Krem z filtrem do twarzy matujący - Sekret promiennej i chronionej skóry
Krem z wysokim filtrem UV do cery wrażliwej
Krem ochronny do twarzy SPF 50 Bielenda jest odpowiedni dla cery wrażliwej, suchej, z bielactwem i po zabiegach dermatologicznych. Oprócz ochronnych filtrów zawiera składniki łagodzące i nawilżające cerę: kwas hialuronowy i masło shea. Dzięki temu może być traktowany nie tylko jako krem z filtrem pod makijaż, ale i jako codzienny nawilżający krem. Na uwagę zasługuje też zawarta w nim Boswellia serrata gum, czyli żywica z kadzidłowca indyjskiego, która pobudza syntezę kolagenu i działa przeciwbakteryjnie.
Ten krem do twarzy z filtrem SPF 50 ma także higieniczną pompkę, która uniemożliwia wniknięcie do środka drobnoustrojów i ułatwia dozowanie kosmetyku. Wizażanki piszą, że nie bieli, nie zapycha. Sprawdza się więc również przy cerze tłustej. Jego ocena w bazie KWC to 4,2/5 przy 46 recenzjach.
Testowałam już wiele SPFów, z nawet wyższej półki cenowej, jednak żaden nie zachwycił mnie tak jak ten. Zacznijmy od tego, że moja cera często się roluje przy SPFach, tutaj jednak tego problemu nie było. (. ) Po nałożeniu go czuję wręcz, że koi moją skórę i jest efekt lekkiego chłodzenia. Ma troszeczkę tłusta formułę, ale to w końcu SPF i na pewno nie jest przy tym ciężki. Nie gryzie się z trądzikiem i podrażnieniami. Testowany wielokrotnie pod makijażem, a nawet na i jest w porządku. Bardzo wydajny
Dobry krem matujący ograniczający nadmiar sebum
Krem My Beauty Power Acne od AA sprawdzi się do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, bo nawilża, a jednocześnie reguluje wydzielanie sebum, czyli delikatnie matuje skórę. O złagodzenie cery przetłuszczającej się dba tu obecny niacynamid, który łagodzi zmiany trądzikowe, podobnie jak zawarty w składzie cynk. Krem sprawia, że skóra zaczyna się błyszczeć znacznie później niż zazwyczaj, a w dodatku łagodzi pojawiające się stany zapalne. Dba też o nawilżenie i odżywienie.
Ma lekką formułę, więc będzie dobrą bazą pod wykonany makijaż. Nie szczypie w oczy i nie podrażnia. Krem ma w swoim składzie korygujące zielone tony, które wyciszają zaczerwienienia, dzięki czemu działa jak delikatny krem BB.
Kolejny produkt linii kosmetyków AA, który mnie zachwycił! Krem matujący na dzień jest w konsystencji troszkę dziwny i szczerze mówiąc nie dawałam mu szans. Szybko okazało się, że byłam w błędzie, krem daje efekt fajnego zmatowienia, szybko się wchłania i co dla mnie ważne jest idealny jako krem pod makijaż! Dla mnie perfekcyjnie spisuje się w połączeniu z serum z tej samej serii, nałożone serum i krem daje efekt cudownie wyglądającej skóry
U nas zapłacisz kartą