Hmmm, nie mam pojęcia czemu nie ma tu jeszcze mojej recenzji, bo już wykorzystałam próbkę 5ml, po której zakupiłam pełnowymiarowe opakowanie, a tu niespodzianka Tak czy siak, trafiła do mnie kolejna 5ml próbka, tym razem w odcieniu Dore, no to nadrabiam ;.
Głównie pewnie z tego powodu, że z racji wieku i dojrzałej cery 47 , trudno mi znaleźć korektor od oczy, który nie bezie mi podkreślał zmarszczek jednocześnie niwelując te co są jak i rozjaśniając cienie itp.
Okazało się, że krem BB Blemish Balm, czyli w wolnym tłumaczeniu balsam na niedoskonałości jest w stanie nie dość że zakryć moje drobne krostki, wyrównać koloryt, nawilżyć i zadbać o moją delikatną cerę.
Ten pionierski produkt hybrydowy łączy pielęgnację skóry z makijażem i odsłania wyjątkową, przekształcającą fakturę W kontakcie ze skórą, pigmenty CC zmieniają kolor i dostosowują się do odcienia skóry.
jak na BB trwały nie zapycha, nie mam dodatkowych wyprysków a o to u mnie łatwo nie odczułam żeby wysuszał a mam suchą skórę dobrze miesza się z innymi kremami BB mieszam go czasem z najjaśniejszym Resibo, żeby wyrównać kolor jest wydajny, używam ok.