Skuteczna ochrona i nawilżenie - Lirene Hydrolipidowy Krem Ochronny do Twarzy
Zimowy krem lipidowy
Intensywnie odżywczy krem, który uzupełni lipidy w skórze, to Iwostin, Hydra Sensitia z SPF 20. Nie należy do lekkich kremów nawilżających, ale dzięki temu tak dobrze sprawdza się na mrozie. Krem ochroni skórę przed utratą wilgoci i ukoi podrażnienia. Będzie dobry dla suchej skóry, ale nie tylko - skóra wrażliwa i skóra mieszana również powinny być zadowolone ze stosowania. Kosmetyk odbudowuje naturalną ochronę skóry dzięki trójglicerydom kaprylowo-kaprynowym, zawiera także witaminę E i olej macadamia.
Przy mojej wrażliwej, naczynkowej skłonnej do zaczerwienień, podrażnień i alergii skórze jest idealny na mrozy, wiatry i inne zimowo-jesienne ustrojstwa :) Trochę ciężko się go nakłada ze względu na tłustą i gęstą konsystencję, ale za to szybko się wchłania bez pozostawiania uczucia tłustości na twarzy
Jaki krem pomoże odbudować barierę hydrolipidową?
Przeanalizowaliśmy skład popularnych kremów pod kątem zawartości wyżej wymienionych składników i wybraliśmy te najlepsze. Oto 5 genialnych produktów, które pomogą szybko odbudować barierę hydrolipidową.
Przeciwzmarszczkowy lotion do cery tłustej i mieszanej jest jak cytrusowa lemoniada w upalny dzień – gasi pragnienie skóry już przy pierwszej aplikacji! Wyjątkowo lekka emulsja wchłania się w mgnieniu oka, pozostawiając komfortowe, satynowe wykończenie (za sprawą ekstraktu z łodyg bambusa!). Hydrolaty z oczaru, werbeny i cytryny minimalizują podrażnienia skóry, a polisacharyd z soi wzmacnia jej płaszcz hydrolipidowy. Olejki eteryczne z pomarańczy i róży damasceńskiej stymulują syntezę kolagenu, jednocześnie pozytywnie wpływają na nasz nastrój. Krem przywraca skórze równowagę i wygładza ją, nadając równomierny kolor i promienny wygląd.
Krem ochronny na zimę pod makijaż
Jeśli poszukujecie kremu ochronnego do pielęgnacji skóry twarzy zimą, który jednocześnie sprawdzi się pod makijaż, wypróbujcie Nivea, Sun Alpin Face z wysokim faktorem UV SPF 50. To intensywnie odżywczy krem, który tworzy na powierzchni skóry ochronny filtr i skutecznie zabezpiecza ją przed mrozem i mocnym słońcem, ale jednocześnie jest na tyle lekki, że po wchłonięciu można nałożyć na niego makijaż. Co więcej, sprawdzi się w każdym rodzaju skóry, jedynie cera tłusta może wymagać mocniejszego przypudrowania. Wizażanki zauważają także, że to regenerujący krem ochronny, który nie drażni oczu i nie zapycha porów.
Ocena w KWC: 4,8/5
Krem jest wydajny, ładnie się aplikuje i wchłania, dobrze spisuje się pod delikatny makijaż i równie dobrze zmywa (. ) Zgadzam się z obietnicami producenta, bo nawet po bardzo wietrznym spacerze czy mrozie po powrocie do domu moja buzia wyglądała normalnie. Bez rumienia i podrażnienia. Skóra nie pękała, była gładka i wyglądała zdrowo
Jak dbać o barierę hydrolipidową?
Swoim klientom tłumaczę, że na każdy intensywniejszy produkt użyty w pielęgnacji powinien przypadać jeden regenerujący, aby „zrekompensować” ewentualne straty w płaszczu lipidowym. Dzięki zachowaniu takiego balansu jesteśmy w stanie uzyskać oczekiwane efekty bez utraty nawilżenia i naszej naturalnej ochrony.
Ważne jest także, aby do mycia skóry używać delikatnych produktów, przeznaczonych do skór wrażliwych i uszkodzonych. Preparaty powinny być nieperfumowane, nie mogą także zawierać silnych detergentów. Kolejnym istotnym czynnikiem przy odbudowie bariery hydrolipidowej jest stosowanie kremów z filtrem. Kremy z filtrem chronią uszkodzoną skórę przed promieniowaniem UVA i UVB, które dodatkowo drażnią uwrażliwioną skórę.
Odpowiednia ochrona UV i pielęgnacja skóry
Od zawsze dbam o odpowiednią ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV. Wiosną i latem kremy, których używam na dzień muszą zawierać minimum SPF25, a dodatkowo skórę twarzy zabezpieczają mi podkłady mineralne , które mają w sobie naturalne filtry. Teraz szczególnie zwracam na to uwagę, bo w ciąży łatwiej o przebarwienia słoneczne.
Producent kremu deklaruje, że oprócz ochrony przed szkodliwym promieniowaniem możemy także liczyć na nawilżenie skóry, łagodzenie zaczerwienień i podrażnień. Nie używam kremu codziennie, więc ciężko mi się do tego ustosunkować, ale nie zauważyłam, żeby w jakikolwiek negatywny sposób wpływał ma moją skórę po całym dniu noszenia.
Hydrolipidowy krem ochronny Lirene naprawdę przypadł mi do gustu i chętnie, aczkolwiek sporadycznie po niego sięgam. Składem niestety nie zachwyca, więc nie polecam go do regularnego stosowania dla kobiet w ciąży i karmiących piersią. Pierwszy raz spotkałam się z kremem drogeryjnym tak fajnie współpracującym z podkładem, który nie jest tłusty i kosztuje przyzwoite pieniądze. Za 40 ml opakowanie musimy zapłacić w cenie regularnej około 23 zł.
U nas zapłacisz kartą