Krem do twarzy nawilżający - Cien - pożywka dla skóry
Nawilżenie z zieloną herbatą
Na opakowaniu znajdziemy opis: intensywnie i długotrwale nawilża skórę. Łagodzi podrażnienia. Pozostawia dłonie jedwabiście gładkie.
W przypadku tego kremu, tym co go wyróżnia jest śliczny zapach. Nuty zielonej herbaty są wyczuwalne, ale nie nachalne. Bardzo lubię zieloną herbatę i jej zapach, więc ten krem przypadł mi gustu, troszkę mocniej niż pozostałe. Działanie? Dokładnie takie samo jak w przypadku kremu z dziką różą. Nawilża, odrobinę wygładza, ale bez fajerwerków.
Warto wiedzieć, co się kupuje
Ostatnio marka Tołpa wypuściła do sieci Lidl kilka swoich produktów. Są to produkty sygnowane marką własną Lidla czyli Cien. W ofercie mamy kremy do rąk, płyn micelarny, mleczko do demakijażu, kremy do twarzy, żel-peeling do mycia twarzy, żel do mycia ciała, kremy przeciwzmarszczkowe, serum do ciała, balsam oraz maseczki. Producentem wszystkich tych kosmetyków jest firma Tołpa. Produkty są reklamowane jako vegan friendly. Mają zawierać min. 95% składników pochodzenia roślinnego. No i jest * na opakowaniu, że produkt nie zawiera surowców pochodzenia zwierzęcego.
Bogata oferta Food for Skin jest całkiem spoko. Można sobie kupić wszystko co jest w ofercie i być zaopatrzonym kosmetycznie na co najmniej pół roku. Jeżeli lubicie kosmetyki tej marki, to śmiało lećcie do Lidla (może być w sobotę, ram pam pam pam ,P ). Ceny również są ok. Regularna cena kremów do rąk, bo na nich sie skupię dziś, to chyba 3,49zł. W promocji kosztowały 1,99zł. Byłam ich ciekawa, bo skusiły mnie ładne i poręczne opakowanie.
Nie wiem czy ten test będzie w pełni obiektywny, bo moje dłonie są bardzo wymagające. Szczególnie w czasie jesienno-zimowym, gdy temperatura spada poniżej 10 ° C, a dramat dzieje się, gdy temperatury schodzą poniżej 0°C. Wtedy skóra na moich dłoniach robi mi istny Meksyk. Pęka do krwi, piecze, szczypie, swędzi. Nie pomagają rękawiczki ciągle noszone. Kremy, kremiki i maści. Moja skóra ma wtedy bunt i moim znakiem rozpoznawczym w tych porach roku są popękane, pokrwawione dłonie. Całe dłonie mnie niemiłosiernie pieką i każdy ruch sprawia mi dotkliwy ból. Nic im nie pomaga. Dlatego być może te kremy nie mogły do końca pokazać swoich funkcji. Nie wiem, opisuję swoje odczucia. U was mogą być inne.
Składy
różnią się tylko dodatkami "tytułowymi", czyli jak krem jest z różą to ma aromat różany i adekwatnie w pozostałych kremach.
Podsumowując: wszystkie trzy kremy nawilżają i szybko się wchłaniają. Nie pozostawiają tłustej, lepkiej warstwy. Co do innych właściwości to na moich dłoniach ich nie odczułam. Jednak moje dłonie są bardzo wymagające i być może dlatego nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego działania tych kremów. Jednak mogę o nich powiedzieć, że są w porządku i jako kremy do codziennego stosowania są ok.
U nas zapłacisz kartą