Pilarix - Rewelacyjny krem z mocznikiem do twarzy
Kwasomaniaczka
Obsesyjno-kompulsywny przegląd mazideł. Od AHA do ZSK.
3W CLINIC Intensive UV Sunblock Cream SPF 50+/PA+++
I should mention that all cosmetics I review I buy with my own money, not making any profit from parties whose links I include in my posts. I've spent a couple of good months to find good and trusted online stores - I think it's much easier this way to find cool cosmetics. Regards :)
Dobrze zrobiłam nie spoczywając na laurach w poszukiwaniu idealnego produktu z wysoką ochroną SPF, poprzedni post wyjaśnia dlaczego. Zawsze jest coś, co mogłoby być doskonalsze niż jest ,) Mam w zapasie inny filtr, może nawet trochę lepszy niż Rohto Hada-Labo . Mimo, iż lato dawno za nami, ochrona przed promieniowaniem UVA/UVB nadal jest dla mnie priorytetem. Aktualnie używam koreański 3W CLINIC Intensive UV Sunblock Cream SPF 50+/PA+++ i przyznaję, że jest dobry.
Opakowanie dość ładne, tubka miękka więc łatwo wydobyć produkt. Konsystencja kremowa, nietłusta, trochę jakby bita śmietana. Nie mam problemu z rozprowadzeniem go na twarzy, chociaż przepisowe pół łyżeczki może lepiej rozłożyć na dwie oddzielne aplikacje. Kolor kremowy, twarz wydaje się być lekko rozświetlona (pomimo braku jakichkolwiek drobinek) ale nie biała. Dobrze jest się upewnić czy nie zostawił osadu na brwiach (dwutlenek tytanu) ale nie jest to dla mnie problemem. Zapach delikatny - trochę pudrowy, trochę jak męski krem do golenia ,) nie drażni. Doskonale nadaje się jako baza pod makijaż, zostawia twarz półmatową ale dobrze nawilżoną (nawet okolice oczu i po peelingu glikolem). CosDNA jest dość łaskawa pod względem analizy składu. Nie uczula, nie zauważyłam żeby zapychał pory - może dlatego, że zwracam uwagę czym zmywam filtry, ale o tym napiszę w innym poście ,) Kupuję go przez TesterKorea (jak większość koreańskich kosmetyków) i nie czyni spustoszenia w portfelu. Pojemność super, bo aż 70ml co jest ewenementem wśród filtrów na twarz.
Drugim problemem są wrastające włoski
Do najczęstszych powodów wrastania włosków należą nieodpowiednia metoda depilacji oraz nieprawidłowy wzrost włosa. Depilatory i woski stosowane regularnie znacznie osłabiają odrastające włoski i nie ma one siły przebić się przez nasz naskórek. W takim wypadku włosek „odbija się” od skóry, zwija w spiralkę i zmienia kierunek rośnięcia. Mieszek włosowy zostaje podrażniony, zaognia się, a jeśli np dodatkowo zostanie zainfekowany bakteriami - np. z powodu złego czyszczenia depilatora lub braku odpowiedniej dezynfekcji skóry po depilacji w salonie kosmetycznym, może się w nim zbierać ropa. Ja miałam właśnie taki stan, mimo, że zachowywałam higienę. Wszystko leżało po stronie zbyt wrażliwej skóry :(
Do wrastających włosków dochodzi najczęściej po depilacji polegającej na wyrywaniu włoska z cebulką.J eśli zagłębimy się w samą mechanikę działania depilatora, to składa się on z pęset umieszczonych na wałku, a co za tym idzie, w trakcie przesuwania głowicy po skórze, nie w każdym momencie mamy prostopadły kąt styku, co oznacza, że część pęset chwyta pod kątem włosek, czyli nie dolega do skóry i nie chwyta go tuż u nasady, dochodzi wtedy do przeciążenia włoska i zerwania go gdzieś na jego długości oraz do cofnięcia się włoska pod skórę (co znamy z praw fizyki) i oto mamy produkcję tak zwanych wrostów. Natomiast depilując włoski woskiem, oblepia on cały włos i wyrywa go w całości, co minimalizuje nam powstawanie ropnych krostek.
Ale i po tradycyjnych metodach - maszynka, kremy depilujące, też może dojść do wrastania - wszystko zależy od naszej skóry i czy była ona dobrze przygotowana do depilacji.
Najważniejsze, aby odpowiednio przygotować skórę do zabiegu. Trzeba wykonać peeling - aby złuszczyć wierzchnie warstwy naskórka, odblokować włoski przy skórę - to gwarantuje efekt gładszej skóry po depilacji. Możemy zastosować peelingi cukrowe, solne, enzymatyczne lub domowy peeling z kawy - peeling nie powinien być bardzo delikatny, ale tez nie może być taki, który podrażni nam skórę. Nie depilujemy skóry podrażnionej!
Pielęgnacja twarzy przed nałożeniem kremu
W pierwszym kroku polega na wykonaniu demakijażu, używając takich kosmetyków, jak płyny micelarne lub oleje i olejki do demakijażu. Można w tym celu wykorzystać także galaretki oraz mleczka do demakijażu. Kolejny etap polega na oczyszczeniu skóry kosmetykami takimi, jak pianki, żele do twarzy, czy emulsje, które należy spłukać wodą. Takie zabiegi oczyszczające trzeba wykonywać codziennie.
Dodatkowo dwa razy w tygodniu warto sięgnąć po peelingi do twarzy i wykonać złuszczanie martwego naskórka, co pozwala aplikowanym kremom na wniknięcie w głębsze warstwy skóry i jej lepsze odżywienie. Działanie kremu można też spotęgować, regularnie stosując serum do twarzy i maseczki w płachcie lub w kremie, które dzięki skoncentrowanemu działaniu składników odżywczych intensywnie pielęgnują skórę.
Jednym z problemów po depilacji jest podrażniona, zaczerwieniona skóra - ten problem jest akurat najmniej dotkliwy - nie dziwcie się, bo może być dużo dużo gorzej!
Należy wówczas zastosować krem albo balsam silnie nawilżający i łagodzący, najlepiej z dużą zawartością mocznika (Urea). Ja stosuję takie oto specyfiki:
- Joanna Sensual łagodzący balsam po depilacji - recenzja tu [ KLIK ]
- Babydream krem łagodzący do twarzy i ciała dla dzieci - moje ostatnie odkrycie, świetnie łagodzi i nawilża po depilacji :)
- Avene Cicialfate - świetny krem o bogatej konsystencji, przyśpiesza gojenie skóry, jest antybakteryjny, łagodzi skórę :) Mój na zdjęciu wyzionął ostatniego ducha :)
- PILARIX - krem na wrastające włoski z mocznikiem silnie nawilżający i antybakteryjny
- La Roche-PosayCiciaplast - podobne działanie do Avene
U nas zapłacisz kartą