Opinie na temat kremu pod oczy Natura Siberica
Opis produktu
Organiczny, certyfikowany krem pod oczy na bazie hydrolatu z cladonii śnieżnej. To rzadka roślina syberyjska, która jest uznawana za bardzo skuteczny składnik odmładzający. Rośnie na Syberii jedynie na terenach z bardzo czystym powietrzem, nawet w kamienistych glebach. Niesamowite efekty zawdzięcza wysokiej zawartości kwasu usninowego, który pobudza regenerację komórek i skutecznie spowalnia proces starzenia się skóry. Krem działa ujędrniająco, liftingująco, napina skórę wokól oczu i zapobiega formowaniu się drobnych zmarszczek. Ekstrakty z jagód cytryńca chińskiego stymulują syntezę kolagenu i zwiększają elastyczność. Dla promiennego wyglądu i wyraźnie młodszej skóry.
- nawilża i regeneruje
- ujędrnia, napina i wygładza
- zapobiega powstawaniu drobnych zmarszczek
- zawiera oleje i naturalne ekstrakty
Recenzje 2
- Od najwyższej oceny
- Od najniższej oceny
- Sortowanie domyślne
- Od najstarszych
Dodanych produktów: 179
Napisanych recenzji: 934
4 / 5
6 grudnia 2022, o 13:58
Nie wie, czy kupi ponownie
Używa produktu od: kilka miesięcy
Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania
Kupiony w: Drogeria internetowa
Dobry krem po prostu
Krem kupiłam już dawno. Przed wojną . Teraz nie kupię żadnego z tych produktów gdyż ich pochodzenie jest niejednoznaczne.
Trochę leżał i czekał w kolejce.
Teraz go w zasadzie skończyłam więc mogę coś więcej o nim powiedzieć tym bardziej, że stosowałam go długi czas gdyż jest bardzo wydajny.
Kolejną jego dobrą cechą jest naturalny i bogaty skład. Z tego też powodu został przez e mnie w końcu kupiony ..tfu..wróć..upolowany w zasadzie bo kupienie go jak i jeszcze jednego specyfiku pod oczy graniczyło po prostu z cudem choć był prezentowany na stronie pewnej znanej drogerii to jednak w ofercie był tylko " nieodstępny". Koniec końców kupiłam go w w internetowym sklepie siberica ,a i tam też go trzeba było dorwać bo jak tylko sie pojawiał był od razu wykupowany więc chyba o czymś to świadczy.
Nie było szans na żadną promkę właśnie z uwagi na fakt niedostępności produktu. Brałam jak tylko się pojawił.
Krem jest w tubce z pompką co jest bardzo przyjemnym i estetycznym rozwiązaniem choć przy końcu produktu musiałam po prostu przeciąć tubkę tak jak to zwykle robię.
Krem ma idealną konsystencję. Nie jest tłusty, ale na tyle treściwy ,że przy mojej dojrzałej skórze doskonale się sprawdzał. Nie miałam w trakcie używania tego kremu problemu z przesuszona skóra pod oczami chyba,że zdarzył się jakiś wredny korektor , który temu dopomógł.
Co do właściwości liftingujących to trudno orzec gdyż ja jakiegoś spektakularnego efektu nie oczekiwałam. Skóra jest wygładzona i lekko napięta. Zmarszczki nowe się nie pojawiły czyli jak dla mnie sukces,)
Ja swój używałam na dzień gdyż na noc wolę coś bardziej tłustego.
Okolice pod oczami przy stosowaniu tego kremu są lekko rozjaśnione co pozytywnie mnie zaskoczyło.
Zapach bardzo delikatny, praktycznie niewyczuwalny.
Czy było warto? Nie jestem przekonana. Uważam,że za mniejszą kwotę już można kupić dobry polski krem z porządnym składem.
Korygujący krem pod oczy z kofeiną i zieloną herbatą
Korygujący krem pod oczy Mokosh jest kosmetykiem o wszechstronnym działaniu. Zmniejsza cienie i opuchliznę pod oczami, działa antyoksydacyjnie, opóźnia starzenie się skóry, intensywnie nawilża, regeneruje i rozświetla. Oprócz kofeiny i odbijającej światło miki zawiera m.in. ekstrakty z alg czerwonych i brunatnych, olej arganowy, sezamowy i kokosowy oraz kwas hialuronowy. Nie tylko poprawia wygląd skóry od razu po nałożeniu, ale też działa długofalowo, opóźniając moment pojawienia się zmarszczek. Słoiczek kremu kosztuje ok. 119 zł.
Spośród 57 recenzji dodanych przez Wizażanki wyłania się ocena 3,6/5, a 12 spośród nich zaliczyło krem do swoich hitów. Kosmetyk ma dość skrajne opinie: niektóre są pełne zachwytów i zalet, inne z kolei zawierają głównie listę wad. W większości można jednak przeczytać, że krem bardzo dobrze nawilża, wiele internautek chwali też działanie rozświetlające, a niektóre zauważają u siebie też efekt widocznej redukcji cieni i worków pod oczami. Niektórym Wizażankom krem nie przypadł do gustu, jako wadę wskazują też wysoką cenę.
Codziennie rano wstaję z opuchlizną i najpierw robię sobie masaż chłodnym wałeczkiem jadeitowym, a potem wklepuję ten krem. Momentalnie wygładza i napina skórę pod oczami, likwiduje zasinienia, nie wchodzi w załamania i nie zostawia tłustej warstwy, więc od razu da się zrobić makijaż. Opakowanie wydaje się małe, ale jest bardzo wydajne
U nas zapłacisz kartą