przedwczesnemu starzeniu się, a to dzięki wyciągom z czarnego bambusa, który aktywują w skórze białko Nrf2, a to z kolei działa na procesy antystresowe, przeciwzapalne i antyoksydacyjne.
Cena: 269 zł / 50 ml
Ocena w KWC: 4,1/5
Po miesiącu stosowania zauważyłam znaczną poprawę w jakości skóry, stała się promienna, zdrowsza i bardzo dobrze nawilżona. Zauważyłam również, że moje drobne linie i widoczne zmarszczki zostały spłycone. Krem idealnie sprawdza się pod makijaż jako baza ponieważ nic się nie roluje i bardzo dobrze nakłada się podkład
Krem wygładzający do twarzy
Utrata sprężystości i jędrności to część procesu starzenia się skóry. Za zmianę jej struktury i kondycji odpowiedzialne są także inne czynniki: zmęczenie, stres, złe nawyki żywieniowe, zmiany hormonalne, palenie papierosów czy picie alkoholu. Warto pomyśleć o zmianie nawyków i odpowiednim kosmetyku – najlepiej o kremie wygładzająco-ujędrniającym.
Jeśli szukasz genialnego produktu, który daje widoczne efekty potwierdzone badaniami naukowymi, dobrze trafiłeś. W MONA LABⓇ dbamy o to, aby nasze kosmetyki były dostosowane do indywidualnych potrzeb i wymagań naszych klientów. Szybkie i pożądane efekty przynosi regularne nakładanie na twarz kremu ujędrniająco-wygładzającego MONA LABⓇ No 04, który intensywnie regeneruje i odżywia skórę. Zawarta w kosmetyku witamina B3 wspiera produkcję kolagenu, zmniejsza także zaczerwienienia i przebarwienia. Skwalan wpływa na poprawę stanu skóry, pomaga jej zachować odpowiednie nawodnienie, niweluje suchość, szorstkość cery i łagodzi podrażnienia. Krem MONA nadaje skórze gładkość i blask, poprawia elastyczność skóry i zmniejsza widoczność zmarszczek.
Recenzje 2
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 5375
Napisanych recenzji: 1157
5 / 5
2 stycznia 2024, o 11:27
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: jedno opakowanie
Kupiony w: Drogeria internetowa
Naturalny wybór na pierwsze zmarszczki
Bardzo mi się ten krem spodobał! Dobrze działa na skórę, jest przy tym leciutki, ale dający sporo nawilżenia, a dodatkowo twarz po nim świetnie wygląda i jest idealnie przygotowana pod makijaż. Markę Mokosh całkiem lubię, więc byłam zachęcona, żeby wypróbować coś z ich "pobocznej" linii czyli Vegaya. Krem kupiłam swego czasu w drogerii Kontigo i chyba tylko tam widziałam asortyment marki. Ja kupiłam w promocji 50% i często produkty Vegaya są tam w znacznie atrakcyjniejszych cenach niż te regularne, więc warto tam szukać tych kosmetyków.
Krem mieści się w słoiczku z ciemnego szkła z wygodną, czarną nakrętką. Dopiero, gdy go otworzyłam, to zauważyłam, że ma nieco większą pojemność niż standardowe 50 ml, bo aż 60 ml. Wystarcza więc na stosunkowo dłużej, ja go używałam ok. 3 miesięcy i to jest zazwyczaj standardowa częstotliwość kremów do twarzy u mnie (którymi smaruję też skórę na szyi i dekolcie). Dobrze mi się korzystało ze słoiczka, chociaż i tak najbardziej lubię opakowania typu airless.
Kosmetyk ma bardzo ładny różany zapach. Bardzo lubię różę i na żywo, i w kosmetykach, więc był to dla mnie dodatkowy plus. W kremie Vegaya ta róża jest nieco cierpka, jakby pachniała razem z listkami, nie ma w niej typowej słodyczy. Dla mnie to akurat atut, bo lubię świeżą, nieco ulotną różę i tak samo jest w przypadku tego kremu. Zapach nie przytłacza, nie jest słodki, dość szybko znika po aplikacji.
Bardzo podoba mi się konsystencja kremu. Jest konkretna, maślana, dość gęsta, ale czuć w niej lekkość, ma jakąś taką fajną wyczuwalną gładkość w sobie i zero ciężkości. Krem doskonale się rozprowadza i nie robi żadnych smug, chociaż, gdy chciałam nałożyć go odrobinę więcej, to trochę zaczynał się smużyć i wtedy musiałam lekko wklepać. Poza tym żadnych problemów przy aplikacji - szybkie rozprowadzanie i super wchłanianie.
U nas zapłacisz kartą