Krem z filtrem do twarzy - kluczowy element pielęgnacji skóry, który nie zatyka porów
Krem z filtrem SPF 50 do cery suchej
Bardzo wysoką ochronę przeciwsłoneczną zapewnia też krem z filtrem 50 do twarzy Avene. Ma aksamitną konsystencję, dobrze się wchłania i nie pozostawia błyszczącego wykończenia. Stanowi świetną bazę pod codzienny makijaż. Jest odpowiedni szczególnie do cery wrażliwej i suchej, której zapewnia nawilżenie nawet do 8 godzin. Chroni również przed szkodliwym światłem niebieskim HEV, które – podobnie jak UV – przyspiesza proces fotostarzenia,
Ten kosmetyk może pochwalić się równie wysoką oceną co poprzednik marki L'Oreal, bo aż 4,8/5 gwiazdek! Choć liczba recenzji jest mniejsza, bo 125. Zadowolenie Wizażanek z jego działania potwierdza też to, że 82% z nich planuje kupić krem ponownie. Polubiły go nie tylko recenzentki z cerą suchą, ale też te z cerą trądzikową, pisząc, że nie zapycha ani nie pozostawia tłustej powłoki.
Ten krem bardzo skutecznie chroni nawet bardzo jasną skórę przed promieniami słonecznymi. Można go używać pod makijaż. Ma w sobie wodę termalną, którą bardzo lubię również jako osobny produkt. Szybko się wchłania. Skóra po nim jest miękka, nawilżona, jakby się osobno użyło kremu. Jest wydajny i 50 ml na długo mi wystarcza przy stosowaniu kremu na twarz
Krem z filtrem 50 do twarzy z przebarwieniami
Kolejną propozycją wartą uwagi w przypadku problemów z przebarwieniami jest krem z SPF 50 Nivea Cellular Luminous 630. Wizażanki go pokochały, co doskonale pokazuje ocena: 4,7/5 przy 186 opiniach w bazie KWC. Aż 84% recenzentek chce kupić kolejne opakowanie. Skutecznie chroni przed promieniowaniem UV, dodatkowo wyrównując koloryt skóry, rozświetlając ją i nawilżając. Jest odpowiedni do każdego rodzaju cery, również wrażliwej.
Kosmetyk ma delikatny zapach, szybko się wchłania, pozostawia lekko matowe wykończenie, nie roluje się pod makijażem, zmniejsza widoczność przebarwień. Jako minus Wizażanki wskazują dość wysoką cenę oraz fakt, że oznaczenie dotyczące ochrony przeciwsłonecznej na opakowaniu jest mało widoczne i nieprecyzyjne.
Nie pozostawia śladów, nie klei się. Nie zapchał mnie! Bardzo dobrze robi się na nim makijaż. Małe opakowanie wystarczyło mi na cały okres wakacji. Naprawdę skuteczny kosmetyk
Kosmetyki niekomedogenne – co to takiego?
Kremy niekomedogenne określa się inaczej mianem kremów nie zatykających porów. Ta druga nazwa jest dużo bardziej zrozumiała i trafnie definiuje, czym odznaczają się tego typu kremy. Łacińskie comedo znaczy zaskórnik, zatem "niekomedogenny" można tłumaczyć jako "niepowodujący zaskórników". Oczywiście jest to pewne uproszczenie tematu. Nie jest bowiem tak, że samo używanie kremu niekomedogennego zagwarantuje cerę wolną od zaskórników. Za ich pojawianie się na skórze odpowiada wiele różnych czynników, u niektórych kobiet będą je powodowały tylko niewłaściwie dobrane kosmetyki, u innych natomiast także dieta, nadmiernie aktywne procesy złuszczania się naskórka czy – w przypadku posiadaczek cery tłustej – nadmierna produkcja sebum, które blokuje ujścia gruczołów łojowych. Krem niekomedogenny sprzyja każdemu rodzajowi cery, jednak najbardziej polecany jest cerom ze skłonnościami do zaskórników, której głównymi reprezentantami są cera tłusta, trądzikowa, w mniejszym stopniu mieszana.
Krem niekomedogenny – co powinien zawierać, a czego nie?
O kremach niekomedogennych często się mówi, że są lekkie. Oznacza to, że łatwo wnikają w głąb skóry, nie pozostawiając na jej powierzchni lepkiej warstwy ani nie osadzając się w porach. W jaki sposób opracowuje się formuły takich kremów? Krem niekomedogenny powinien wyróżniać się przynajmniej na trzech polach:
- nie powinien zawierać tzw. substancji komedogennych,
- powinien zawierać substancje tzw. biozgodne ze skórą,
- powinien zawierać substancje łatwo wnikające w skrę, czyli o odpowiedniej wielkości cząsteczek, postaci (cząsteczki hydrofilowe są w stanie wnikać głębiej niż lipofilowe) czy stężeniu w kosmetyku.
U nas zapłacisz kartą