Skuteczne działanie kremu pod oczy Laura Mercier - Czy warto go wypróbować?

Sypki puder pod oczy Kobo

Puder pod oczy Kobo jest jeszcze tańszy, kosztuje około 20 zł i jest super wydajny. Jego pojemność to aż 6 g, dzięki czemu wystarczy na wiele miesięcy stosowania. W jego składzie znajdziemy na pierwszym miejscu talk oraz krzemionkę. Ten puder pod oczy świetnie rozjaśnia strefę pod oczami i utrwala korektor na wiele godzin. W dodatku daje widoczny gołym okiem efekt wygładzenia, ale bez drobinek i wyraźnego odbicia światła, dlatego nada się doskonale do codziennego makijażu. Jednak podobnie jak w przypadku pierwszego pudru, należy uważać z jego ilością. Wystarczy minimalna porcja sypkiego pudru, aby uzyskać pożądany efekt, ale bez zbytniego wysuszenia pod oczami.

Zobacz także

Wizażanki potwierdzają, że to idealny wybór na co dzień, dla osób, które nie przepadają za błyszczącymi drobinkami.

Puder jest drobno zmielony, jest biały, ale nakładając odrobinę nie zauważyłam, żeby specjalnie wybielał strefę pod okiem, więc na pewno pandy nie zrobi. Produkt zamknięty jest w opakowaniu z sitkiem, przez które faktycznie przelatuje zbyt dużo pudru. Udając się w podróż nie należy zapominać o zamknięciu sitka. To jeden z niewielu pudrów dedykowanych strefie pod oczami. Ja wcześniej używałam tylko pudru z Hean. Tamten też był fajny, ale miał drobinki. Ten z Kobo jest ich całkowicie pozbawiony.

Rozświetlający puder pod oczy Hean

Puder pod oczy marki Hean to jeden z pierwszych pudrów przeznaczonych do tej okolicy twarzy. Za ten kosmetyk nie zapłacimy więcej niż 25 zł. Zamknięty w niewielkim pudełeczku bardzo drobno zmielony puder zapewnia satynowe wykończenie makijażu pod oczami. Drobinki pudru są bardzo lekkie, dzięki czemu nie obciążają cienkiej skóry, a zawarty w składzie talk oraz rozświetlające pigmenty odbijają światło i optycznie wygładzają zmarszczki. Należy jednak nakładać go w bardzo małej ilości, nabierając na średniej wielkości puchaty pędzel i jedynie oprószyć delikatnie strefę pod oczami.

Tak lekkiego pudru pod oczy jeszcze nie widziałam. Świetnie ukrywa zasinienia oraz utrwala podkład pod oczami. Wygląda bardzo delikatnie, ale jest jeden minus tego cudeńka, przy zbyt dużym nałożeniu bardzo bieli skórę pod oczami, co wygląda nienaturalnie.

TRANSLUCENT LOOSE SETTING POWDER

Zacznijmy od opakowania. Kosmetyk zamknięty jest w klasycznym, plastikowym pudełeczku z błyszczącą, ciemną zakrętką. Po otwarciu mamy sitko z dość dużymi oczkami, przez które bez problemu wydobędziemy pożądaną ilość kosmetyku. Niestety, nie ma żadnego zamknięcia, więc po całkowitym zdjęciu folii zabezpieczającej polecam trzymać produkt na stojąco. Jeśli wrzucimy go luzem do kosmetyczki, możemy być pewne, że po ponownym jego otwarciu będziemy całe w pudrze.

W opakowaniu znajdziemy aż 29 gram produktu. To bardzo dużo, i jeśli tak jak ja, używacie go tylko na swoje potrzeby, na pewno wystarczy Wam on na rok lub dłużej.

Produktu mamy dużo ale cena za kosmetyk od Laury Mercier też jest duża.

Możemy kupić go stacjonarnie lub online w perfumeriach Douglas w cenie regularnej wynoszącej aż 229 PLN. Na szczęście produkt dość często pojawia się w ofercie miesiąca Douglas. Wtedy jego cena wynosi 159 PLN. Polecam więc polować na niego wtedy, gdy jest promocja.

Produkt, mimo iż jest transparentny, nie jest biały. Uważam, że to dobrze ponieważ białe pudry dość często mają tendencję do wybielania twarzy, a nałożone w zbyt dużej ilości mogą wywołać tzw. "efekt ducha".

Z tym kosmetykiem nie będzie takiego problemu, ponieważ tak jak pisałam wcześniej, ma on lekko beżowy kolor, który jednak na skórze po roztarciu nie pozostawia żadnego koloru i co ważniejsze, nie zmienia koloru podkładu.

Zdjęcia recenzentek

Zgłoś treść Transparentny, lekki, rozjaśniający puder pod oczy. Utrwala korektor, odbija światło dzięki czemu rozjaśnia cienie i optycznie wygładza zmarszczki. Można go również stosować do modelowania twarzy.
Zmikronizowane pigmenty zapewniają lekkie wykończenie makijażu. Silikonowe kopolimery sprawiają, że skóra staje się jedwabista w dotyku. Mika rozświetla skórę i pozostaje niewidoczna na skórze.
Testowany dermatologicznie, alergologicznie i oftalmologicznie.

  • CI 77891,
  • Dimethicone,
  • Glyceryl Caprylate,
  • Mica,
  • Silica,
  • Talc,
  • Titanium Dioxide,
  • Tocopheryl Acetate,
  • Trimethylsiloxysilicate,
  • Zea Mays Oil,
  • Zinc Oxide

Talc, Silica, Dimethicone, Glyceryl Caprylate, P-Anisic Acid, Mica, Ethylene/Methacrylate Copolymer, Trimethylsiloxysilicate, Zea Mays (Corn) Oil, Isopropyl Titanium Triisostearate, Orchis Mascula Flower Extract, Tocopheryl Acetate, CI 77947 (Zinc Oxide), CI 77891 (Titanium Dioxide)

Nie mogłam ich nawet pomalować, ponieważ były zwinięte w cieniutki rulonik na szczęście moja przyjaciółka zlitowała się nade mną i podarowała mi w prezencie, później bez skrupułów kupowałam kolejne opakowania.

Czytaj dalej...

Krem do cery suchej to kosmetyk, który oprócz podstawowych funkcji, o których już wspomnieliśmy ochrona UV na dzień oraz regeneracja na noc , został tak sformułowany, aby odpowiadać na wyjątkowe potrzeby tego typu skóry.

Czytaj dalej...

Działanie pielęgnacyjne jest dobre jednak spodziewałam się mocniejszego efektu, brakło tu mi intensywnego nawilżenia, i działania napinająco - ujędrniającego, a przy mojej dojrzałej suchej cerze najbardziej mi na tym zależało.

Czytaj dalej...

Liczba, którą umieszcza się przy skrócie SPF 15, 30, 50 oznacza stosunek czasu, po jakim na skórze chronionej filtrem pojawi się podrażnienie, do czasu powstania zaczerwienienia na skórze niechronionej preparatem z filtrem.

Czytaj dalej...