Przedłużanie rzęs metodą 2 do 1 - Piękne i trwałe efekty
Przedłużanie rzęs – wady i zalety
Plusem przedłużonych rzęs jest wygoda. Jeśli są dobrze dobrane i przyklejone, utrzymają się na rzęsach naprawdę długo i będą ładnie wyglądać. Wybór jest tak duży, że jeśli nie za pierwszym razem, to na pewno z czasem uda się znaleźć rzęsy idealne.
Zobacz też
Makijaż no makeup
Minus to konieczność przyzwyczajenia się do przedłużonych rzęs. Gdy będzie ich za dużo, widzi się je na własnym oku, nawet bez lusterka. Mogą okazać się ciężkie, można wyczuwać zgrubienia od kleju, kiedy będą odrastać. Może się okazać, że delikatne i cienkie, naturalne rzęsy, uszkodzą się od kleju lub wypadną pod wpływem ciężaru. W dużej mierze zależy to od zastosowanych produktów i ich dopasowania do naturalnych włosków. Dobra stylistka nie wpuści Was w maliny. Ostatni minus to koszt: kilkaset złotych za pierwsze przedłużenie i zagęszczenie oraz kilkadziesiąt złotych za uzupełnianie co kilka tygodni.
Metody przedłużania rzęs
- Metoda 1:1 – do każdej naturalnej rzęsy zostaje doklejona jedna rzęsa sztuczna. Długość i grubość jest mieszana i dopasowana do naturalnych rzęs.
- Metoda 2:1 – do każdej naturalnej rzęsy zostaje doklejona podwójna rzęsa sztuczna. Długość i grubość jest mieszana i dopasowana do naturalnych rzęs.
- Metoda 3:1 lub 3D – do każdej naturalnej rzęsy zostaje doklejona kępka 3 lub więcej rzęs o różnej długości i grubości.
- Metoda Blink&Go – asymetrycznie doklejone kępki rzęs dla delikatnego, naturalnego efektu. Tańszy zabieg, jednak utrzymują się krócej.
To oczywiście bardzo uproszczony opis, bo pod uwagę trzeba jeszcze wziąć wybór konkretnych rzęs (np. jedwabne, z norek lub syntetyczne). Każde z nich mają swoje plusy i minusy i poddaje się je innym sposobom pielęgnacji czy makijażu. Do wyboru jest także stopień podkręcenia, który najlepiej dopasować do swoich naturalnych rzęs. Nie wszystkie sztuczne rzęsy nadają się do klimatu o dużej wilgotności i wyższych temperatur czy pływania.
Jak pielęgnować sztuczne rzęsy 2D?
O tym, jak postępować z rzęsami 2D wspomniałyśmy po krótce już wcześniej, jednak musicie pamiętać o kilku zasadach, które pozwolą nam zachować efekt po zabiegu i sprawią, że unikniemy nadwyrężenia formy naturalnych rzęs. Musicie dbać o dobór kosmetyków do demakijażu i do makijażu. Sztuczne włoski nie mogą być narażone na kontant z tłustymi substancjami. Dlatego nie należy używać mleczek, dwufazowych płynów czy olejków, a także. cieni do powiek na tłustej bazie (zwłaszcza tzw. "mokrych" cieni). Tłuszcz może rozpuścić klej, przez co odpadną sztuczne włoski.
Po zabiegu należy także unikać sytuacji, w których mogłybyśmy połamać lub wyrwać włoski. Dlatego nie powinno się pocierać oczu czy spać na brzuchu. Nie powinno się także korzystać z sauny i solarium ze względu na wysoką temperaturę, która osłabi klej.
Tak jak wspominałyśmy, należy unikać malowania rzęs czy stosowania eyelinera. Należy to zrobić ze względów higienicznych - ponieważ formuły tych kosmetyków są trwałe, może być je trudno usunąć łagodnymi płynami do demakijażu, a resztki kosmetyków, które mogą zostać, mogą doprowadzić do zapalenia bakteryjnego, a w najgorszym przypadku do grzybicy.
W temacie higieny musimy pamiętać także o dokładnym myciu sztucznych rzęs. Możemy poprosić naszą stylistkę o sugestie co do produktu, który powinnyśmy do tego stosować. Należy także pamiętać o regularnym przeczesywaniu ich silikonową szczoteczką.
