Odkryj Sekrety Kremu Pod Oczy od Bobbi Brown
Co zyskujesz?
Zbyt lekka konsystencja, zbyt małe działanie odżywcze albo kiepski skład (z olejem mineralnym) to grzechy główne kremów drogeryjnych i nawet niektórych luksusowych. Każda posiadaczka suchej i wrażliwej okolicy oka wie, że znalezienie odpowiedniego kremu to duża sztuka. Dlatego jeśli uda Ci się zrobić ten ideał samodzielnie, będę się bardzo cieszyć. To jest też dobry sposób na mądre wykorzystanie aktualnie używanego kremu.
Swój domowy krem z awokado zrobiłam na bazie Kale + Aloe marki Youth To The People (klik). Spodobał mi się jego naturalny, organiczny skład i dość dobra cena, ale niestety zabrakło właśnie tej odrobiny odżywienia. Dlatego wykorzystuję olejek z awokado, by wspomóc krem i jeszcze podnieść jego moc nawilżenia.
Wybór odpowiedniego kosmetyku pod oczy - na co zwrócić uwagę?
Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że każdy krem pod oczy będzie pełnić taką samą rolę. Nic bardziej mylnego! Półki sklepowe uginają się od różnych produktów, a każdy z nich oferuje inny efekt.
Najczęściej znajdziemy jednak kremy pod oczy o działaniu nawilżającym, regenerującym, przeciwzmarszczkowym i odżywczym. Należy jednak pamiętać, aby unikać spontanicznych zakupów kosmetyków tylko dlatego, że są w promocji albo poleciła je znana influencerka!
Aby uniknąć nieprzyjemnej niespodzianki w postaci wydania pieniędzy na produkt, który nie działa, zawsze przed zakupem kremu pod oczu zrób dokładny research na temat składników aktywnych, które znajdują się w produkcie.
Nasza lista 10 skutecznych kremów pod oczy znacznie ułatwi Ci to zadanie.
Formuła i aplikacja
Formuła kremu EXTRA EYE REPAIR CREAM jest bardzo gęsta. To pierwszy tak gęsty krem pod oczy z jakim się spotkałam. Moje pierwsze pytanie po otwarciu produktu brzmiało więc: czy to nie obciąży mojej skóry? Czy ta formuła nie jest zbyt gęsta?
Warto zaznaczyć, że BOBBI BROWN ma dwa kremy do twarzy. Jeden nazywa się HYDRATING EYE CREAM (219 PLN / 15 ML), drugi to EXTRA EYE REPAIR CREAM (319 PLN / 15 ML). Zgodnie z opiniami w internecie, warto zakupić ten drugi produkt, ponieważ jego działanie ma być dużo głębsze i bardziej nawilżające niż bądź co bądź, jego tańszej alternatywy.
Oba kosmetyki mają dokładnie takie same opakowania, polecam więc dokładnie sprawdzić przed zakupem, który produkt mamy w koszyku.
Zgodnie z obietnicami producenta EXTRA EYE REPAIR CREAM ma być przeznaczony do każdego typu skóry, ma mieć działanie nawilżające, wygładzające, odżywcze oraz przeciwzmarszczkowe.
Krem jest bogaty w takie składniki jak peptydy, naturalne olejki roślinne i substancje odżywcze. Jego formuła jest bardzo skoncentrowana. To dlatego produkt ma być bardzo wydajny.
Ważna jest również informacja, że od momentu otwarcia trzeba go zużyć w ciągu 6 miesięcy.Skoro inne kremy w tubce o takiej samej pojemności starczały mi na około miesiąc, myślałam, że nie będzie problemu ze zużyciem go w tak długim czasie. Czy jednak na pewno? Zaczynam właśnie czwarty miesiąc jego użytkowania w mojej codziennej pielęgnacji a zużycie kremu widoczne jest na powyższym zdjęciu. Została prawie połowa produktu.
Jeśli więc policzyć, że kremy o pojemności 15 ml starczały mi na około miesiąc a każdy z nich kosztował około 50 PLN, wychodzi na to, że przez 6 miesięcy wydałam na te kremy równowartość około 300 PLN a więc tyle co kosztuje BOBBI BROWN EXTRA EYE REPAIR CREAM.
Działanie
Po trzech miesiącach codziennego stosowania kremu EXTRA EYE REPAIR CREAM jestem gotowa aby wydać opinię o nim.
Produkt jest bez wątpienia drogi. Ale w zamian za to dostajemy niesamowicie dużo nawilżenia, które nie jest krótkotrwałe. O nie. Krem przez cała dobę utrzymuje skórę na odpowiednim poziomie nawilżenia a także, przynajmniej według mojej opinii, sprawia, że skóra jest napięta i nie widać na niej tak bardzo zmarszczek. Wychodzi więc na to, że je optycznie spłyca. Oczywiście nie sprawia, że znikają zupełnie, ale nawet skóra bez makijażu wygląda w tym obszarze dużo lepiej.
Krem fantastycznie sprawuje się również w połączeniu z makijażem. A konkretnie z korektorem. Odnoszę wrażenie, że każdy korektor jakiego używam w połączeniu z tym kremem wygląda po prostu lepiej. Nie wchodzi w zmarszczki i absolutnie ich nie podkreśla. Nie ściera się i nie migruje. Makijaż tej strefy wygląda bardzo dobrze przez cały dzień. A jeśli Nasz makijaż wygląda lepiej to i my czujemy się lepiej, czyż nie? :)
Czy więc warto zapłacić tak dużo za lepszy wygląd i lepsze samopoczucie? Ja uważam, że zdecydowanie tak i chociaż mam jeszcze pół słoiczka kremu to już wiem, że kupię następny słoiczek.
U nas zapłacisz kartą