Sure, here's your heading in Polish -htmlCopy codePiggypeg - Sekret Pięknej Skóry
ASOA x Piggypeg, Piggy Maska do twarzy
Ania: Sztosy nie mogły obyć się bez maski, która jest owocem naszej współpracy z ASOA! (Tak, jest to autoreklama). Historia tej maski też jest ciekawa. Tak naprawdę to Wy zaczęliście nazywać maski na bazie fioletowej glinki „Piggy maskami”. Niedługo potem ASOA wypuściła w swoim sklepie 3 maski, w tym jedną z glinką fioletową. Po jakimś czasie się skumaliśmy i przy okazji kompletowania naszego boxa Piggypeg x Chillbox, udało się stworzyć taką limitowaną edycję maski.
Monika: To jest nasza wspaniała maska. Nie trafiła tutaj wyłącznie za to, że mamy do niej ogromny sentyment, ale naprawdę uwielbiamy ją za działanie (ok.. i kolor). Możecie ją mieszać z wybranym olejem, żelem aloesowym czy hydrolatem. Wszystkie chwyty dozwolone – każdemu według potrzeb. Jesteśmy mega dumne z tego, że udało się stworzyć ten kosmetyk. Jeśli jeszcze nie próbowaliście, szczerze polecamy 🙂
ASOA, krem do twarzy Multi MSO
Monika: Multi MSO to tak naprawdę druga wersja kremu ASOA. Pierwsza była Odżywcza Goja, jednak odpowiadając na potrzeby skóry suchej i mieszanej, marka stworzyła nową formułę. Proporcje składników troszeczkę się różnią pomiędzy tymi dwoma produktami, ale działanie mają podobne. MSO jest gęstszy i zdecydowanie bardziej odżywczy – ma więcej emolientów w składzie, przez co zostawia lekki film na skórze. Jeśli chodzi o zapach, jest on bardzo zbliżony do tego, który znacie z Goji.
Zużyłam trzy pełnowymiarowe słoiki MSO w 2019 roku i za każdym razem jak próbuję nowy krem to szybko za nim tęsknię, szczególnie teraz – w okresie jesienno-zimowym. Bardzo dobrze mi się sprawdza i zdecydowanie ląduje na mojej liście przebojów. Jeśli wciąż szukacie swojego ulubionego kremu, to warto przyjrzeć się MSO, szczególnie gdy każdy wydaje Wam się albo za lekki, albo za ciężki. Możecie go dostać w mniejszych słoiczkach, które są idealne na start.
Peelingi enzymatyczne
Tutaj czynnikiem złuszczającym są enzymy – najczęściej są to: bromelaina z ananasa i papaina z papai, które rozkładają martwe komórki naskórka. Peelingi enzymatyczne w porównaniu do mechanicznych są dużo delikatniejsze, dlatego są polecane osobom z cerą wrażliwą i trądzikową (o widocznych, ropnych zmianach). Pamiętajcie, że taki produkt najlepiej nakładać na wilgotną skórę, aby uaktywnić enzymy. Chociaż to delikatniejszy rodzaj złuszczania, to również może wywołać podrażnienie skóry. Podczas trzymania kosmetyku na twarzy możemy odczuwać lekkie szczypanie – jest to całkowicie normalne. Charakterystyczne jest też lekkie zaczerwienienie skóry w wyniku pobudzone krążenia. Natomiast jeśli skóra pali, piecze a po zmyciu, jest zaogniona to nie jest dobry peeling dla Was.
Alkemie, Peeling enzymatyczny Beauty:active!
Jan Barba, Peeling enzymatyczny z marokańską glinką
Clochee, Delikatny peeling enzymatyczny
Only Bio Pinch Of Glow, Enzymatyczny peeling do twarzy
U nas zapłacisz kartą