Skuteczne działanie kremu pod oczy Laura Mercier - Czy warto go wypróbować?
SECRET BRIGHTENING POWDER FOR UNDER EYE
Opakowanie tego kosmetyku to mniejsza wersja pudru do twarzy. Tak samo jak opisywany wyżej poprzednik, puder zapakowany jest w plastikowe pudełeczko, z czarną, błyszczącą nakrętką oraz z sitkiem.
Jako że produkt przeznaczony jest do małego obszaru na twarzy, w opakowaniu znajdziemy tylko 4 gramy produktu. Dostępny jest w perfumeriach Douglas w regularnej cenie 149 PLN. Jest to więc bardzo drogi produkt. Za tak wysoką cenę otrzymujemy naprawdę mało produktu.
Zanim kupiłam ten puder używałam innego kosmetyku przeznaczonego pod oczy, ale naszej rodzimej marki, który był w podobnej wielkości ale kosztował dużo, dużo mniej. Mówię tu oczywiście o pudrze pod oczy z marki HEAN. Bardzo się z tym kosmetykiem polubiłam. Jego pełną recenzję znajdziecie tutaj.
Czy skoro więc mamy już na rynku w dobrej cenie bardzo fajny puder pod oczy warto kupować tak drogi produkt od LAURY MERCIER? Czy różni się on znacząco wykończeniem, aplikacją i trwałością od Lightning Secret Eye Powder?
Produkt jak dla mnie ma zbyt duże dziurki w sitku. Ponieważ jest naprawdę drobniutko zmielony, wystarczy na chwilę przewrócić do na bok lub do góry nogami aby wysypało się przez nie bardzo dużo produktu.
W przeciwieństwie do pudru TRANSLUCENT SETTING LOOSE POWDER ten ma biały kolor z widocznymi, maleńkimi błyszczącymi drobinkami. Jak większość pudrów pod oczy ma mocne właściwości rozjaśniające i rozświetlające. Ale powoduje też flash back, dlatego też bardzo uważałabym z nim jeśli wybieracie się na imprezę, gdzie będą robione zdjęcia z flashem. Może się bowiem okazać, że na zdjęciu będziecie miały dwie białe plamy pod oczami.
Zobacz oferty
Sypki puder pod oczy Kobo
Puder pod oczy Kobo jest jeszcze tańszy, kosztuje około 20 zł i jest super wydajny. Jego pojemność to aż 6 g, dzięki czemu wystarczy na wiele miesięcy stosowania. W jego składzie znajdziemy na pierwszym miejscu talk oraz krzemionkę. Ten puder pod oczy świetnie rozjaśnia strefę pod oczami i utrwala korektor na wiele godzin. W dodatku daje widoczny gołym okiem efekt wygładzenia, ale bez drobinek i wyraźnego odbicia światła, dlatego nada się doskonale do codziennego makijażu. Jednak podobnie jak w przypadku pierwszego pudru, należy uważać z jego ilością. Wystarczy minimalna porcja sypkiego pudru, aby uzyskać pożądany efekt, ale bez zbytniego wysuszenia pod oczami.
Zobacz także
Wizażanki potwierdzają, że to idealny wybór na co dzień, dla osób, które nie przepadają za błyszczącymi drobinkami.
Puder jest drobno zmielony, jest biały, ale nakładając odrobinę nie zauważyłam, żeby specjalnie wybielał strefę pod okiem, więc na pewno pandy nie zrobi. Produkt zamknięty jest w opakowaniu z sitkiem, przez które faktycznie przelatuje zbyt dużo pudru. Udając się w podróż nie należy zapominać o zamknięciu sitka. To jeden z niewielu pudrów dedykowanych strefie pod oczami. Ja wcześniej używałam tylko pudru z Hean. Tamten też był fajny, ale miał drobinki. Ten z Kobo jest ich całkowicie pozbawiony.
U nas zapłacisz kartą