Krem do twarzy Cicapair Tiger Grass - Skuteczne korygowanie zaczerwienień

CICAPAIR TIGER GRASS

Krem Cicapair zamknięty został w zielonym słoiczku z metalową nakrętką, na której wygrawerowane zostało logo marki.

Dostępny jest w dwóch pojemnościach 15 ml oraz 50 ml. Za mniejsze opakowanie musimy zapłacić 65 PLN, większe natomiast to koszt 185 PLN. Do kupienia TUTAJ.

Wiele z nas zmaga się z problemami zaczerwienionej i podrażnionej skóry. Pisząc zaczerwienionej, mam na myśli nie tylko plamy pigmentacyjne, ale również nadmierne rumieńce, które choć w niektórych przypadkach pożądane, w innych już niekoniecznie.

Bladozielony kolor kremu ma właśnie pomóc w tych problemach jednocześnie nawilżając wrażliwą skórę i ją uspokajając.

W kremie zawarty został wyciąg z wąkotki azjatyckiej znanej właśnie pod nazwą trawy tygrysiej, która ma właściwości kojące i uspokajające.

PODSUMOWANIE

Uważam, a moja opinia wynika z tego jak krem sprawuje się u mnie, że jest to całkiem dobry krem . Dobry, bo zawiera mnóstwo ekstraktów pielęgnujących i uspokajających. Jeśli o mnie chodzi natomiast to przyznaję, że nie do końca odpowiada mi jego konsystencja. Zwykle lubię gęste formuły, ale ta jest dla mnie jednak zbyt gęsta i przypomina krem Nivea w swojej podstawowej, niebieskiej odsłonie. Muszę jednak przyznać, że krem bardzo dobrze sprawdza mi się pod makijaż a do tego chroni przed promieniowaniem słonecznym.

Myślę jednak, że gdybym miała jeszcze raz wybierać produkty z tej serii postawiłabym raczej na kropelki Cicapair, które są zdecydowanie lżejsze. Niewykluczone jednak, że krem sprawdzi mi się bardziej jesienią i zimą, kiedy moja skóra lubi się z cięższymi i bogatszymi konsystencjami kosmetyków pielęgnacyjnych na dzień. Bo jego właściwości odbudowujące i nawilżające są naprawdę warte sprawdzenia. Nie zapominajmy jeszcze o jego kryjącej właściwości, która jest niedostępna wśród wielu innych produktów. Dla mnie korzystanie z niej było bardzo ciekawym doświadczeniem. Nie zgodzę się jednak z innymi użytkownikami, którzy twierdzą, że krem można wykorzystać spokojnie jako podkład do wyrównania kolorytu cery. Dla mnie jest ona zdecydowanie niewystarczające więc w takiej formie na pewno bym nie użyła CICAPAIR TYGER GRASS COLOR CORRECTING TREATMENT. Ale to jest tylko moje zdanie.

A co Wy myślicie o tym zielonym kremie? Sprawdza się u Was? Czy wolicie inne produkty z kolekcji Dr. Jart+?

Jaki krem do twarzy ukryje zaczerwienienia?

Być może niektórzy uważają, że rumieńce są urocze - ale ja wolałabym nie mieć z nimi nic wspólnego. Posiadaczki płytko unaczynionej skóry nieustannie zmagają się z niekontrolowanym zaczerwienieniem. Tzw. „napadowy” rumień pojawia się, gdy się stresujemy, zmieniamy temperaturę, jesteśmy zmęczone – a nawet wtedy, gdy zjemy coś pikantnego. Nie brzmi to zbyt uroczo, prawda? Gdy miałam kilkanaście lat, zaczęłam malować się właśnie z tego powodu. Stosowałam mocno kryjące podkłady, żeby ukryć barwy wojenne, które moja skóra przybierała w najmniej spodziewanych sytuacjach. W efekcie dorobiłam się rozszerzonych porów i do dziś moja skóra pozostaje bardzo wymagająca w pielęgnacji.

Wtedy nikt jednak nie słyszał o koreańskich kosmetykach, ani o składnikach łagodzących rumień. Zwłaszcza, że nawet przy najlepszych staraniach, nie da się całkowicie pozbyć tej przypadłości. Stosując odpowiednią pielęgnację można jednak zadziałać na skórę kojąco i zmniejszyć widoczność oraz nasilenie rumienia. Z pomocą przychodzi tu jeden kosmetyk – krem Cicapair kultowej koreańskiej marki Dr. Jart+.

Dr.Jart+ - Cicapair Tiger Grass Color Correcting Treatment, 50ml - Krem intensywnie redukujący zaczerwienienia

Krem korygujący zaczerwienienia i nierówny koloryt skóry. Zawiera zielone pigmenty , które podczas aplikacji zmieniają kolor na beżowy , nadając skórze zdrowy wygląd . Dzięki zastosowaniu wody z wąkroty azjatyckiej oraz madekasozydu, produkt posiada właściwości pielęgnacyjne i łagodzące. Dodatek niacynamidu działa przeciwzapalnie oraz zmniejsza produkcję sebum. W produkcie zastosowano filtry fizyczne, dające ochronę przeciwsłoneczną na poziomie SPF22. Produkt przebadany dermatologicznie.

Główne składniki aktywne:

  • woda z wąkroty azjatyckiej - działa łagodząco, regenerująco, antybakteryjnie.
  • niacynamid - wzmacnia barierę ochronną skóry, reguluje wydzielanie sebum, działa antyoksydacyjnie, przeciwzapalnie i rozjaśniająco.
  • madekasozyd - substancja pochodząca z wąkroty azjatyckiej, działa przeciwzapalnie, regenerująco, łagodzi podrażnienia, nawilża.
  • filtry fizyczne - zapewniają ochronę przeciwsłoneczną.

Sposób użycia: Aplikuj produkt na oczyszczoną skórę, do momentu aż zielone pigmenty zmienią kolor na beżowy. Możesz stosować samodzielnie lub pod makijaż.

Már az 50 ml-es kiszerelést használom, melyhez jár egy fémtubus kinyomó vagy mi, bocsánat nem tudom a pontos nevét , amivel fel lehet tekerni a fémtubusokat, és maradéktalanul kilehet préselni a krémet.

Czytaj dalej...

Nie mogłam ich nawet pomalować, ponieważ były zwinięte w cieniutki rulonik na szczęście moja przyjaciółka zlitowała się nade mną i podarowała mi w prezencie, później bez skrupułów kupowałam kolejne opakowania.

Czytaj dalej...

Jednak Krem NIVEA nie tylko zapewnia intensywne nawilżenie suchej skóry, lecz także przywraca jej warstwę ochronną, nie przepuszczając szkodliwych czynników zewnętrznych, powodujących wysuszenie oraz łuszczenie się skóry.

Czytaj dalej...

Działanie pielęgnacyjne jest dobre jednak spodziewałam się mocniejszego efektu, brakło tu mi intensywnego nawilżenia, i działania napinająco - ujędrniającego, a przy mojej dojrzałej suchej cerze najbardziej mi na tym zależało.

Czytaj dalej...