Krem z filtrem do twarzy matujący - Sekret promiennej i chronionej skóry

Krem z filtrem 50 do twarzy z przebarwieniami

Kolejną propozycją wartą uwagi w przypadku problemów z przebarwieniami jest krem z SPF 50 Nivea Cellular Luminous 630. Wizażanki go pokochały, co doskonale pokazuje ocena: 4,7/5 przy 186 opiniach w bazie KWC. Aż 84% recenzentek chce kupić kolejne opakowanie. Skutecznie chroni przed promieniowaniem UV, dodatkowo wyrównując koloryt skóry, rozświetlając ją i nawilżając. Jest odpowiedni do każdego rodzaju cery, również wrażliwej.

Kosmetyk ma delikatny zapach, szybko się wchłania, pozostawia lekko matowe wykończenie, nie roluje się pod makijażem, zmniejsza widoczność przebarwień. Jako minus Wizażanki wskazują dość wysoką cenę oraz fakt, że oznaczenie dotyczące ochrony przeciwsłonecznej na opakowaniu jest mało widoczne i nieprecyzyjne.

Nie pozostawia śladów, nie klei się. Nie zapchał mnie! Bardzo dobrze robi się na nim makijaż. Małe opakowanie wystarczyło mi na cały okres wakacji. Naprawdę skuteczny kosmetyk

Zobacz oferty

Ochronny krem na dzień z SPF 50 i pantenolem

Krem do twarzy z SPF 50 marki myBuddy to kolejna warta uwagi propozycja, jeśli szukasz dobrego kremu z filtrem pod makijaż. Zapewnia wysoką ochronę przed UVA/UVB, a dodatkowo wzbogacony jest o składniki nawilżające i kojące: pantenol i olej z pestek śliwek. Ma lekką konsystencję, szybko się wchłania, nie pozostawia białej poświaty.

Wizażanki oceniły go bardzo wysoko, bo aż na 4,7/5, a łączna liczba opinii to 73. Zachwalają go właśnie jako krem, który może być stosowany jako baza pod makijaż. Świetnie współgra z podkładem, który się na nim nie waży, za to trzyma się cały dzień.

Ten krem jest moim ulubieńcem pod makijaż. Idealnie współgra z moim podkładem. Sprawia, że skóra jest nawilżona, miękka, przyjemna w dotyku. Produkt zawiera SPF 50. Zawsze zwracam na to uwagę, wybierając krem do twarzy. Konsystencja kremu jest średnio gęsta. Dobrze rozprowadza się na skórze. Jest wydajny

Dobry krem matujący ograniczający nadmiar sebum

Krem My Beauty Power Acne od AA sprawdzi się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, bo nawilża, a jednocześnie reguluje wydzielanie sebum, czyli delikatnie matuje skórę. O złagodzenie cery przetłuszczającej się dba tu obecny niacynamid, który łagodzi zmiany trądzikowe, podobnie jak zawarty w składzie cynk. Krem sprawia, że skóra zaczyna się błyszczeć znacznie później niż zazwyczaj, a w dodatku łagodzi pojawiające się stany zapalne. Dba też o nawilżenie i odżywienie.

Ma lekką formułę, więc będzie dobrą bazą pod wykonany makijaż. Nie szczypie w oczy i nie podrażnia. Krem ma w swoim składzie korygujące zielone tony, które wyciszają zaczerwienienia, dzięki czemu działa jak delikatny krem BB.

Kolejny produkt linii kosmetyków AA, który mnie zachwycił! Krem matujący na dzień jest w konsystencji troszkę dziwny i szczerze mówiąc nie dawałam mu szans. Szybko okazało się, że byłam w błędzie, krem daje efekt fajnego zmatowienia, szybko się wchłania i co dla mnie ważne jest idealny jako krem pod makijaż! Dla mnie perfekcyjnie spisuje się w połączeniu z serum z tej samej serii, nałożone serum i krem daje efekt cudownie wyglądającej skóry

Krem z wysokim filtrem UV do cery wrażliwej

Krem ochronny do twarzy SPF 50 Bielenda jest odpowiedni dla cery wrażliwej, suchej, z bielactwem i po zabiegach dermatologicznych. Oprócz ochronnych filtrów zawiera składniki łagodzące i nawilżające cerę: kwas hialuronowy i masło shea. Dzięki temu może być traktowany nie tylko jako krem z filtrem pod makijaż, ale i jako codzienny nawilżający krem. Na uwagę zasługuje też zawarta w nim Boswellia serrata gum, czyli żywica z kadzidłowca indyjskiego, która pobudza syntezę kolagenu i działa przeciwbakteryjnie.

Ten krem do twarzy z filtrem SPF 50 ma także higieniczną pompkę, która uniemożliwia wniknięcie do środka drobnoustrojów i ułatwia dozowanie kosmetyku. Wizażanki piszą, że nie bieli, nie zapycha. Sprawdza się więc również przy cerze tłustej. Jego ocena w bazie KWC to 4,2/5 przy 46 recenzjach.

Testowałam już wiele SPFów, z nawet wyższej półki cenowej, jednak żaden nie zachwycił mnie tak jak ten. Zacznijmy od tego, że moja cera często się roluje przy SPFach, tutaj jednak tego problemu nie było. (. ) Po nałożeniu go czuję wręcz, że koi moją skórę i jest efekt lekkiego chłodzenia. Ma troszeczkę tłusta formułę, ale to w końcu SPF i na pewno nie jest przy tym ciężki. Nie gryzie się z trądzikiem i podrażnieniami. Testowany wielokrotnie pod makijażem, a nawet na i jest w porządku. Bardzo wydajny

ZALETY - druga skóra - nie obciąża, nie zapycha - nie ciemnieje - bardzo ładnie wygląda na buzi - promiennie - utrzymuje się w bardzo dobrej kondycji przez cały dzień w pracy - nie trzeba go dodatkowo pudrować - trzyma bardzo ładne wykończenie, cara się nie wyświeca - świetny produkt na co dzień.

Czytaj dalej...

INFORMACJA DLA WRAŻLIWYCH na początku zdarzyły mi się tu i ówdzie zaczerwienione miejsca, jednak później nie doświadczyłam już żadnych efektów ubocznych przy czym zawsze stosowałam pod spód krem lub serum.

Czytaj dalej...

Produkt ten przyjmuje zatem bardzo ważną rolę, jaką jest przekształcenie wszystkich różnych niedoskonałości w stare wspomnienie, które należy do przeszłości, gwarantując w ten sposób wyraźną poprawę skóry i zapewniając, że jest ona naprawdę optymalna i zdolna do zaspokojenia wszystkich swoich potrzeb.

Czytaj dalej...

The Ordinary Natural Moisturising Factors HA to krem, którego skład składa się z naturalnych czynników nawilżających występujących w skórze, między innymi aminokwasów, kwasów tłuszczowych, mocznika, ceramidów, kwasu hialuronowego.

Czytaj dalej...