Najlepszy krem BB z filtrem - Twarzą w stronę piękna i ochrony
Jaki krem BB z SPF 50 - ranking
Jak już wspomniałyśmy, BB to produkt typowo koreański. To kryjący krem, który pielęgnuje skórę narażoną na działanie promieni słonecznych. Wybierając krem tonujący na lato dla siebie, powinnyśmy się kierować nie tylko zawartością wysokiej ochrony SPF, ale także preferowanym przez nas wykończeniem, składnikami pielęgnacyjnymi i tym, do jakiej cery jest przeznaczony dany krem. Zebrałyśmy dla was pięć kremów BB z SPF 50, które w naszym KWC zbierają mnóstwo pozytywnych ocen! Zobaczcie najlepsze kremy BB z filtrem przeciwsłonecznym.
Pierwszy w naszym zestawieniu jest chyba najpopularniejszy krem BB SPF 50, czyli Skin79 Angry Cat, Animal BB Cream Soothing. To świetne multizadaniowy kosmetyk, który w naszej kosmetyczce zastąpi podkład, krem pielęgnacyjny i filtr UV. Krem kryjący przywraca skórze równowagę, dlatego nadaje się do każdego jej typu. Nawet skórze suchej zapewni krycie, wygładzenie, nawilżenie i ukojenie w połączeniu z chronieniem skóry przed promieniami. W składzie znajdziecie aloes, który doskonale regeneruje i łagodzi podrażnienia, a także ekstrakt z zielonej herbaty, który nawilża i wzmacnia naczynia włosowate, działa bakteriobójczo i ogranicza zaczerwienienia.
W naszym KWC ten koreański kosmetyk zyskał ocenę 4,1/5! Krem koloryzujący Skin79 z pewnością nie jest kremem matującym, co zaznaczają nasze użytkowniczki w swoich recenzjach. Chroni skórę przed promieniami, a także jest lekkim kremem kryjącym.
Uważam, że jest to jeden z lepszych kremów BB. Krem jest w formie tubki, charakteryzuje się bardzo przyjemnym delikatnym zapachem oraz wesołą szatą graficzną. Krem łatwo się nakłada zarówno ręką jak i gąbeczką. Krem przystosowuje się do koloru cery. Ładnie wyrównuje koloryt skóry. Powiem, że całkiem dobrze kryje co jest atutem. Do tego wysoka ochrona - uważam że świetny produkt na co dzień. Nie podrażnia i nie wysusza skóry. Wart swojej ceny choć można upolować w promocji za pół ceny
Krem BB z filtrem 50 do każdego kolorytu cery
Cliv Premium Collagen Resurrence Stemell BB Cream zapewnia ochronę skórze narażonej na promienie słoneczne i sprawdzi się nawet na bardzo jasnej cerze. To nie tylko kosmetyk nawilżający i ochronny, ale także świetny dodatek do pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Ma właściwości uelastyczniające i zawiera filtrat ze śluzu ślimaka, który doskonale kondycjonuje skórę. Krem z filtrem SPF zapewnia skórze przepiękny efekt makijażu, młodzieńczego blasku, a przy okazji jest świetny dla osób przyzwyczajonych do stosowania lżejszych kremów.
W naszym KWC zdobył wysoką ocenę, bo aż 4,3/5 gwiazdek. Przy jednoczesnej ochronie przeciwsłonecznej i pielęgnacji skóry wrażliwej. Jego plusem jest możliwość dobudowania krycia. Nałożony na skórę nie daje jej ziemistego odcienia, za to cera wygląda dobrze nawet po kilku godzinach.
Fajnie się rozprowadza, współgra z cerą, nie jest za ciemny (a tego obawiałam się czytając recenzje), można dobudować krycie pieprzyków, przebarwień. Na pewno trzeba przypudrować, zmatowić cerę, bo błysk jest. Po kilku godzinach nadal wygląda dobrze, nie podkreśla suchych skórek, moja mieszana cera wygląda na wypoczętą, zdrowszą. Właśnie takiego kremu BB szukałam - koloryzujący z wysoką ochroną 50
Aga Brudny
Krem BB? Ja znalazłam ten najlepszy dla mnie. To była miłość od pierwszego nałożenia! Lekka, transparentna formuła kremu Self Love BB Cream na lato upiększa skórę na kilka sposobów. Po pierwsze, delikatnie ujednolica koloryt bez widocznego produktu i bez utraty realizmu skóry w postaci np. piegów. Po drugie, daje efekt soczystego, wilgotnego, zdrowego glow – to zapewne zasługa skwalanu roślinnego i naturalnego biopolimeru. Skóra po moim zdaniem najlepszym kremie BB Self Love jest aksamitna w dotyku, wygładzona, a produkt dobrze łączy się z cerą, przez co nie rozmazuje się, nie migruje, nie ściera i nie zbiera w liniach mimicznych i zmarszczkach. A po trzecie: wspiera dzienną pielęgnację skóry dzięki wyciągom z kurkumy i miodunki plamistej, bogatych w witaminy i antyoksydanty. Krem BB zawiera filtr mineralny SPF 6 (co nie daje wystarczającej ochrony przed szkodliwym UVA/UVB), dlatego nakładam go na krem-żel z wysokim filtrem i udaję, że Self Love to moja skóra w wersji sauté. Wszyscy dają się nabrać, ale ciiichosza, to sekret.
U nas zapłacisz kartą