Te wpisy również mogą Cię zainteresować:
Te wpisy również mogą Cię zainteresować:
CEO, ZAŁOŻYCIEL I WŁAŚCICIEL SALONU LASH ON W WARSZAWIE ORAZ PLACÓWKI SZKOLENIOWEJ YARNA ACADEMY
Trener stylizacji brwi i rzęs z wieloletnim stażem. Zdobywczyni wielu nagród na mistrzostwach stylizacji rzęs.
Trener stylizacji brwi i rzęs z wieloletnim stażem. Zdobywczyni wielu nagród na mistrzostwach stylizacji rzęs.
Założyciel i właściciel salonu Lash On w Warszawie oraz placówki szkoleniowej YARNA Academy, z kursami w formie stacjonarnej i on-line. Instruktor stylizacji rzęs marki Lash Design. Ambasador marki Pimp My Lashes. Zrzeszona z wieloma grupami w tematyce stylizacji brwi i rzęs. Autorka tekstów o tematyce branżowej do magazynów takich jak Lash Me, czy gazet takich jak Claudia.
Założyciel i właściciel salonu Lash On w Warszawie
oraz
placówki szkoleniowej YARNA Academy
, z kursami w formie stacjonarnej i on-line.
Instruktor stylizacji rzęs
marki Lash Design.
Ambasador marki Pimp My Lashes
. Zrzeszona z wieloma grupami w tematyce stylizacji brwi i rzęs.
Autorka tekstów
o tematyce branżowej do magazynów takich jak Lash Me, czy gazet takich jak Claudia.
Twórca cyklu #edukacyjnyponiedziałek z darmową wiedzą w formie bloga. Aktywna działaczka na forach dyskusyjnych, pomoc okołoszkoleniowa dla swoich kursantów, z tematów zarówno czysto technicznych, jak również formalnych, w kwestiach prowadzenia działalności, wyposażenia salonu czy prowadzenia social mediów. Serdeczna, opiekuńcza, ale i stanowcza.
Twórca cyklu #edukacyjnyponiedziałek z darmową wiedzą w formie bloga.
Twórca cyklu #edukacyjnyponiedziałek
Aktywna działaczka
na forach dyskusyjnych, pomoc okołoszkoleniowa dla swoich kursantów, z tematów zarówno czysto technicznych, jak również formalnych, w kwestiach prowadzenia działalności, wyposażenia salonu czy prowadzenia social mediów. Serdeczna, opiekuńcza, ale i stanowcza.
Jakie rzęsy i którą metodę wybrałam
Ponieważ nie uznaję rzęs czy pędzli z naturalnych futer (niech sobie noszą je norki i wiewiórki, tam ich miejsce), a jedwab byłby mało odporny w azjatyckich warunkach, Weronika doradziła mi rzęsy syntetyczne. Choć bliższa była mi metoda 1:1 lub 2:1, zdecydowałyśmy, że na 30-dniowy wyjazd i trudniejsze warunki pogodowe, przedłużymy i mocno zagęścimy rzęsy metodą 3:1. Uważam, że wyszły nienaturalnie, ale do kamery, niefilmowane z tak bliska jak tu na zdjęciu, wyglądały dobrze. Wiedziałam, że stopniowo będą wypadać, dlatego uznałam, że dobrze będzie mieć ich na początku więcej, na zapas ,).
I tutaj dobra rada na podstawie spostrzeżeń własnych i obserwacji rzęs u innych osób. Mając duże oczy, spory nos i jeszcze do tego duże usta, naprawdę nietrudno o przesadzony efekt. Uważam, że u mnie, w początkowej fazie, też było ich za dużo, ale miałam w tym swój cel :). Pamiętajcie, że rzęsy obciążają powiekę, to bardzo ważna kwestia. U niektórych Pań, które fotografował Mariusz podczas ślubu, na wielu ujęciach widać przymknięte, zmęczone oko. A przecież każda z nas chce wyglądać pięknie, promiennie i na radosną, wypoczętą. Zwłaszcza na ślubnych zdjęciach. Dlatego przed ślubem dobrze rozpocząć testy z rzęsami przynajmniej z 3-miesięcznym wyprzedzeniem.
U nas zapłacisz kartą